Obserwatorzy

poniedziałek, 8 lipca 2024

Siatka nr 2

Została zrobiona, albo raczej przerobiona ze starej siatki wykonanej szydełkiem dość luźno, w związku z tym uciągała się z ciężarem prawie do ziemi. 

Sprułam starą siatkę, zrobiłam mniejszym rozmiarem szydełka i bardzo ciasno. Nici więc trochę brakło i siatka wyszła taka nieco płytsza. Ale do ładowania zakupów jest całkiem znośna. 

Naturalnie nie rozciąga się już tak jak jej pierwowzór, towaru nie da się tak dużo zapakować, jak do starej, ale służy dobrze i zawsze noszę ją w torbie w razie czego. Została wykonana z włóczki tasiemkowej.


Edytuję tego posta po zachęcie Renaty, by przystąpić u niej do zabawy "siatkarskiej". Moja siata doskonale wpisuje się w kanony tejże. Umieszczam więc banerek:

9 komentarzy:

Renata pisze...

Oj tak, rozciągają się bardzo, ale i towaru zmieści dużo:) świetnie wyszła i na pewno sprawdzi się w praktyce:) Nie pomyślałam o włóczce tasiemkowej, a taka u mnie leży i nie mam na nią pomysłu, może popełnię jeszcze jedną? Byłoby mi bardzo miło, gdybyś dodała ją do mojej zabawy:) pozdrawiam serdecznie

Urszula97 pisze...

Też robiłam kiedyś takie siatki, aktualnie robię inną ale chyba ja użyłam zbyt cienkiego szydelka ale pruc już nie będę bo za dużo zrobione, pozdrawiam serdecznie.

Antonina pisze...

Renato - naturalnie skorzystam z Twego zaproszenia i przystąpię do zabawy siatkowej, tym bardziej, że jeszcze robię następne. Edytuję posta i dodam baner Twojej zabawy. Faktycznie siaty maja tendencję do rozciągania (dzięki temu są pojemne), ale za długie nie mogą być, dlatego trzeba wyważyć długość długość siaty i długość uchwytów.

Renata pisze...

A i owszem ich długość musi być dopasowana do wzrostu:) dziekuje za udział w zabawie i pozdrawiam serdecznie
Ps, wrzuciłam Cię jeszcze żabce;)

a-lenka pisze...

Super wyszła! Będzie służyła i do tego ekologiczna.
Kiedyś supłałam siatki z sutaszu. Nie były robione na szydełku, tylko wiązane supełkami jak sieci rybackie, ale to dawne czasy.
Pozdrawiam Alina

tonka pisze...

Jakoś nie byłam i nadal nie jestem fanką takich siatek.Ta jedna, którą zrobiłam tak samo rozciąga się aż do ziemi ale właśnie przyszło mi do głowy do czego ją wykorzystać, a mianowicie do przechowania cebuli :).

Antonina pisze...

Renato-dziękuję za wrzucenie żabce (chociaż nie wiem co to jest).
Siaty się niesamowicie rozciągają, jeżeli zrobi się je za głębokie i doda długie ucha. Średnio robię 50 oczek łańcuszka na uchwyt. Kiedy robiłam 60, ucha za bardzo się rozciągały. Dlatego też trzeba robić ściśle szydełkiem, żeby potem był ten efekt rozciągania mniejszy.

Tonko - też dobry pomysł, sama miałam taki zamiar, żeby użyć siaty do suszenia, ale cebuli było mało.

a-lenka - uczyłam się wiązać takie siatki na zajęciach technicznych w szkole, właśnie z sutaszu - te się mniej rozciągały, bo sutasz i węzełki usztywniały siatkę. Robiłam taką niebieską. Nawet chciałam sobie przypomnieć technikę wykonania takiej siatki...Nie przyznam się ile to lat temu były te zajęcia techniczne... Szydełkowe niestety mają to do siebie, że się rozciągają po wyładowaniu towarem.

splocik pisze...

Super siatka wyszła z przeróbki. :)
Też wiązałam w szkole siatki z sutaszu, później wykonałam kilka szydełkiem, ale od lat używam szytych toreb na zakupy.
Pozdrawiam ciepło.

barbaratoja pisze...

Bardzo podobają mi się takie siateczki. Jednak u mnie wiszą nie używane.
Twoja ma śliczne denko.

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails