Obserwatorzy

czwartek, 8 października 2026

Wianki

to ilustracja drugiej zabawy blogowej, w której biorę udział: Nici, nitki niteczki i jesienna odsłona magii jesieni. Niezwykła i dość oryginalna: 

Zrobiłam dwa wianki. Bazę styropianową okleiłam kawałkami mchu, a potem jeszcze owinęłam nitką do szycia na maszynie, taką cieniutką, której prawie nie widać. Na koniec spryskałam wianki lakierem do włosów, żeby mech się lepiej trzymał. 

Praca na ostatnim etapie przyspieszyła, kiedy już formowałam wianek, ale wcześniej była dość żmudna.

Nazbierałam w lesie mchu, potem go suszyłam, następnie podsuszony dzieliłam palcami, by uzyskać mech i wykruszyć wszystkie niepotrzebne: kamyczki, ziemię, listki itp. Dopiero tak przebrany mech, z którego wypadło mnóstwo zanieczyszczeń ponownie podsuszyłam i potem można było z niego skorzystać. 

Taki wianek może być ozdobą na drzwi, biurko, może zostać zawieszony w ogrodzie itp. Moje wianki powędrują na cmentarz, na groby.

Mają stanowić osłonę małych gipsowych aniołków, jak pokazuje ostatnie zdjęcie.

poniedziałek, 5 października 2026

Wałek izolujący przepływ powietrza

pod drzwi. Właśnie  wczoraj w nocy go skończyłam. Został przeznaczony jako izolacja pod drzwi wejściowe do budynku, którędy ciągnęło jesienią, albo wczesną wiosną zimne powietrze. 

I tak się złożyło, że doskonale wpisał się w wymagania Małych Dekoracji u Splocika na październik.


Wymagania są idealne, jeżeli chodzi o moją pracę:

1. Cytat: "Musimy zaakceptować, że nie zawsze będziemy podejmować właściwe decyzje, że czasem popełnimy totalne błędy - zrozumieć, że porażka nie jest przeciwieństwem sukcesu, lecz jego częścią". - Arianna Huffington

2. Kolor - brązowy i cytrynowy

3. Dowolna praca - dekoracja mała, duża lub element dekoracyjny ze wskazaniem jego przeznaczenia. 


Naturalnie ma tu zastosowanie punkt 2 i 3. Występuje kolor żółty (cytrynowy) i brązowy (paski). Ma wałek funkcję użyteczną i dekoracyjną. A więc spełnia co najmniej dwa kryteria.



Słabo widać kolory, ale w mieszkaniu było dość ciemno.

poniedziałek, 28 września 2026

Zabawa blogowa

u Splocika i jej wytyczne na wrzesień spowodowały moje opóźnienie. Koniecznie chciałam wykonać coś w kolorze śliwkowym, dlatego czekałam na natchnienie (które nie przychodziło) i szukałam w swoich zapasach włóczki w tym kolorze. W końcu wszystko się zgrało. Przypominam wytyczne na wrzesień:

1. Cytat: "Twoje ograniczenia są tylko w twojej głowie". - Oliver Napoleon Hill

2. Kolor: wrzosowy (klasyczny) i śliwkowy (węgierkowy)

3. Dowolna praca - dekoracja mała, duża lub element dekoracyjny ze wskazaniem jego przeznaczenia. 

Wydaje mi się, że teraz pasują wszystkie wytyczne do mojej prezentacji: 

Zrobiłam szydełkiem maleńkie kwiatuszki w kolorze śliwkowym, mające ożywić lnianą koszulę. Mam wrażenie, że stanowią niebanalną ozdobę.




Nakłada się je na guziczki i ma się odmienioną bluzkę czy koszulę. Niżej prezentuję zdjęcie z Pinterest z kolorowymi kwiatkami (można i tak) oraz ze schematem, z którego korzystałam.

czwartek, 24 września 2026

Były liliowce, teraz są lilie

jakoś nigdy wcześniej nie sadziłam lilii, jednak w ostatnim roku się pokusiłam i mogę pochwalić się takimi oto kwiatami:






Kwitły całą drugą część lata, prawie do teraz, gdyż posadzone w maju, taki miały okres wegetacyjny. Posadzone nieopodal miejsca wypoczynkowego, raczyły nas cudownym zapachem przez lipiec, sierpień i wrzesień.

czwartek, 17 września 2026

Jeże

pragnę dedykować zabawie blogowej u Anetty "Nici, nitki, niteczki" na wrzesień bieżącego roku.


Wprawdzie moje jeże pochodzą z Temu i jedyne nitki przeznaczone do powieszenia są przewleczone przez dziurki, które sama zrobiłam. Jednak z kolei same jeże doskonale wpisują się w jesienną aurę. U mnie zawisły w oknie i cieszą oczy jesienną odmianą:








Fotografie robione były w różnych porach dnia, żeby jeże mogły się najlepiej zaprezentować, gdyż nieustannie w oknie odbijał się ogród, albo meble kuchenne. 
Mam nadzieję, że Anetta zaliczy mi to zadanie.


niedziela, 16 sierpnia 2026

Malinowy post

W roli głównej maliny. I te dwie maliny wykonane szydełkiem i służące jako breloczek, to bohaterki sierpniowego wyzwania u Splocika. 


Miały być trzy wymagania do wyboru: 

1.Wszystko co powoduje przyspieszenie krwi, jest prawdopodobnie warte zrobienia. (Hunter S.Thompson).

2.Kolor: malinowy i chabrowy.

3.Dowolna praca (dekoracja mała, duża lub element dekoracyjny ze wskazaniem jego przeznaczenia.

Odnoszę wrażenie, że pasują wszystkie trzy.





niedziela, 9 sierpnia 2026

Poduszka

Remont w chałupie postępuje małymi kroczkami, więc musiałam pomyśleć o poduszkach na wersalkę. Na razie zrobiłam jedną, druga jest w trakcie szydełkowania. Kupiłam nici w "Action", zdaje się poliestrowe (wyglądają jak kordonek); jeden motek waży 12,5 dkg. Wyszły mi dwa motki na poszewkę szydełkową. Jedna strona jest w jednolitym kolorze (tu zielony), druga w melanżowym). Wielkość poszewki to 40 x 40 cm.



Tę poduszkę pragnę dedykować zabawie blogowej u Anetty "Nici, nitki, niteczki" na sierpień bieżącego roku.

Jeszcze zbliżenie na poduszkę z obu stron:



Wzór najprostszy: trzy słupki, oczko łańcuszka, trzy słupki itd.

niedziela, 26 lipca 2026

Moje liliowce

W dużym ogrodzie skupiłam się na kolekcjonowaniu różnych odmian liliowców. Teraz kwitną, ku mej radości. Kwiat niestety rozwija się w jeden dzień i na drugi przekwita, jednak na gałązce jest ich kilka i dlatego cieszą oczy. Mam chyba kilkanaście odmian, niektóre bardzo podobne do siebie, inne dość rzadkie. Na zdjęciach są pokazane niektóre dwukrotnie, inne tylko jeden raz.





















LinkWithin

Related Posts with Thumbnails