Obserwatorzy

niedziela, 25 grudnia 2016

A u nas

dzisiaj taka zima:





W nocy dopadało tak z 5 cm śniegu. To, że Boże Narodzenie nie zwolniło nas z obowiązku wybiegania psów. Z trzema ogonami wczoraj wędrowałyśmy z córką po polach. dziś już sama wybrałam się na czołgowisko. Dzień prawdziwie zimowy, jednak ciemny i bezsłoneczny (wczoraj było słońca, ale zapomniałam zabrać aparat).






Radość zwierzaków - bezcenna; w śnieżnym puchu hasały z radością:



Jednak Ifunia już nie pierwszej młodości i kiedy rzucałam kijkami do wąwozu - owszem pobiegła po nie ze trzy razy, jednak już nie ta forma jak dawniej i po niemal pionowej ścianie wąwozu z trudem się wspinała. Za to Hirek - pokonywał zbocze jak "młody bóg". Ifuni trzeba oddać sprawiedliwość: w śniegu bezbłędnie znajdowała patyki, co nie udawało się Hirkowi. Mała Tola stała na górze i tylko naszczekiwała.


piątek, 23 grudnia 2016

Życzenia


 
 Spokojnych, rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia,
spędzonych bez podziałów
życzę
Wszystkim Czytelnikom i Odwiedzającym bloga


czwartek, 22 grudnia 2016

Czapka i komin

Ta czapka i komin stanowią komplet przypadkowy. Łączy je kolor fioletowy, włóczki są rożne - inny gatunek i splot.


Czapkę zrobiłam w poprzek splotem francuskim - była to próbna robótka. Spodobały mi się czapki zrobione właśnie w taki sposób i chciałam go wypróbować. Kształtuje się ją rzędami skróconymi i na koniec zszywa. To zszywanie nie bardzo mi pasowało (lata już robię czapki na okrągło bez szwów). Myślę, że niegłupio wyglądałaby taka czapa zrobiona z włóczki melanżowej lub typu Himalaya Padisah.


Do kompletu komin - włóczka dwunitkowa ze zgrubieniami z fioletowej przędzy:


Na czapkę wyszło 50 g; komin około 170 g. Druty 5,5m - 6 mm.
Zdjęcia  pokazujące wykonany komplet na mnie robione na balkonie w ponury, szary dzień i niestety nie udało się uzyskać lepszej jakości. Fotka stolikowa i wisząca - dzisiaj już w słońcu.

niedziela, 18 grudnia 2016

Zima

dla wszystkich tęskniących za śniegiem i mrozem. U nas mróz - kilka dni pod rząd w nocy w okolicach: -10; dzisiaj już teraz (18.30): -4. Zima tęga.
Zdjęcia z wczorajszego spaceru po lesie i polach.




 








sobota, 17 grudnia 2016

Nowe czapki

Zimno. Wypadało coś nowego zrobić na drutach. Powstały dwie czapki z bardzo kolorowych włóczek:


Ta przeznaczona została dla córki:


Sobie zrobiłam z takiej melanżowej kolorowej wełenki:


Zostało mi jeszcze jakieś 120g - nie wiem czy zrobię jakiś komin (za mało), czy szaliczek  - dodam jakąś drugą nitkę.
Rano pojechaliśmy do Zagórza, do chałupy. Zdjęcia czapek dość ciemne, bo słońce jeszcze nie wyszło i cała posesja była mocno zacieniona. Śniegu dużo, biało, zimno.
Wróciliśmy szybko po spacerze z psami i ruszyłam do robienia uszek z grzybami oraz pierogów z kapustą i ziemniaczanych. Uszek wyszło jakieś 150, pierogów nie mniej. Teraz systematycznie je zamrażam układając luzem na tackach. Czekam aż zamarzną, a potem wkładam do woreczków. Będzie zapas na kolację wigilijną i święta.

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails