W roli głównej maliny. I te dwie maliny wykonane szydełkiem i służące jako breloczek, to bohaterki sierpniowego wyzwania u Splocika.
Miały być trzy wymagania do wyboru:
1.Wszystko co powoduje przyspieszenie krwi, jest prawdopodobnie warte zrobienia. (Hunter S.Thompson).
2.Kolor: malinowy i chabrowy.
3.Dowolna praca (dekoracja mała, duża lub element dekoracyjny ze wskazaniem jego przeznaczenia.
Odnoszę wrażenie, że pasują wszystkie trzy.
.png)
9 komentarzy:
Słodkie wyszły Ci te malinki, piękny brelok, pozdrawiam.
Śliczna ozdoba torebki. Pozdrawiam serdecznie 🌷🌷
Te maliny są przeurocze! ❤️🍓 Szydełkowe breloczki mają mnóstwo uroku, a do tego idealnie wpisały się w sierpniowe wytyczne. Kolor malinowy jest jak najbardziej na miejscu, a sam pomysł zdecydowanie „przyspiesza krew” – aż chce się od razu sięgnąć po szydełko! 😊 Moim zdaniem wszystkie trzy wymagania zostały spełnione z nawiązką. Piękna, pomysłowa i bardzo smakowita realizacja! 👏🧶
Bardzo fajny breloczek :)
Miło mi, że bawisz się u mnie :)
Twój link i fotka znajdą się w podsumowaniu sierpnia.
Pozdrawiam ciepło
Piękny breloczek powstał. I jaka ozdóbka. Pozdrawiam
Te malinki również świetnie pasują do torebki!
Z doświadczenia wiem że takie małe najtrudniej zrobić, także podziwiam 🙂
Śliczne szydełkowe malinki :) Sprawdzą się jako breloczek lub zawieszka. Pozdrawiam:)
Piękny i praktyczny breloczek. Chociaż czytając tytuł wpisu miałam nadzieję na jakiś smakowity post. Pozdrawiam serdecznie
Prześlij komentarz