Obserwatorzy

sobota, 28 czerwca 2014

Wandzia jedzie nad morze, czyli sweterek w stylu marynarskim

Jak w tytule postu. Ten sweterek to dzianina maszynowa, 100% bawełny. W pierwotnym zamierzeniu miał być biały w granatowe paski, jednak biała bawełna, którą dysponowałam, nie chciała się dać robić na maszynie. Czasu na ręczne dzianie raczej nie było. Zamiar więc zmieniłam i powstał sweterek granatowy w białe paski.

Przód i tył; tył wydłużony o 10 rzędów
 
Dzianina maszynowa; włóczka bawełna 100%, zużycie około 120 g;
rozmiar około 9 miesięcy
 
Całość robiona w osobnych kawałkach, zszywana, rękawy od góry. Pliska przy dekolcie zrobiona została na drutach, wykończenie szydełkiem - oczkami rakowymi. Sweterek zapinany na guziki na ramieniu.

 Detal
 
 Detal

piątek, 27 czerwca 2014

W tym roku pięknie kwitną róże

niestety nie w moim ogrodzie, bo mam tylko dwa krzaki pnącej róży i to takie dosyć rachityczne. Nie da się ukryć, że słabo rosną, a to przemarzną, a szara pleśń je zaatakuje. A tak naprawdę, to pewnie i mają mało słońca. Nie zmienia to faktu, że podziwiam róże w cudzych ogrodach urzekające pięknością barw i bogactwem kwiecia.


Dość absorbujący tydzień mam za sobą, dlatego marnie z robótkami i blogowaniem. Lista Bloggera powróciła na miejsce, można więc było nadrobić zaległości czytelnicze, a gdy znajdzie się więcej czasu, należałoby sprawdzić  feedly - proponowane w komentarzach do poprzedniego postu, gdzie ponoć spokojnie można stworzyć listę czytelniczą blogów nas interesujących.

Tymczasem tylko kolejne chusteczki dla dziewczynki uszyte przez prababcię:



I jeszcze jedna  cieniutka zrobiona przeze mnie z bawełny na maszynie:


.

wtorek, 24 czerwca 2014

Lista czytelnicza Bloggera

U mnie awaria trwa już drugi dzień. Lista czytelnicza obserwowanych blogów na pulpicie nawigacyjnym pokazuje tylko jednego bloga.  Nie pomaga klikanie na "Wyświetl więcej" czy też "Wszystkie blogi", ani też na "Listę czytelniczą". Jeden blog i koniec. Podobny problem - zdaje się - pojawił się też na innych blogach. Wiem w tej chwili o dwóch. Podejrzewam jakąś awarię Bloggera. Bywały już różne - takiej jeszcze nie było. Wyczyściłam historię przeglądania i dalej nie mam pomysłu. Pewnie trzeba czekać.
Naturalnie utrudnia to przeglądanie nowych wpisów u koleżanek blogowiczek, bo informacji o nich po prostu nie ma. Część nowości oglądam korzystając z "Listy blogów, które odwiedzam" - pasek boczny. Jednak mam tam większość blogów, których nie obserwuję (część obserwuję, a część nie) . To nieobserwowanie wynikało z ograniczeń ilościowych obserwowanych blogów. Bo jak się osiągnęło jakąś tam liczbę, już nie można było dodawać do obserwowanych.
Dalej mam jeszcze listę czytelniczą "Bloglovin" - jednak korzystam z niej nieczęsto i nie dodawałam nowych blogów.
Jestem ciekawa jak u moich Czytelniczek - czy macie podobny problem?

niedziela, 22 czerwca 2014

Dopiero wczoraj

ukończyliśmy obkładanie kamieniami brzegu oczka wodnego. Samo wyfoliowanie stawku i posadzenie roślin, było akcją szybką, bo rośliny nie mogły czekać. Ale już wykończenie trwało i trwało; nie była to pilna praca, a na drodze do jej ukończenia stawały: a to niesprzyjająca aura, a to brak czasu, a to pilniejsza  robota... Te bardzo duże kamienie dźwigał mąż z sąsiadem i zostały posadowione już kiedyś. My wczoraj zabraliśmy się za resztę i tak to teraz wygląda:

 

Zapewne znów będzie spokój na  jakieś 10 lat. Lilie mocno okaleczone, niestety pewnie w tym roku nie zakwitną, albo wypuszczą jakieś pojedyncze kwiaty. W stawku żyją dwa karasie (kiedyś dostaliśmy od sąsiada trzy małe rybki, jak widać przetrwały dwie), które najpierw zostały wyłowione i czekały w balii, by potem wrócić do swego dawnego miejsca zamieszkania. Rybki mają po jakieś  10- 12 cm. Wróciły też żaby. Mam nadzieję, że przeżyją (co jakiś czas przychodzi zaskroniec, który na nie poluje).
I jeszcze "kipiąca", letnia zieloność łąk, po których dziś wędrowałam z psami:





sobota, 21 czerwca 2014

Bluzka oversize (1)

czy też boxy - właściwie to nie wiem dokładnie czym się różnią te modele. Na pewno boxy ma opadające ramiona, a oversize jest po prostu za duży. Ten dzisiejszy zrobiłam dla córki, która wypatrzyła podobny na blogu  Fasoli. Mój także zrobiony został na maszynie dziewiarskiej, jednak przyjęłam nieco inna technikę wykonania, aniżeli zaprezentowała koleżanka na swym blogu. Robiłam osobno przód i tył, by je potem zeszyć na ramionach. Dekolt wykończyłam wąskim ściągaczem. Obliczenia robótki też mam własne (szerokość bluzki, na ile wystarczyło mi szerokości maszyny). Rękaw robiony od góry.

Włożyłam na siebie, by zobaczyć, jak wygląda - fotkę też robię sobie sama w lustrze
 
Dzianina maszynowa; włóczka "Alize Bambo Fine" 440 m/100, 100% bambus;
zużycie ok. 300 g
 
I kiedy to wszystko było jeszcze w kawałkach - jakoś nie mogłam sobie wyobrazić, że może w rezultacie wyglądać sensownie. Pokazuję tę bluzkę jeszcze przed namoczeniem - da się zauważyć, że dzianina jest miejscami pomięta, gdyż sporo czasu leżała niedokończona w koszyku. Wspominałam, że zabrakło mi jasnej włóczki. Początkowo zamówiłam  200 g miętowej i 100 g ekri i okazało się, że tego ekri zabraknie na rękawy (domówiłam więc jeszcze motek). I tak jakoś po 3 tygodniach sfinalizowałam projekt (po drodze były jeszcze ważniejsze sprawy i nie miałam czasu na sweter). Ściągacze robiłam na drutach 2,25 mm. Zszywałam szwem materacowym. Oczywiście dziubanie ręcznie ściągaczy zajęło też nieco czasu. Sweter z bambusa "Alize Bambo Fine" jest cudownie lejący i delikatny. Świetnie się układa. Myślę, że jako dzianina maszynowa nie powinien się rozciągnąć.

Detal - pacha jasnego zachodzi nieco na miętę - musiałam rękaw poszerzyć po 4 oczka z każdej strony, gdyż wydawał mi się za wąski - tej wady przy opuszczonych rękach nie widać pod pachą.
Powinnam była zrobić pas jasnego szerszy o jakieś 10 rzędów (ale bałam się, że mi włóczki nie wystarczy)
 
Detal - dekolt
 

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails