Obserwatorzy

wtorek, 5 marca 2013

Przedwiośnie

chyba już jest. Śniegi zeszły (acz nie wszędzie, bo w naszym ogrodzie w Zagórzu nadal leży zmrożona skorupa), jednak w polach niemal sucho. Dzisiejsze ostre słońce pobudziło psy do aktywności. Były więc gonitwy, tropienie, wyżle stójki, kąpiele w bagnisku i potoku oraz kopanie pod mrówczymi kopcami. Istne szaleństwo. Po powrocie do domu, zanim postawiłam przed psami pełną michę, zmyłam z łap i podbrzusza błocko, glinę i muł. Zwierzaki pojadły, a teraz odsypiają.


Takie słońce dzisiaj  było:


Błękit nieba niemal raził w oczy:




Stójka:

Gonitwa:
 Kopanie:






W glinie nie tylko łapy i nos, ale i łepek oraz oczy:

sobota, 2 marca 2013

Okrągła poduszka na drutach

powstała jako prototyp. Może na zdjęciu nie ma idealnie okrągłego kształtu, a to tylko z tej przyczyny, że nie zdążyłam uszyć na maszynie wsadu w kształcie koła. Chciałam szybko zobaczyć, jak prezentuje się zrealizowany projekt takiej poszewki. Nie miałam więc czasu na wyciąganie maszyny i wykrawanie obłych kształtów wsadu. Pojechałam wczoraj do "Jyska", kupiłam nowe wsady do poprzednio prezentowanych  poduszek. Okrągłych nie było, więc w tym kwadratowym pozszywałam rogi - wprawdzie nie uzyskałam idealnych kragłości, ale do szybkiego zaprezentowania poduszki, na razie może być.

Druty 7 mm; włóczka 50% akryl, 50% bawełna - poczwórna nitka; ścieg francuski


Chwilowo ją zeszyłam, jednak w przyszłym tygodniu kupię biały suwak i wszyję, żeby móc swobodnie poszewkę ściągać do prania.
Taka poduszka jest wstępnym pomysłem do zrobienia w przyszłości pufy. Musiałam więc wypróbować, jak taki projekt wykonać i czy taki sposób wykonania nada się na pufy, które prawdopodobnie zrobię ze "Zpagetti".
Ta okrągła poduszka jest zrobiona w poprzek, ściegiem francuskim, przy użyciu rzędów skróconych.

czwartek, 28 lutego 2013

Niespecjanie

mam co pokazać. Ot kolejne drobiazgi. U Aurelii podejrzałam szydełkowy igielnik. No mam poduszki na igły, ostatnio szydełkowe serduszko służy mi jako igielnik, ale ten Aurelii spodobał mi się niewymownie, więc szybko sobie podobny machnęłam:



Tyle, że mam poduszkę zrobiona z mniejszej liczby rzędów i wykończoną oczkami rakowymi, bez tych fantazyjnych dziobasków na rogach (o których zapomniałam). Aurelia przedstawia bardzo obrazowo jak zrobić taka podusię.
No  i jeszcze zwykłe, bez ozdóbek, kapcie  z włóczki z recyklingu:


Jakoś nie chciało mi się na nich robić ozdobnych kwiatków czy pomponów.

poniedziałek, 25 lutego 2013

Poduszki zrobione na drutach

O tym, żeby zrobić poduszki z włóczki myślałam już dawno. Oczywiście przymierzałam się do kwadratów babuni, jednak chwilowo wybrałam inny projekt (do kwadaratów na pewno powrócę).
Poduszki dzisiaj prezentowane to zupełny recykling.

 

Włóczka odzyskana ze starych, grubych swetrów, których żal mi było wyrzucić, a których na pewno już nikt by nie włożył. Kolor w rzeczywistości jest delikatnie karmelowy. Druga poducha otrzymała pas w kolorze brązowym (widziałam, że zabraknie mi włóczki, a chciałam mieć poszewki w jednakowym rozmiarze).
 
 

Początkowo rozważałam jakiś wzór strukturalny, jednak ani warkoczowe, ani reliefowe wzory do tej włóczki mi nie pasowały. Po zrobieniu kilku próbek wybrałam najprostszy - splot francuski. Włóczka jest dość gruba, robiłam podwójną nitką, na drutach 7 mm i myślę, że osiagnęłam zamierzony efekt dzianiny: grubej i strukturalnej. Muszę jednak kupić jeszcze porządniejsze wypełnienie poduch, bo to stare jest już dosyć zużyte.

sobota, 23 lutego 2013

Różne

tematy dzisiaj poruszę. Pani Irence pokazuję serce, które odrobiłam z przysłanego mi przez nią zdjęcia. Jakoś w okolicach Walentynek już nie miałam czasu; wczoraj jednak przysiadłam i serce szydełkowe jest:


Znalazłam to serduszko na Ravelry, autorką jest Anne Halliday, a wzór był opublikowany w 1991 r. Projekt początowo był zamierzny jako saszetka na mydło.
agacio_cz - chwilowo nie mam czasu, by szczegółowo opisywać wykonanie tego zwężanego kołnierzyka. Jeżeli jesteś nadal zainteresowana (i inni też) to ewentualnie opiszę jego sposób wykonania pod koniec przyszłego tygodnia.
ulaem skarpety dwie jednocześnie na okrągło robię zgodnie z zasadą opisaną przy wykonaniu tych mitenek. Tyle, że przy żakardach jest wiecej nitek do przekładania, ale sprawdza się i ułatwia pracę naparstek dziewierski. Zresztą podobnie jak inne panie robię zawsze dwa rękawy jednocześnie, często zwykłe rękawiczki i mitenki.

*   *   *
W tygodniu udałam się "do miasta" i nawet niespiesznie obejrzałam sobie wystawę w kiosku "Ruchu" (przy głównej  ulicy miasta ostały się tylko dwa). I przyszła mi taka kioskowa refleksja do głowy - niemal wszystkie budki zostały zlikwidowane - nie wytrzymały konkurencji. Kiedyś stanowiły nieodzowny element pejzażu polskich miasteczek. Kupowało się w nich nie tylko gazety (czy pamiętacie teczki imienne na gazety złożone w takim kiosku, dające pewność, że na 100% kupi się ulubiony dziennik czy tygodnik?), szampon, papier toaletowy, mydło, proszek do prania itp. Jako dziecko spędzałam sporo czasu przed oknami wystawowymi kiosku patrząc pożądliwym okiem na wystawione tam zabawki...
No i w końcu w kiosku "Ruchu" kupiłam dwie gazetki robótkowe. Działanie to było podyktowane raczej ciekawością posiadania papierowego wydawnictwa robótkowego, niż rzeczywistą potrzebą np. taką, że spodobał mi się określony model. Wybrałam wydawnictwa poświęcone tematycznie zbliżąjacym się świętom wielkanocnym.
Pierwsze to "Sabrina" "Robótki extra":

 
Numer zawiera szereg wzorów koszulek szydełkowych na jajka, wzory serwetek, zazdrostek, są nawet kapcie-zajączki dla dzieci.  I znana wszystkim serwetka z zajaczkami:


Spodobały mi się bardzo płaskie, nieskomplikowane pisanki zrobione półsłupkami  i ozdobione prostym haftem:


oraz takie haftowane:



Kolejne czasopismo takie:


 Tu przypadła mi do gustu tylko ta granatowa serwetka: 
 
 
i pastelowe melanżowe kapturki na jajka oraz pierścienie na serwetki:


I z tymi wielkanocnymi akcentami zostawiam moich Czytelników, by udać się do sporządzania jakieś tam analizy do pracy...

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails