Obserwatorzy

niedziela, 15 marca 2015

Cerkiew w Chmielu

Chmiel to wieś leżąca 10 km na zachód od Lutowisk. Cerkiew pw. Św.Mikołaja (obecnie kościół) wzniesiona została w 1906 r., chociaż pierwsze wzmianki pochodzą z 1589 r.



Ta obecna jest, obok Smolnika nad Sanem, jedyną ocalałą w południowej części Bieszczadów. Po 1951 r. została opuszczona, a wyposażenie rozkradano i niszczono. W latach sześćdziesiątych mieścił się w niej  magazyn straży pożarnej. Po wieloletnich staraniach w 1969 r. świątynię przekazano parafii rzymskokatolickiej, która rozpoczęła remont zakończony w 1977 r.




Cerkiew orientowana, o konstrukcji zrębowej; bryła trójdzielna, z zamkniętym trójbocznie prezbiterium, do którego przylegają dwie zakrystie, szersza nawą na planie prostokąta oraz prostokątny babiniec. Dach dwuspadowy oraz daszek okapowy wsparty na wystających, ozdobnie profilowanych belkach. Nad nawą kopuła, a nad prezbiterium i przedsionkiem baniaste wieżyczki.



Wewnątrz w prezbiterium strop z faseta, w nawie i babińcu sklepienie żagliaste, chór z balustradą. Wyposażenie cerkwi - współczesne.




Nieopodal cerkwi, pod daszkiem, została wyeksponowana kamienna płyta nagrobna z 1644 r. z napisem w języku starocerkiewnosłowiańskim: "Roku Bożego 1644, miesiąca lipca, dnia 17; Tu leży szlachetna urodzona Pani Feronia rodzona córka Pana Ewstafia Dubrawskoho a małzonka Pana Ioana Orłyckoho; Spoczywa tu w wierze, czeka daru, którym darem obiecane w niebie Królestwo".





Na cmentarzu przycerkiewnym znajduje się pięć nagrobków z przełomu XIX i XX w., które zostały odnowione w 1987 r.
 


 
Jest tu nagrobek ks. Feliksa Dołżyckiego (zm. 1903 r) oraz właściciela ziemskiego Emila Ricci (zm. 1875).

Literatura
1.Magdalena i Artur Michniewscy, Marta Duda-Gryc: "Cerkwie drewniane Karpat. Polska i Słowacja. Przewodnik. Oficyna Wydawnicza "Rewawsz" Pruszków 2011.
2.Stanisław Kryciński: "Cerkwie w Bieszczadach. Oficyna Wydawnicza "Rewasz" Pruszków 2005 r.

środa, 11 marca 2015

Kaoliczki Przydrożne. Na Przełęczy Przysłup (Góry Słonne)

Przysłup (620 m n.p.m.)  to przełęcz w Górach Sanocko-Turczańskich, w głównym grzbiecie Górach Słonnych, pomiędzy nienazwanym wzniesieniem o wysokości 636,4 m n.p.m., a masywem góry Przysłup (658 m n.p.m.). Wiedzie tędy droga z Sanoka do Przemyśla.


Kapliczka - zapewne po przebudowie drogi - znalazła się w zagajniku, chaszczach przydrożnych. Żeby ją sfotografować musiałam przedzierać się przez zarośla i jeżyny.
Widać, że jednak ktoś o nią dba: jest ozdobiona sztucznym kwieciem, zasłaniającym napis z informacją o fundatorze i roku powstania (1939 r.).

Napis: "Na pamiątkę ufundował Józef Champor w roku 1939"

poniedziałek, 9 marca 2015

Kamizelka

jeszcze jedna wykonana przez moją mamę:


Taka do chodzenia po domu, wszak wieczorami, kiedy siedzi się na fotelu lub przed komputerem trzeba coś narzucić na plecy.

Zbliżenie
 
I ja w kamizelce:
 

Włóczka z odzysku, połączone dwie nitki jakiś wełenek mających już swoje lata.

sobota, 7 marca 2015

Mijający tydzień

pochłonął mnie w całości. Czasu zabrakło na blogowanie. Dopiero wczoraj po południu przyszedł czas na relaks i odpoczynek. No i w końcu wiosnę czuć w powietrzu. Lody na stawach stopniały i zaraz pojawiły się łabędzie - kojarzą się w pary; pływało ich aż trzynaście (średnio stawy zamieszkuje 2-3 pary).




Późne popołudnie zapowiadało dzisiejszy piękny dzień:


A więc z kolei w sobotnie przedpołudnie wybraliśmy się do ogrodu i lasu. Dało się zauważyć pierwsze oznaki przedwiośnia, chociaż w części ogrodu zacienionej lasem wciąż jeszcze ziemia  jest zamarznięta i szron na trawie.
Pierwsze kwiatki: wychyliły się nieśmiało 3 krokusiki i licznie śnieżyczki:




Widoki z leśnej polany na przełom Osławy:



Jutro trzeba skorzystać z pięknej pogody i wchłonąć, korzystając ze słońca, witaminę D.

poniedziałek, 2 marca 2015

Krosno dziewiarskie - poduszka

Dziś kolejna praca wykonana na krośnie dziewiarskim. Zrobiłam poszewkę na poduszkę:


Oczywiście, żeby połączyć kwadraty użyłam szydełka. Szydełkiem też zrobiłam "plecy" poszewki:


Na zdjęciach pokazuję (częściowo) poszczególne etapy pracy nad kwadratami:

1. Nawijanie włóczki na krosno:

Tak wygląda "kwadrat" zanim włóczka została połączona w rozety

2.Nie łączyłam rozet igłą (tak zalecono w instrukcji), tylko przeciągałam nitkę szydełkiem - gdyż tak było dla  mnie łatwiej. Tu kwadrat już zdjęty z krosna:


Czeka na obrobienie szydełkiem.

Trzy prawie gotowe kwadraty
 
3.Kwadraty wykonane na krośnie dziewiarskim  obrobiłam szydełkiem:



Następnie połączyłam półsłupkami i uzyskałam z czterech kwadratów wierzch poduszki standardowego rozmiaru:


 4.Na koniec słupkami zrobiłam tył poduszki, przyszyłam guziki. Całość obszydełkowałam półsłupkami.

Poszewka została wykonana z dość grubej włóczki -  pragnęłam uzyskać efekt puszystości. W przyszłości jednak łączyłabym kwadraty zdecydowanie cieńszą nitką, aniżeli tą, której użyłam.

Przypomnę, że w tym poście prezentowałam pierwsze kwadraty wykonane za pomocą krosna dziewiarskiego.

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails