Obserwatorzy

środa, 14 września 2016

Wystawa o Kazimierzu Przerwie-Tetmajerze (II Zjazd Karpacki w Sanoku)

Końcem sierpnia, dokładnie między 24, a 28 sierpnia odbywał się w Sanoku II Zjazd Karpacki pod hasłem "Karpaty - Góry Kultury". Cel: promocja i rozwój Karpat od Czech, aż po Rumunię oraz opracowanie wspólnej strategii rozwoju różnych grup etnicznych zamieszkujących Karpaty.  Dyskutowano o tym na konferencjach naukowych. W programie znalazły się też elementy turystyczno-artystyczne: rajd górski, prezentacja różnych grup etnicznych podczas wspólnego przejścia ulicami Sanoka, jarmark karpacki i wystawy. Zjazd zamykał występ zespołów artystycznych w sanockim skansenie.




Nie, nie uczestniczyłam w tych uroczystościach. Zgoła coś innego stało się powodem, że o tym zjeździe wspominam. Brat mój zapalony podróżnik, turysta, przewodnik górski, prezes (do ostatniego zjazdu) Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego pojawił się tu na zjeździe. Była tuż też (w sanockim skansenie) zaprezentowana wystawa o życiu,  twórczości i działalności  poety związanego z górami: Kazimierzu Przerwie-Tetmajerze, której pomysłodawcą, kuratorem i  autorem scenariusza był mój brat.


Mój brat Józef Haduch na tle ekspozycji
 
Wystawa z jednej strony promuje postać poety (powstała z okazji 150 rocznicy jego urodzin), z drugiej strony promuje też działalność PTT. Więc jakżeby mogłam nie wybrać się, by ją obejrzeć. W tamtą niedzielę wróciliśmy z mężem z grzybobrania, coś tam zjadłam i pojechałam do skansenu - ponoć w ten dzień upływał już czas ekspozycji (potem przedłużono go o tydzień, ale o tym nie wiedziałam).







Porobiłam zdjęcia plansz (jak się okazuje jedne mniej, drugie bardziej udane - zdjęcia oczywiście), popatrzyłam na występy zespołów folklorystycznych, dzięki bratu zrobiłam sobie fotkę z  prezesem Związku Podhalan.


Andrzej Skupień - Prezes ZGZP z lewej,  mój brat, obok drugiego pana w stroju góralskim -ja
 
Wystawa następnie została zaprezentowana w Zespole Szkół nr 1 w Sanoku. Teraz już pojechała do następnego miasta. Jest tak pomyślana, że treści w niej zawarte są ponadczasowe, przede wszystkim ukazują postać poety: Kazimierza Przerwy-Tetmajera, więc mimo upływu czasu od uroczystości rocznicowych - jest wciąż aktualna. Może być pokazywana w każdym miejscu (szkole, bibliotece, domu kultury) i w każdym czasie.













Pokazałam wszystkie plansze - a co tam, niech będzie ku pamięci.

niedziela, 11 września 2016

Schyłek lata

Wrześniowe lato rozpieszcza słońcem. Końcem sierpnia poprałam i spakowałam letnie ubrania - teraz jednak jeszcze je wyciągam. Upały. Nawet wieczory bywają ciepłe. Jedyny dyskomfort to rosa, która leży długo na trawie, w niektórych miejscach w ogrodzie (pod lasem) - nie znika przez cały dzień.
Oczywiście zbieram plony lata: zrobiłam kolejne słoiki soku malinowego, podjadam jeżyny prosto z krzaka, smażę jabłka (jabłek w tym roku mało) i powidła śliwkowe bez cukru (niestety nie mamy swoich śliwek) - są niesamowicie słodkie, nawet takie bez grama cukru.


 
 
Czyszczę orzechy laskowe - okazuje się jednak, że dużo jest uszkodzonych: są sczerniałe lub z dziurką (tzn. do wyrzucenia).


No i delektujemy się kurkami wyrosłymi u nas pod lasem (dziś zebraliśmy też kilka rydzy). A w prezencie od sąsiada dostałam prawdziwki.


 
Takie mi rosną pomidory (zdjęcie chyba sprzed 3 tygodni) - do dzisiaj już sporo się zaczerwieniło i je zjedliśmy:
 
 
Dziś też wyprawiliśmy się do lasu po owoce czarnego bzu. Chwilowo nie mamy za wiele w ogrodzie, bo w celu odnowienia krzewów, wyraźnie je poprzecinałam. Chcę spróbować soku z owoców czarnego bzu i trochę ususzyć (do tej pory zawsze robiłam sok z kwiatów). Ponoć wartości soku z owoców są nieocenione. Sok działa skutecznie na przeziębienie, przeczyszczająco, przeciwbólowo, jako lek odtruwający i pomagający usuwać z organizmu szkodliwe produkty przemiany materii i toksyny w chorobach reumatycznych oraz skórnych. Owoce zawierają glikozydy antocyjanowe, pektyny, garbniki, kwasy owocowe, witaminy (szczególnie dużo C i prowitaminę A), sole mineralne (wapnia, potasu, sodu, glinu i żelaza). Tylko trzeba uważać i nie jeść surowych, bo zawierają toksyczny składnik zwany sambunigryną. Po spożyciu jest on rozkładany do cyjanowodoru, co powoduje poczucie słabości, niekiedy wymioty. Jednak podczas przetwarzania (suszenie, gotowanie itp.) sambunigryna ulega rozkładowi i staje się zupełnie nieszkodliwa.




A w ogrodzie cały czas kwitną cynie - w tym roku wyjątkowo mi się udały:




No i jeszcze zieleń w otoczeniu chałupy:
 
 



 
 

Propozycje Missoni na jesień 2016

Dom mody Missoni kojarzy się z paskami, które nieodmiennie się pojawiają w ich dzianinach; najbardziej charakterystyczne - to zygzaki. Tegoroczna jesienna propozycja różnych modeli dziewiarskich wydaje się łatwa do skopiowania. Po pierwsze szale i szaliki: bardzo długie (pewnie mające tak na oko około 3 m): kolorowe, w paski, zygzaki, melanże, robione na kształt rurek, szerszych szalików i bardzo szerokich szali, po drugie długie kolorowe,  melanżowe rozpinane swetry, albo dzianinowe sukienki.
Szale i szaliki:
 
Szal - zygzak. Panie już zeszłej zimy produkowały na drutach podobne...
 



 
 
Szalone, długie, pasiaste lub melanżowe "rurki"



 Szerokie szale w pasy i z kombinacji melanżowych włóczek


 i jeszcze taki długi, wąziutki
 
 
Przy okazji można podejrzeć dzianinowe swetry - sukienki: kolorowe i  melanżowe oraz długie swetry - płaszcze:
 
 


 
Zwracają uwagę dzianinowe rajtuzy-getry w szalonym zestawie kolorystycznym (dla odważnych):
 
Ten szal wygląda zupełnie tak, jakby był zrobiony z resztek włóczek
 
Wydaje się, że niektóre panie mogą w tych propozycjach znaleźć coś dla siebie na okres naszej polskiej jesieni.
 
Zdjęcia kolekcji pochodzą ze stron:
 

 


piątek, 2 września 2016

Drogie Panie,

Szanowne Czytelniczki - nie spodziewałam się tak licznego i tak miłego odzewu na moje marudzenie. Cieszy, cieszy bardzo, że blog jest czytany, a nawet ulubiony przez część Czytelniczek. Dziękuję za tak liczne słowa wsparcia, optymizmu i radości. Witam też nowych obserwatorów. Jest mi niezmiernie miło. Część Pań zadeklarowało stałą tu obecność u mnie, chociaż stwierdziło, że raczej rzadko zostawiają komentarz lub wcale. Wiem, wiem sama tak mam - niekiedy przemykam przez interesujące mnie blogi i nie piszę, nie ma czasu, nie ma nastroju na zostawienie śladu po sobie. No cóż - życie biegnie bardzo szybko i wiem, że inni mają podobnie.

Dziękuję też za tak liczne życzenia zdrowia dla mojej mamy. Mam nadzieję, że tej zimy uda nam się w końcu uporządkować najstarsze zdjęcia rodziny (tylko mama wie, kto na nich jest) i podpisać. To dlatego między innymi ważne jest, by mama nadal była w dobrej kondycji psychicznej i fizycznej. Jakoś teraz dopiero te rzeczy stały się dla nas istotne, dawniej o tym nie myśleliśmy...

Nie zamierzam ogłaszać, że blogować nie będę (jak się zdarza niektórym osobom), ja będę, bo bardzo to lubię - a przerwy w pisaniu postów wynikają po prostu z braku czasu. Wszystkie działania to kwestia wyboru. Bo, albo np. porobię na drutach, albo potrenuję, albo opracuję post na bloga... A w końcu jest też jakieś życie w realu i wszystko co się z nim wiąże: rodzina, praca, sprzątanie, ogród itd.

Wiem, że "życie w sieci" nie jest łatwe. Różnie bywa - czasem narażamy się na jakieś niewybredne komentarze, zaczepki; chociaż taki "bolżek" (utworzyłam sobie neologizm - zdrobnienie od słowa blog), właściwie to płotka w sieci (internetowej). Czasy największej popularności ma już za sobą, kiedy to odwiedzało mnie po 2-3 tys. czytelników dziennie, a rocznie dochodziło do 800 tys. (2013 r.). Od tego czasu popularność bloga systematycznie spada, by w minionym roku uplasować się na poziomie lekko ponad 400 tys. odwiedzających. Nie da się długoterminowo utrzymywać na wysokim poziomie - bo zwyczajnie prowadzenie sensownego bloga wymaga czasu. Poza tym powstaje tyle interesujących nowych witryn i blogów, że ludzie zwyczajnie nie mają czasu na odwiedzanie wszystkich. Przecież nie można  żyć tylko w sieci - jest życie realne, które powinno być ważniejsze (każdy sam powinien wyważyć sobie proporcje).
Zdaję też sobie sprawę, że nie należę do osób zbyt wylewnych, jeżeli chodzi o kontakty międzyludzkie, jednak mam nadzieję, że taka konwencja bloga jest do przyjęcia przez moich Czytelników.
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie - dziękuję, dziękuję z całego serca.

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails