Obserwatorzy

poniedziałek, 30 czerwca 2014

Znani w dzianinie - płaszczyk Małgorzty Kożuchowskiej

Prezentacja dzianin noszonych przez celebrytów to temat w sam raz na wakacje. Myślę, że w związku z nim powstanie kilka postów. Będę też wdzięczna moim Czytelniczkom za linki pokazujące znane osoby ubierające się w ciekawe dzianiny.
Wiele osób obserwuje i komentuje kreacje wkładane przez celebrytów. Różne portale plotkarskie i nie tylko, prezentują znanych na tzw. ściankach, opisując co na siebie włożyli i od jakiego znanego projektanta pochodzi strój. Wiele osób w realu inspiruje się prezentowanymi kreacjami. Nie inaczej dzieje się w dziedzinie dziewiarstwa. Spodoba się paniom jakiś sweter, bluzka, sukienka i "ruszają do boju". Szukają pierwowzorów, ściegów, odrabiają ze zdjęcia, opracowują projekt. Tak było z kocykiem "Baby royal", bluzką Kate Middelton czy sukienką szydełkową Ewy Longori.

Mnie zainteresował płaszczyk dzianinowy naszej rodzimej aktorki:  Małgorzaty Kożuchowskiej. Nie, nie będę odrabiać go ze zdjęcia, jednak jako propozycja dla dziewiarki pragnącej sobie płaszczyk wykonać - może być ten projekt interesujący.



Ja tylko zrobiłabym rękawy za łokieć. Ponadto wydaje mi się, że jest to dzianina maszynowa. Oczywiście da się, bez problemu, wykonać ręcznie coś podobnego .
Więcej szczegółów:


Wykończenie pod szyją
 
Rękaw
 
 Odcięcie pod biustem
 
Prezentowane zdjęcia pochodzą portalu plotek .

sobota, 28 czerwca 2014

Wandzia jedzie nad morze, czyli sweterek w stylu marynarskim

Jak w tytule postu. Ten sweterek to dzianina maszynowa, 100% bawełny. W pierwotnym zamierzeniu miał być biały w granatowe paski, jednak biała bawełna, którą dysponowałam, nie chciała się dać robić na maszynie. Czasu na ręczne dzianie raczej nie było. Zamiar więc zmieniłam i powstał sweterek granatowy w białe paski.

Przód i tył; tył wydłużony o 10 rzędów
 
Dzianina maszynowa; włóczka bawełna 100%, zużycie około 120 g;
rozmiar około 9 miesięcy
 
Całość robiona w osobnych kawałkach, zszywana, rękawy od góry. Pliska przy dekolcie zrobiona została na drutach, wykończenie szydełkiem - oczkami rakowymi. Sweterek zapinany na guziki na ramieniu.

 Detal
 
 Detal

piątek, 27 czerwca 2014

W tym roku pięknie kwitną róże

niestety nie w moim ogrodzie, bo mam tylko dwa krzaki pnącej róży i to takie dosyć rachityczne. Nie da się ukryć, że słabo rosną, a to przemarzną, a szara pleśń je zaatakuje. A tak naprawdę, to pewnie i mają mało słońca. Nie zmienia to faktu, że podziwiam róże w cudzych ogrodach urzekające pięknością barw i bogactwem kwiecia.


Dość absorbujący tydzień mam za sobą, dlatego marnie z robótkami i blogowaniem. Lista Bloggera powróciła na miejsce, można więc było nadrobić zaległości czytelnicze, a gdy znajdzie się więcej czasu, należałoby sprawdzić  feedly - proponowane w komentarzach do poprzedniego postu, gdzie ponoć spokojnie można stworzyć listę czytelniczą blogów nas interesujących.

Tymczasem tylko kolejne chusteczki dla dziewczynki uszyte przez prababcię:



I jeszcze jedna  cieniutka zrobiona przeze mnie z bawełny na maszynie:


.

wtorek, 24 czerwca 2014

Lista czytelnicza Bloggera

U mnie awaria trwa już drugi dzień. Lista czytelnicza obserwowanych blogów na pulpicie nawigacyjnym pokazuje tylko jednego bloga.  Nie pomaga klikanie na "Wyświetl więcej" czy też "Wszystkie blogi", ani też na "Listę czytelniczą". Jeden blog i koniec. Podobny problem - zdaje się - pojawił się też na innych blogach. Wiem w tej chwili o dwóch. Podejrzewam jakąś awarię Bloggera. Bywały już różne - takiej jeszcze nie było. Wyczyściłam historię przeglądania i dalej nie mam pomysłu. Pewnie trzeba czekać.
Naturalnie utrudnia to przeglądanie nowych wpisów u koleżanek blogowiczek, bo informacji o nich po prostu nie ma. Część nowości oglądam korzystając z "Listy blogów, które odwiedzam" - pasek boczny. Jednak mam tam większość blogów, których nie obserwuję (część obserwuję, a część nie) . To nieobserwowanie wynikało z ograniczeń ilościowych obserwowanych blogów. Bo jak się osiągnęło jakąś tam liczbę, już nie można było dodawać do obserwowanych.
Dalej mam jeszcze listę czytelniczą "Bloglovin" - jednak korzystam z niej nieczęsto i nie dodawałam nowych blogów.
Jestem ciekawa jak u moich Czytelniczek - czy macie podobny problem?

niedziela, 22 czerwca 2014

Dopiero wczoraj

ukończyliśmy obkładanie kamieniami brzegu oczka wodnego. Samo wyfoliowanie stawku i posadzenie roślin, było akcją szybką, bo rośliny nie mogły czekać. Ale już wykończenie trwało i trwało; nie była to pilna praca, a na drodze do jej ukończenia stawały: a to niesprzyjająca aura, a to brak czasu, a to pilniejsza  robota... Te bardzo duże kamienie dźwigał mąż z sąsiadem i zostały posadowione już kiedyś. My wczoraj zabraliśmy się za resztę i tak to teraz wygląda:

 

Zapewne znów będzie spokój na  jakieś 10 lat. Lilie mocno okaleczone, niestety pewnie w tym roku nie zakwitną, albo wypuszczą jakieś pojedyncze kwiaty. W stawku żyją dwa karasie (kiedyś dostaliśmy od sąsiada trzy małe rybki, jak widać przetrwały dwie), które najpierw zostały wyłowione i czekały w balii, by potem wrócić do swego dawnego miejsca zamieszkania. Rybki mają po jakieś  10- 12 cm. Wróciły też żaby. Mam nadzieję, że przeżyją (co jakiś czas przychodzi zaskroniec, który na nie poluje).
I jeszcze "kipiąca", letnia zieloność łąk, po których dziś wędrowałam z psami:





LinkWithin

Related Posts with Thumbnails