z resztek, tzn. częściowo. Bazę stanowiła zielona włóczka (kolor zgniła zieleń) plus jakieś beże (resztkowe). Wszystko skomponowane tak, by pasowało kolorystycznie. Wielkość: 130/170 cm. Robiłam szydełkiem nr 6.
Pledzik jest w sam raz do okrycia nóg, albo położenia się pod nim. Wzór to słupki (1 rz.), półsłupki (2 rz.) i tak naprzemiennie.
11 komentarzy:
Świetnie połączyłaś włóczki, a pled wygląda na miękki i ciepły.
Na pewno przyjemnie otulić się nim. :)
Pozdrawiam ciepło
Piękny, znów zapasy pomniejszone a kocyk na nogi fajna rzecz, pozdrawiam
Kiedyś też robiłam pled z resztek włóczki której Ci u mnie dostatek, ale nie został u mnie za dużo mam tych pledów do końca życia ich nie zużyję. Twój wyszedł super, ale kosztował Cię niemało pracy. Super że się przedaje !! W sumie to fajnie że nic się nie tworzy do szuflady u Ciebie i wszystko jest po coś i dla kogoś !!!
Pozdrawiam
Fajny i zapewne cieplutki pled. Kolejny plus to wykorzystane resztki włóczki:) Pozdrawiam:)
Cieplutki , melanżowy pledzik. Kolor zielony zawsze wychodzi na zdjęciach nie tak jak w realu. Pozdrawiam serdecznie ♥️
Wygląda bardzo ciekawie. Pozdrawiam
Ciepły, szydełkowy pled, to przydatna rzecz, tylko dużo włóczki na niego wychodzi. Nie wszystkie moje resztki pasują do siebie kolorystycznie. Tobie udało się wykorzystać zapasy i stworzyć stonowany melanż. Ile waży ten Twój koc ? Pozdrowionka!
Świetny pomysł na zalegająca włóczkę:) też mam w planach koc tylko motywacji brak;) Pozdrawiam serdecznie
Bardzo fajnie ;)
Piękny pled 🤩 Pozdrawiam
Takie pledy bardzo się przydają, sama mam kilka a jeden nawet w pracy. Fajny pomysł na wykorzystanie włóczek, które zalegają i nie wiadomo co z nich zrobić.
Prześlij komentarz