Obserwatorzy

piątek, 5 kwietnia 2013

Kapliczki przydrożne. Kapliczka w Sanoku przy ul. Lipińskiego i Murarskiej

Ukryta za żywopłotem, z lipami niemal w nią wrastającymi na narożach. Setki razy przejeżdżałam nieopodal tej interesującej kapliczki.


Danych nie mam żadnych, niewątpliwie jest dość stara o czym świadczą detale i te drzewa, które kiedyś ktoś posadził zbyt blisko budowli, a teraz ją przytłaczające.

 
Kapliczka odnowiona, pomalowana, ma wmontowaną kratkę wentylacyjną. Teraz jeszcze urzeka zachowanymi detalami stolarki i konstrukcji dachu.



 

środa, 3 kwietnia 2013

Pulowerki

W oczekiwaniu na wiosnę  machnęłam sobie dwa pulowerki. Lubię nosić pulowerki czy kamizelki  na bluzki koszulowe, szczególnie wiosną, kiedy już za ciepło na sweterki, a w samej bluzce jeszcze za bardzo ciągnie po plecach, kiedy wyłączą ogrzewanie w pomieszczeniach.
Pierwszy w kolorze czarnym wykonany jest szydełkiem (dość wysoki ściągacz zrobiłam na drutach), na okrągło. Miał to być lekki, ażurowy pulowerek, który można, w razie potrzeby, włożyć pod żakiet:

 Druty 3 mm, szydełko 2,1 mm Tulip;
włóczka "Kocurek" 100% akryl, 520m/100g; zużycie 120 g.

 
Detale
 
Wzór
 
Pulowerek został wykończony półsłupkami, ostatni rząd to oczka rakowe.
 
Pulowerek nr 2 został zrobiony na drutach, na okrągło. Jest zdecydowanie cieplejszy, nieco bardziej obszerny (bez taliowania), bardziej sportowy:
 
Druty 3 mm i 3,5 mm; włóczka "Regia" 75% wełny, 25% poliamid; 125m/100g; zużycie 200 g
 
 
Pulower został wykończony ściągaczem 2x2, zwieńczonym sznureczkiem (dzięki temu dekolt i pachy się nie rozciągają). Gotowy już wyrób bardzo się naciągnął po namoczeniu (a nie robiłam zbyt luźno). Obawiałam się, że już tak zostanie, jednak po wysuszeniu wrócił do pierwotnych rozmiarów. Byłoby mi szkoda pracy, gdyby forma rozciągnięta była monstrualnych rozmiarów. A sam pulower z założenia też jest nieco luźniejszy.

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

A u nas jeszcze nie ma śniegu...

Inni lepią wielkanocne bałwany i zające, odprawiają śniegowego śmigusa dyngusa, a u nas na razie nie ma świeżego śniegu. Mało tego przyroda, mimo zimna, stara się  jakoś trzymać tego cyklu zmian pór roku. Jeden staw, wolny już niemal z lodowych okowów, stał się miejscem łabędzich zalotów. Dziesięcioro ptaków dostojnie pływało po stawie - zwykle zostaje tam dwie pary.



Czapla kołowała nad swym żerowiskiem, kaczki przelatując w kluczach głośno kląskały:


A ja szybkim marszem przemierzyłam czołgowisko. Psice wykorzystały spacer i biegały, jakby zostały wypuszczone z klatki. Żywej duszy (ludzkiej) dziś na spacerze nie spotkałam.




Dziękuję bardzo za życzenia świąteczne.

środa, 27 marca 2013

Świąteczne przygotowania

dopiero przede mną. Jutro sprzątanie i gotowanie. A dziś jeszcze serwetki płócienne obrobione koroneczkami. W zamyśle przeznaczone są do koszyka z pieczywem:





Schemat koronki serwetki w kratkę
 
I jeszcze pierwsze dni wiosny Anno Domini 2013:
 
 
 


 

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails