Obserwatorzy

wtorek, 3 kwietnia 2012

Jak wykonać kurkę stożkową

Kurka stożkowa może służyć jako dekoracja  wielkanocna.  Jest niekonwencjonalna, a jej wygląd odbiega od stereotypu kur, które szydełkujemy na Wielkanoc, więc niekoniecznie może się spodobać każdemu.
Taką kurkę można bardzo łatwo wykonać. Potrzebne są resztki bawełnianych włóczek, niewykorzystane kolorowe guziki oraz wata służąca do wypełnienia maskotek. Projekt poprawiałam i doskonaliłam. Myślę, że w tej chwili  jest dosyć dopracowany.


Opis wykonania kurki stożkowej

Kurkę szydełkujemy zaczynając od łebka, na okrągło wzorem półsłupków chwytanych za jedną nitkę, co daje efekt paseczków. Zaczynamy od 2 oczek łańcuszka; na pierwszym oczku wieszamy 8 półsłupków i zamykamy w okrąg. Szydełkujemy na okrągło dodając w co drugim okrążeniu po 2 półsłupki. Dobieramy kolorowe bawełniane nitki zgodnie z naszą fantazją. W dowolnym momencie kończymy wyrabianie stożka-korpusu kurki, w zależności od tego czy chcemy nałożyć  stożek na jajko (różnej wielkości), czy też nie. Dolna średnica kurki miała 36-40  półsłupków i dawała się osadzić na małym jajku kurzym. Ostatni rząd - wykonujemy oczka rakowe - kurka lepiej stoi.


Teraz robimy dziób, grzebień oraz łapki:


Dziób to 8-10 oczek łańcuszka, rząd drugi: półsłupki; podobnie szydełkujemy grzebień. Przyszywamy do łebka.  Łapki robimy wzorem  sznureczkowym: zaczynamy stopę od 4 oczek łańcuszka, w pierwsze ocz. łańcuszka wbijamy 3 słupki, zamykamy 3 ocz. łańcuszka i przechodzimy do wykonania sznureczka kończąc go drugą stopą podobnie wykonaną.  Doszywamy w odpowiednim miejscu oczka z malutkich guzików, ewentualnie koralików. Wypychamy łepek  watą. Przyszywamy  kilka guzików na tułów. Kto chce może dorobić ogonek i skrzydełka. Wypełniamy tułów watą, albo osadzamy na niewielkim styropianowym  jajku.

Kurka gotowa:


niedziela, 1 kwietnia 2012

Szydełkowe kurki (5). Kurka stożkowa

Takich jeszcze nie robiłam.  Zresztą ileż wzorów kurek można wymyślić? Taka robótka niezbyt absorbującą, pozwalająca  oderwać myśli od problemów.




Tu opis wykonania.

sobota, 31 marca 2012

Żakardy. Wzór szwedzki - "Pippitröja"

Historia dziewiarstwa
Prawdopodobnie sweter nazywany obecnie "Pippitröja" zyskał szczególną popularność dzięki filmowej adaptacji książki Astrid Lindgren o  Pipi Langstrumpf. Aktorka grająca postać dziewczynki wystąpiła w takim właśnie wdzianku:

 Kadr z filmu


A wzór stary i tradycyjny pochodzi ze szwedzkiej wyspy Gotlandia. Najbardziej popularny dziany jest z białej (ekri) wełny lub bawełny z wrabianymi niebieskimi i czerwonymi paskami prostego wzoru geometrycznego. Już Carl Linnaeus w 1741 r. wspomina o takim swetrze.
Dziś sweter jest chętnie robiony. Jego wdzięczny i nietrudny wzór nadaje się doskonale na letnie bawełniane wdzianka, szczególnie dla dzieci. Na tym wzorze oparli swe projekty klasycy: 





Widziałam ten wzór wrobiony też i na czapkach, i rękawiczkach. Niektórzy zmieniają tło np. na czarne lub popielate, a wzór wrabiają w innym kolorze.
Najbardziej popularne schematy wrabianych pasków:

Schemat 1

Schemat 2

Schemat 3 z rozliczeniem rzędów tła i wzoru
Tu wzór swetra do pobrania.

czwartek, 29 marca 2012

Bransoletka dziewiarki

jak u Jagi. Drewniane kółka ubrane we włóczkowe ubranka widziałam wcześniej, tu i ówdzie, gdzieś  na blogach i jakichś witrynach związanych tematycznie z robótkami. Jednak, kiedy Jaga pokazała u siebie  te bransoletki, "zachorowałam" i koniecznie musiałam takie mieć. Zrobiłam stosowne zamówienie w sklepiku internetowym i kiedy kółka dotarły, oddałam się radosnej twórczości. Opis znajdziecie u Jagi - moje  kółka były dość grube, więc oczek na szerokość musiałam zrobić więcej.
A takie bransoletki wykonałam:

 Zielone kółko obszyte bawełną, na którą naszyłam niciane kwiatki wykonane na szydełku

 Popielata - wzór klasyczny warkocz; melanżowa zrobiona wzorem tkanym z resztki włóczki


Miętowa - wzór krateczka

Był jeszcze jeden odcień mięty oraz kolor musztardowy, ale pojechały do Krakowa i zdjęć nie zdążyłam zrobić.

wtorek, 27 marca 2012

Tchnienie wiosny

U nas na razie jeszcze bardzo delikatne. Jeszcze trawa się nie zieleni, ale pierwsze zwiastuny już są:



Trawnik w ogrodzie zniszczony niezliczoną ilością kretowisk, bluszcz na jabłoni nie przetrwał zimy i gubi brunatne liście, jak w jesieni. Bardzo nieśmiało wychylają głowy pierwsze kwiatki. Roboty w ogrodzie huk. Zapewne, jak zwykle, nie uda mi się na czas wykonać wszystkich prac ogrodowych.
Potok w ogrodzie jeszcze  pod lodem:


Język lodowy nadal spływa z kamiennego progu:


Zaaplikowałam sobie  porządną kurację wzmacniająca: multiwitaminę, witaminę C, tran. Piję  pokrzywę oraz herbatę z miodem i cytryną. Jest jakby lepiej: zmęczenie nie jest już tak wielkie, depresja wiosenna jakby powoli mija. Dziękuję za tak liczne rady na temat zwalczania osłabienia  organizmu i przesilenia  wiosennego.  Jeszcze mi czasu więcej potrzeba na realizację pomysłów, ale w tym chyba Czytelnicy nie pomogą...

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails