zrobiłam szydełkiem do kompletu cytrynowego. Taki gadżet, który ma rozjaśnić letnie dni pod altaną, kiedy w końcu zrobi się ciepło, a spod altany znikną wyeksmitowane z domu meble (robimy mały remont).
Moje szydełkowe cytryny dedykuję zabawie blogowej u Splocika "Małe dekoracje" na czerwiec.
Cytryny wpisują się w wymagania przygotowania dekoracji:
1.Cytat: "Każda praca jest możliwa, jeśli podzielić ją na małe odcinki". (Abraham Lincoln)
2.Kolor: żółty słoneczny i liliowy bzowy.
3.Dowolna praca: dekoracja mała, duża lub element dekoracyjny ze wskazaniem jego przeznaczenia.
Sądzę, że przynajmniej dwa warunki spełniłam do tego wyzwania.



.png)
9 komentarzy:
Cytryny jak naturalne wyszły, coś cytrynowo się zrobiło, pieknie wygląda, pozdrawiam serdecznie.
Fajne te Twoje cytryny i na pewno rozjaśnię Wam pobyt pod Altanką. Jak widzę szydełko jak nic Twoja pasja , zresztą to fajny gadżet , można go wszędzie zabrać bo mało miejsca zajmuje!!
Pozdrawiam
Podziwiam, bo wiem że takie drobiazgi wymagają czasem większej pracy niż jakis większy udzierg. Pozdrawiam 🙂
Świetne cytrynki. Razem z podkładkami tworzą piękny komplet. Bardzo lubię te cytrynowe akcenty. Pozdrawiam serdecznie ♥️ 🥰
Super cytrynki - soku z nich nie wyciśniesz, ale to wspaniała cytrynowa dekoracja. :)
Miło mi, że bawisz się u mnie :)
Twój link i fotka znajdą się w podsumowaniu czerwca.
Pozdrawiam ciepło
Piękne cytryny. Podobnie jak cała Twoja kolekcja. Pozdrawiam
Świetne ❤️
Fajny pomysł na szydełkową dekorację.
Śliczne są te cytrynki. Takie pracy wymagają dużo zaangażowania, podziwiam i pozdrawiam.
Prześlij komentarz