Obserwatorzy

środa, 21 grudnia 2011

Szalik męski

Nie ukrywam, że podpatrzyłam ten szalik u tuptup. A że okres przedświąteczny i czas prezentów, to na prezent gwiazdkowy "ukręciłam" podobny:

  Druty 5,5 mm; włóczka Himalaya Padish  180 m/100 g (20% akryl, 30% wełna), kolor 50210 i 50206; zużycie 200 g

Włóczka  mniej szlachetna, aniżeli tuptupowa, ale z efektu jestem zadowolona. Była to robótka tzw. kolejkowa (robiłam ten szalik ze 2 tygodnie podczas wysiadywania w kolejkach np. do lekarza). Szalik wydaje się milusi i dość ciepły.


Mężczyzna, dla którego został zrobiony, zdaje się, lubi niebieską gamę braw i mam nadzieję, że będzie zadowolony z prezentu. Przyznam się, że  zamówiłam początkowo w internecie inne kolory i kiedy je ujrzałam w rzeczywistości - stwierdziłam, że są bardziej damskie, niż męskie. Ostatecznie "na żywo" pooglądałam włóczkę w miasteczkowej pasmanterii i wybrałam powyższe kolory.
Zmykam teraz do gotowania świątecznego, zamierzam robić gołąbki i przygotować ciasto na pierniczki. W sobotę  narobiłam pierogów; w niedzielę lepiłam uszka. Pracę przedświąteczną muszę sobie rozkładać na raty, bo nie zdołałabym wszystkiego przygotować w ostatni dzień.

niedziela, 18 grudnia 2011

Żakardy. "Fair isle" - szkocki wzór żakardowy

Niektórzy terminu "Fair isle" używają ogólnie w odniesieniu do dzianin powstałych metodą żakardową. Jednak ta technika dziania związana jest  ściśle ze Szkocją. Nazwa jej pochodzi od  małej wysepki Fair Isle  (północna Szkocja), stanowiącej część Wysp Szetlandzkich. Można  powiedzieć, że to  książę Walii, późniejszy król Edward VIII „wylansował” w 1921 "Fair isle" występując podczas gry w golfa w bezrękawniku dzianym tą techniką.



 Sonia Rykiel

 Tory Burch


Tradycyjnie wzory "Fair isle" ponoć kopiują wzory z odzieży hiszpańskich żeglarzy. Mają ograniczona paletę barw, mniej więcej do pięciu. Klasyczne kolory to odcień czerwonego, indygo i blado-żółty. Należy używać tylko dwóch kolorów w jednym rzędzie wykonując dwa lub trzy kolejne oczka danego koloru, by na lewej stronie robótki nie było zbyt długich pasm „wiszących” nitek. Nowocześniejsze sposoby dziania umożliwiają wplatanie tych długich pasm w robótkę, tak że lewa strona wygląda estetycznie. Tradycyjnie  techniką "Fair isle" robi się na okrągło, rozcinając otwory na rękawy.

 John Varvatos

 Juna Watanabe

Mieszkańcy Fair Isle używali ekstraktów roślinnych do farbowania wełny, otrzymując subtelne, stonowane kolory przędzy. Wprowadzenie barwników syntetycznych umożliwiło farbowanie wełny na jasne i żywe kolory. Wzory stosowane w "Fair isle"  mogą być różne: używa się motywów geometrycznych, roślinnych,  zwierzęcych. Wzór powtarza się zarówno poziomo, jak i pionowo, zwykle na ciemniejszym tle, tworząc subtelne paski.
Oprócz swetrów, wzywa się tej techniki do dziania skarpet, rękawiczek,  czapek, szalików.
 
 Ralph Lauren

Asos

Powyżej umieściłam  fotografie dzianin projektantów mody, którzy wykorzystali  technikę "Fair isle" do realizacji swych projektów. 




czwartek, 15 grudnia 2011

Żakardy. Sweter - wzór norweski (2)


Sweter z jeleniami zrobiłam dla Matyldy. Córka zażyczyła sobie  kolor czerwony z wrabianym białym wzorem. Nie mogłyśmy się jednak zdecydować czy zrobić gwiazdki, czy jelenie. Ostatecznie wybrałam jelenie.

Druty 3 i 3,5 mm; włoczka 100%  akryl ze starych zapasów; zużycie około 47 dkg (40 dkg kolor czerwony, około 7 dkg - biały)

Zbliżenie na jelonki


Sweter jest długi - 75 cm i raczej będzie to tunika. Robiony bezszwowo od dołu, klasycznie bez taliowania, rękawy z kolei wrabiane od góry (od główki rękawa). Projekt wpasowuje się w aurę mikołajowo-świąteczną. Myślę, że  będzie noszony w przez całą zimę. Zdjęcia zrobię na właścicielce, kiedy przyjedzie na święta.
Korzystałam z tego schematu:


Wykonując ten sweter trenowałam metodę takiego przeplatania nitek, by nie było na lewej stronie długich wiszących kawałków włóczki.
Porady na ten temat można zobaczyć tu:
W tym wątku na osince umieszczono filmiki pokazujące jak  to robić:
Mnie jednak  najlepiej  pokazały tę metodę filmiki yoshtaua



Dodam jeszcze, że pracę metodą żakardową ułatwia bardzo taki naparstek dziewiarski:

Zdjęcie ze strony "Zamotane"

wtorek, 13 grudnia 2011

Choinki jak pierniczki


Nie robię śnieżynek i aniołów w tym roku. Zrobiłam tylko kilka "piernikowych" choinek z włóczki:


Wzór znaleziony na Ravelry, wydał mi się bardzo wdzięcznym.



Poza opisem, autorka zamieściła także schemat  choinki. Robi się łatwo i szybko. Oczywiście choineczki można ozdobić  jakimiś koralikami, lub haftami.
A tu jeszcze czerwona i białe:

sobota, 10 grudnia 2011

Żakardy. Swetry tzw. norweskie - ogólnie

Historia dziewiarstwa
Kilka swetrów żakardowych zrobiłam w swym życiu. Nie było to może szczyt osiągnięć dziewiarskich, ale noszone były. Ostatnio znów żakardy mnie zafascynowały. Chwilowo przełożyło się to na zgłębianie informacji na temat  tradycji, technik i sposobów dziania oraz trendów w modzie. I jak się okazało jest to temat rzeka... "Rzeka" tak głęboka i szeroka, że korzystając z dobrodziejstw internetu i możliwości translatora wiedzę swoją i owszem pogłębiłam. Dodam, że w języku polskim nie ma sensownych publikacji na te tematy.
Zacznijmy w ogóle od  wyjaśnienia pojęcia "żakard" - to tkanina z utkanymi wzorami. Jako materiał obecnie jest produkowana na specjalnych maszynach. Taką maszynę do produkcji żakardu wynalazł lioński tkacz Joseph Marie Jacquard w 1805 roku, czym spowodował prawdziwą rewolucję w tkactwie. Maszyna żakardowa może kierować każdą nitkę osnowy osobno, co umożliwia tworzenie wzoru na dużej powierzchni i dużych raportów. Wcześniej możliwe było uzyskanie podobnego efektu na krosnach ręcznych. Nas jednak interesuje żakard wykonywany  na drutach (oczywiście techniką żakardową można wykonywać też dzianiny na szydełku). 

Zastanawiałam się dlaczego niektóre wzory  żakardowe nazywają się "norweskie", inne "Fair Isle" (wiele dziewiarek obecnie pojęciem Fair Isle nazywa ogólnie wzory żakardowe) i od czego to zależy oraz czym się różnią. Można uznać, że kolebką wzorów żakardowych są kraje skandynawskie, jednak nie bez znaczenia jest też Islandia i Szkocja. I tak pokrótce można uporządkować (nie wiem do  końca czy jest to prawidłowa klasyfikacja, bo nie miałam możliwości zweryfikowania swych wiadomości  - może panie  mieszkające w tych krajach je uzupełnią). 
Techniki żakardowe: selbu, setesdal, bohus są charakterystyczne dla krajów skandynawskich; kolebką Fair Isle jest mała wysepka w północnej Szkocji, a wzór Argyle pochodzi z Argyll z zachodniej Szkocji. Islandia dała początek technice nazwanej lopi. Należy tu wspomnieć też o norweskich swetrach „Marius”. Wprawdzie irlandzkie swetry z aranami (warkoczami) nie są wykonywane techniką żakardową, ale stały się inspiracją dla wielu dziewiarek i  projektantów. Więcej na ten temat technik żakardowych napiszę w kolejnych postach.
Aby rozjaśnić nieco monotonię dzisiejszego wpisu  polecę kilka ciekawostek  z serii „swetry norweskie”.  Jeżeli interesują nas modele i wzory norweskie, wiele możemy znaleźć na stronie Dropsa

Mnie spodobały się te projekty:

oraz niektóre tegoroczne propozycje „Vereny” .


Porywająca jest też  kolekcja D&G zima 2011



Na podsumowanie: tak Dominik Waszek w tekście „Panowie – teraz swetry”  wyjaśnia znaczenie pojęcia sweter na Wyspach Brytyjskich:
Zakładane przez głowę, czyli „wciągane” swetry bywają najczęściej nazywane sweater, możemy jednak spotkać się również w określeniem pullover, którego w Polsce używa się raczej na określenie bezrękawnika. Sweater bywa też nazywany „jumper”, tu jednak uwaga, bo ta zasada obowiązuje wyłącznie na Wyspach. W USA jumper to niezobowiązujące określenie fartucha czy... kitel. Co starsi czytelnicy pamiętają też pewnie z języka polskiego określenie „jersey”, którym na Wyspach nazywa się swetry już coraz rzadziej, ale wciąż jeszcze da się je usłyszeć.
Na tym jednak nie koniec zabawy. Grubym faux pas będzie użycie słowa sweater w odniesieniu do swetrów rozpinanych lub zasuwanych. Na te ciuchy w Wielkiej Brytanii mówimy kardigan i kropka. Jednak bawełnianej bluzy w stylu sportowym, nawet jeśli rozpinana, nie nazwiemy już cardiganem, ale raczej sweatshirt. Jeśli jednak chcemy wprawić sprzedawcę w osłupienie, poprośmy o „golf”. W najgorszym przypadku odeślą nas do najbliższego salonu Volkswagena, w najlepszym wytłumaczą, że przylegający do szyi kołnierz swetra nazywa się tutaj polo neck lub turtleneck.

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails