Obserwatorzy

niedziela, 5 czerwca 2011

Zielnik. Pełnik

Pełnik (Trollius L.) – bylina należąca do rodziny jaskrowatych. Około 30 gatunków występuje w Europie i w Azji na obszarach o umiarkowanym klimacie. W Polsce występyują tylko dwa gatunki: pełnik alpejski (Trollius altissimus Crantz) i pełnik europejski(Trollius europaeus L.). Jednak uprawia się pełniki: azjatycki, chiński, dżungarski, junnański, kaukaski, ogrodowy. Najbardziej popularny  to ogrodowy:




Rośnie w kępach - dorasta do 60 cm. Kwitnie wydając  duże, kuliste, żółtopomarańczowe kwiaty. Kwitnie od połowy maja do początku czerwca. Liście dekoracyjne, żywo zielone, dochodzące do 30 cm wysokości.  Gleba powinna być żyzna, wilgotna, gdyż roślina jest wrażliwa na suszę. Najlepiej go sadzić w pobliżu  sadzawek lub na terenach podmokłych.







Pełnik ogrodowy jest gatunkiem otrzymanym w wyniku krzyżowania pełnika europejskiego i azjatyckiego. Rozmnażać go można poprzez podział kęp, albo wysiewać z nasion.
Pełniki są całkowicie mrozoodporne.



sobota, 4 czerwca 2011

Kłopoty z bloggerem zażegnane

- taką mam nadzieję. Zainstalowałam przeglądarkę Google Chrome i wszystko wróciło do normy: logowanie i komentowanie. Toteż bloguję i oglądam inne blogi za pośrednictwem wymienionej przeglądarki, której funkcje  nie do końca mnie satysfakcjonują, ale wyjścia nie ma. Dywagacji  na temat tego, dlaczego ta  przeglądarka  dobrze współpracuje z  Bloggerem, a inne nie - snuć nie będę.
Kiedy wczoraj szykowałam się do napisania kolejnego posta - odcięło mnie od internetu, po prostu nie było  dostępu do późnej nocy. Ostatnie burze i wyładowania atmosferyczne  swoje  zrobiły. Parę dni temu na naszym osiedlu  strzelił grom - tylko jeden. Ale niesamowicie głośny. No i  popaliło ludziom włączone komputery.  Przedwczorajsza burza przetaczająca się przez okolicę kilka godzin, także zebrała swoje żniwo. Opowiadano mi, że  poraziło prądem chłopca, który nie zważając na zagrożenie korzystał  z komputera. Chłopiec wylądował w szpitalu, a sprzęt spalony. Tylko gdzie byli rodzice? Bo logika prosta - skoro jest taka potężna burza z piorunami, to sprzęty  elektryczne należy wyłączyć.

Dziś krótka relacja z ogrodu - staram się spędzać w nim każdą chwilę - jednak nie wypoczywam. Odchwaszczam zapuszczony  skalniak, przy którym  niewiele robiłam w ostatnich 2 latach ze względu na uraz kręgosłupa. Teraz wydaje mi się, że jest to nie do odrobienia. Trawa poprzerastała  rabaty - trzeba przekopywać każdy kawalątek ziemi. Na razie odczyściłam ścieżki:


Ten skalniak usytuowany został na zboczu górki, która jest zbudowana z piaskowca. W części skalniaka mam  naturalne skały  piaskowca, co jest przydatne przy konstrukcji ścieżek, ale  nie sprawdza się przy sadzeniu roślin (muszę przywozić lepszą ziemię ogrodową, bo na piasku rośliny kiepsko rosną).



Ponadto skalniak jest słabo nasłoneczniony, toteż raczej rosną tu krzewy, krzewinki, niż typowo skalne rośliny, które tu po prostu nie chcą się zaaklimatyzować.


Na drugim skalniaku  mam więcej roślin typowo skalnych: m.in. rojników, rozchodników, płomyków i skalnic:




I kiedy już w Waszych ogrodach przekwitają rododendrony i azalie, moje  prezentują się w całej krasie:



sobota, 28 maja 2011

Audrey - moje rozwiązania

Pomimo wyczyszczenia plików cookies,  poczytania "Pomocy" i czyszczenia co tam jeszcze można było wyczyścić - nie poprawiło się nic na moim blogu w sprawie logowania. Zniknęła mi też lista obserwatorów; obserwatorów także nie widzę na innych blogach. Wygląda, że jest to jakaś awaria dotycząca większej liczby blogów, ale nie wszystkich. Postaram się jeszcze zainstalować inną przeglądarkę i zobaczę czy coś się poprawi. Zaczynam się obawiać, że po prostu któregoś pięknego dnia  blog zostanie skasowany i tyle go zobaczę (wprawdzie  mam  go pobranego na dysku twardym), nie mniej jednak szkoda by było zaczynać zabawę od początku, bo jednak sporo pracy w niego włożyłam.


Przygotowałam dzisiaj kilka porad  dotyczących  sweterka Audrey. Zaznaczam jednak, że są to moje przemyślenia i rozwiązania, gdyż nie robiłam tego swetra z opisu, tylko odrobiłam ze zdjęcia.
Sweterek jest całkowicie robiony bezszwowo, a zawiera kilka ciekawostek technicznych wartych  poznania.
1.Rękawy robione od góry - tę metodę omówiłam tu.
2.Wykończenie dekoltu sznureczkiem, czyli z angielska metodą I-cord Bind Off. Nauczyłam się tego wykończenia korzystając z tego filmu:



Jak zrobić sznureczek możemy także zobaczyć na filmie z DROPSDesign.


Dodam jeszcze, że oczka normalnie nabrałam wokół dekoltu tak, jak do wykonania plisy wykończeniowej, tyle że nie robiłam plisy, a właśnie wykończenie sznureczkiem.




3.Wykonanie motywu ażurowego przy dekolcie. I przyznam, że rozgryzienie tego ażuru zajęło mi najwiecej czasu. Nie wiem czy  tak robiono w oryginale, jednak ostateczny efekt jest podobny. Można ten ażur robić w dwojaki sposób.
Sposób 1: Tak jak jest to pokazane  na filmiku z DROPSDesign, tyle, że filmik pokazuje wykonanie pojedynczego motywu z 2, a nie z 3 oczek. Wydaje mi się, że ten sposób jest znacznie łatwiejszy, aniżeli ten który przedstawię za chwilę. Jednak nie ćwiczyłam tego sposobu na lewy i prawy przód, tylko zrobiłam próbkę.
Sposób 2. Tym sposobem robiłam ażur w moim sweterku.
Motyw wzoru ażurowego składa się z 3 oczek.


1.Rozpoczynając wyrabianie motywu wzoru na prawej stronie przekładam przed tymi 3 oczkami nitkę z przodu robótki:

To jest tylko ilustracja, jak przełożyć nitkę do przodu; należy zrobić jeszcze dwa rzędy robótki






2.Przekładam  3 oczka motywu z drutu lewego na prawy bez przerabiania (nitkę prowadzę cały czas z przodu robótki:


oplatam nitką te 3 oczka (mam teraz nitkę z tyłu robótki).


3.Z powrotem  przekładam  3 oczka na drut lewy i prowadząc już teraz nitkę z tyłu robótki (odpowiednio ją ściągam) przerabiam  te 3 oczka na prawo.
Powtarzam tyle razy, ile motywów chcę otrzymać:


4.Przerabiam jeszcze  3 rzędy (motyw na wysokość ma 4 rzędy).  W 5 rzędzie robię ponownie według punktów 1-4.
Opis podany wyżej ma zastosowanie do  przodu z prawej strony (tak jak patrzymy na zdjęcie  - w swetrze będzie to lewy przód).
Proszę zwrócić uwagę na tę próbkę:
 
Próbka pokazuje jak układają się poprzeczne nitki wzoru (te oplatajace 3 oczka) na prawym i lewym przodzie.
Tak to wygląda na sweterku:
 

Wzór na lewym przodzie zgodnie z fotografią (na swetrze będzie to prawy przód) robię podobnie, ale na lewej stronie robótki.  Prowadząca nitka  jest przekładana z tyłu robótki, a te 3 oczka motywu przerabiam na lewo.
Takie wykonanie wzoru ażurowego powoduje symetryczne pochylenie  nitek wzoru w stosunku do zapięcia sweterka.

Tak wygląda lewa strona tego wzoru ażurowego

Chyba trochę namieszałam z tą lewą i prawa stroną fotografii i swetra, ale po prostu trzeba zrobić sobie próbkę i popatrzeć na te pochylenia nitki wzoru i odpowiednio robić.
Może moim Czytelniczkom przydadzą się powyższe wyjaśnienia, może ułatwią wykonanie  takiego sweterka.

piątek, 27 maja 2011

Kłopoty z Bloggerem

Blogger od kilku dni nie daje mi się zalogować. Albo otwiera się pusta strona z błędem, albo jeżeli loguję się z mojego bloga, wskakuje mi od razu mój pulpit nawigacyjny, z którego mogę wchodzić na bloga, napisać posta, sprawdzić statystyki, ale nie mogę komentować na innych blogach, bo pokazuje na moim blogu, ze nie jestem zalogowana. Na niektórych blogach nie da się  wysłać komentarza, szczególnie  tam, gdzie nie otwiera się osobne okno - toteż korzystam z funkcji  "Anonimowy". Są też takie blogi, gdzie w nieskończoność po napisaniu komentarza  pokazuje się okienko, by się zalogować - a logowanie wysyła mnie  w przestrzeń międzyplanetarną (czyli pokazuje się kod literowy i znów "zaloguj", a po próbie logowania  kolejny kod  literowy itd.) Nie wiem czy te kłopoty - to tylko moje kłopoty, czy inni też tak mają?  Męczące to jest, bo nie da się porządnie popracować, ani napisać komentarza oraz traci się mnóstwo czasu. Na jednym blogu przeczytałam, że użytkowniczka, też nie może się zalogować. A jeszcze do tego kiepsko chodzi internet i komputer się co chwilę zawiesza. Miałam zamiar przygotować posta wyjaśniającego zawiłości techniczne związane z wykonaniem sweterka Audrey, jednak nie  potrafię w tych warunkach sensownie tego zrobić. Może uda się jutro.

niedziela, 22 maja 2011

Zielnik. Czosnek niedźwiedzi

Czosnek niedźwiedzi (Allium ursinum L.) – gatunek rośliny należący do rodziny czosnkowatych. Rośnie dziko na terenie Europy oraz w Turcji i na Kaukazie, jest też uprawiany w innych regionach. W Polsce występuje na całym terenie, głównie jednak w Sudetach, Karpatach, na Pogórzu.



Roślina osiąga wysokość 20–50 cm. Rośnie kępami, czasami tworzy duże, zwarte łany. Wydziela charakterystyczny czosnkowy zapach, który zawdzięcza wytwarzanych w komórkach siarczkom merkaptanu. Łodyga prosto wzniesiona, pełna, trójkanciasta i bezlistna; wysokość 15–50 cm. Liście odziomkowe, zazwyczaj dwa, czasem trzy lub jeden. Długoogonkowe, szerokolancetowate do jajowatych, szerokie na 2–5 cm, płaskie, cienkie, o soczystozielonej barwie. Ogonki długie na 0,5–2 cm, skręcone, w wyniku czego morfologicznie dolna, ciemniejsza powierzchnia liści skierowana jest ku górze. Kwiaty
zebrane w płaskokulisty, dość luźny baldach  na szczycie łodygi. Przed rozwinięciem kwiatostan osłonięty jest błoniastą okrywą złożoną z 2–3 podłużnie jajowatych, cienkich, białych listków, które opadają zaraz po przekwitnieniu. Kwiaty białe, osadzone na dwa razy od nich dłuższych szypułkach, o średnicy do 15 mm. Złożone są z 6 do 1 cm długich, odstających, równowąskolancetowatych działek, jednego 3-komorowego słupka i 6 pręcików. Nitki pręcików szydlaste; pręciki o połowę krótsze od płatków. Owoc: pękająca na 3 części torebka, w której znajduje się 6 nasion. Cebula: wąska, długa 2–6 cm, pokryta połprzezroczystą błoną, lub pozostałymi z niej wiązkami włókien. Czasem tworzą się nieliczne boczne cebulki.




Kwitnie od kwietnia do maja. Kwiaty zapylane są przez trzmiele i muchy. Jednak gdy nie dojdzie do zapylenia krzyżowego, może nastąpić samozapylenie, gdyż po pewnym czasie niezapylony słupek wygina się, dotykając pręcików. Mechanizm ten umożliwia roślinie wytworzenie nasion również wtedy, gdy kwiatów nie odwiedzały owady. Nasiona dojrzewają  w czerwcu lub lipcu, jednak kiełkować mogą dopiero po kilkunastu miesiącach, znajduja się w łupinie nasiennej i mają zgromadzony tłuszcz chętnie zjadany przez mrówki, które przy okazji rozsiewają je po lesie.



Roślina leśna. Rośnie w wilgotnych i cienistych lasach liściastych, szczególnie buczynach – optymalne warunki stwarza mu zbiorowisko żyznej buczyny karpackiej, gdzie może występować łanami. Występuje głównie w reglu dolnym. Czasem spotykany na niżu (np. Biebrzański Park Narodowy, Białowieski Park Narodowy). Preferuje gleby świeże, gliniasto-piaszczyste, zasobne w składniki mineralne. Najczęściej występuje na podłożu wapiennym. W górach występuje po regiel dolny.
Roślina objęta w Polsce od 2004 r. częściową ochroną gatunkową.
Gatunek umieszczony na "Czerwonej liście  roślin i grzybów Polski "(2006).


Roślina lecznicza – ma podobne własności lecznicze, jak czosnek pospolity i inne gatunki czosnków. Ma silne działanie bakteriobójcze, obniża ciśnienie krwi, korzystnie działa na serce, zapobiega nowotworom złośliwym, miażdżycy, pobudza wydzielanie soku żołądkowego i żółci. Jego silne działanie bakteriobójcze szczególnie przydatne jest przy leczeniu chorób górnych dróg oddechowych, przy tym dodatkowo oprócz zabijania bakterii czosnek pobudza wydzielanie śluzu w oskrzelach[. Jeśli ma być stosowany do pobudzenia procesów trawiennych, to najlepiej jest go zebrać na początku pory kwitnienia[.

Roślina jadalna – aromatyczne, pachnące czosnkiem liście zawierają dużo witaminy C, pobudzają apetyt. Zalecane są jako składnik wiosennych zup (zastosowanie popularne do dzisiaj w Rosji); można je też dodawać do sałatek i kisić oraz marynować w oliwie (przysmak w Niemczech). W Chinach uprawia się go masowo jako roślinę przyprawową. W Niemczech i Austrii przechodzi prawdziwy renesans. W 1992 r. został ogłoszony „rośliną roku” ze względu na wspaniałe właściwości lecznicze i nadal jest bardzo popularny. Niemcy cenią sobie ten czosnek ze względu na walory zdrowotne i smakowe.
Świeże, drobno pokrojone liście są doskonałym dodatkiem do kanapek, zup i sałatek. Liście do suszenia należy zbierać przed kwitnięciem. Najlepiej suszyć je w piekarniku, ale należy uważać, żeby nie  zżółkły (tracą wówczas swe wartości).  Susz najlepiej przechowywać w naczyniach szklanych w ciemnym miejscu. Z cebulek przygotowuje się nalewkę.
Czosnek niedźwiedzi jest najbogatszą w siarkę rośliną w Europie. Dla porównania, pospolity ma 1,7 g siarki aktywnej w 100 g substancji suchej, zaś niedźwiedzi aż 7,8 g! W niedźwiedzim znajduje się 20 razy więcej adenozyny - substancji posiadającej właściwości witamin A, C, E i selenu jednocześnie. Witaminy te oraz selen należą do przeciwutleniaczy niwelujących w organizmie wolne rodniki powodujące wiele chorób m.in. nowotwory. Adenozyna wpływa też bardzo korzystnie na krążenie krwi w całym ustroju, szczególnie w obrębie serca i głowy – co warto wypróbować przy migrenie oraz szumach w uszach (Tinnitus). Badania naukowe dowodzą, że czosnek niedźwiedzi zapobiega sklejaniu się płytek krwi, rozrzedza krew i poprawia jej cyrkulację w naczyniach krwionośnych. Ważnym aspektem jest też jego wysoki poziom żelaza, aż 30 % przewyższa cz. pospolity. Żelazo to jest dobrze przyswajalne i nie powoduje zaburzeń żołądkowych ani zaparć, charakterystycznych w przypadku podawania żelaza w formie „medykamentowej”. Ponadto, w czosnku niedźwiedzim stwierdzono takie substancje, jak flawonidy, saponiny, bogaty zestaw enzymów i aminokwasów, mangan oraz związki o działaniu antybiotycznym.

W Niemczech dziki czosnek ma zastosowanie jako środek obniżający cholesterol oraz ciśnienie krwi, w leczeniu trombozy, arteriosklerozy, migreny i tinnitusa; jako doskonały odtruwacz organizmu; wykorzystuje się też do regeneracji flory bakteryjnej jelit (odpowiedzialnej za kondycje naszego układu odpornościowego), po kuracjach antybiotykowych.
Czosnek niedźwiedzi jest jednym z najskuteczniejszych środków stosowanych w zwalczaniu drożdżaka (Candida albicans), siejącego spustoszenie w przewodzie pokarmowym i nie tylko. Dodatkowym atutem jest fakt, że spożywany w postaci suszu lub nalewki jest pozbawiony charakterystycznego zapachu. Nie trzeba więc obawiać się, że pałaszując go większych ilościach, staniemy się „persona non grata” dla otoczenia.



Nalewka Drobno pokrojone liście lub cebulki zalać wódką 40 % i odstawić na 14 dni w ciepłe miejsce, po czym przecedzić. Stosować 3 razy dziennie po 15 kropli z wodą.

Susz
Dobrze wysuszone liście pokruszyć, przetrzeć przez plastikowe sitko, można też sproszkować w młynku do kawy. Stosować 3 razy dziennie 1/4 płaskiej łyżeczki.

Wino
Garść drobno pokrojonych liści zalać 1/4 l dobrego białego wina, krótko zagotować, przecedzić, ostudzić i do smaku osłodzić miodem. Pić dziennie parę łyków.

Kisielina (wg przepisu gospodyń z doliny Dunajca)
Litr cebulek czosnku zmiażdżyć, rozbełtać z litrem miodu i sokiem wyciśniętym wyciśniętym z 10 cytryn, pomieszać i odstawić do lodówki na tydzień. Pić po 4 łyżki za jednym razem – dolewając wody.

1 łyżka suszonych liści (ok. 20 g) zawiera: 29 kalorii.
Zaspokaja dzienne zapotrzebowanie na: witaminę C w 10%, selen w 5%, błonnik w 3%, witaminę B.

Źródło:
http://eradycator.salon24.pl/78459,czosnek-niedzwiedzi-allium-ursinum-poprawia-krazenie-wspomaga
http://pl.wikipedia.org/wiki/Czosnek_nied%C5%BAwiedzi

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails