Obserwatorzy

niedziela, 10 lipca 2016

Bluzka z dekotem "carmen"

uszyta z męskiej koszuli. Pocięłam mężowską koszulę, która i tak nadawała się już do wyrzucenia (wytarty kołnierzyk i mankiety). Mnie jednak spodobał się drobny prążek na materiale. Pomyślałam, że uszyję sobie z niej bluzkę z dekoltem "carmen".
Tak oto wygląda:



 
 
Zainspirował mnie Pinterest, jednak ostatecznie odeszłam od projektu przeróbki tam zaproponowanego i zrobiłam po swojemu.

Tak proponowano przeróbkę na Pinterest
 
Oczywiście odcięłam karczek i skróciłam rękawy koszuli, a potem wykonałam ukośne cięcia (raglanowe) na rękawach, przodach i tyle. Zeszyłam skosy, podwinęłam rulonik wokół dekoltu i wciągnęłam gumę.



A to moje "cięcia"

Ot i cała filozofia.

sobota, 2 lipca 2016

Ogród

Wypada znów pokazać jakieś fotografie z ogrodu, tym bardziej że rośliny błyskawicznie się zmieniają. Wiosna niezbyt ciepła tego roku spowodowała opóźnienie w kwitnieniu roślin w oczku wodnym. Teraz, kiedy nastały tropikalne upały, grzybienie nadrabiają zaległości:






Zakwitły nam też posadzone na jesieni różyczki:
 

Na zdjęciu tylko jedna; bordowa już osypała płatki. Zostały ogrodzone siatką, bo ich pączki bardzo smakują sarnom. Mam do wyboru: patrzeć na róże przez siatkę, albo nie mieć kwitnących kwiatów...
Liliowce:



Najstarsze, typowo polskie - rosną przy wielu wiejskich domostwach. Moje przetrwały - posadzone kiedyś przez babcię - rosną w ogrodzie ze sześćdziesiąt lat.
Samorozsiewająca się naparstnica:



I pozostałe rośliny uchwycone w fotograficznym skrócie:



czwartek, 30 czerwca 2016

Bluzka szydełkowa - przypomnienie

Upały z jednej strony, a powrót mody na dekolty "carmen" spowodowały, że z czeluści szafy wygrzebałam bluzkę, którą uratowałam przed wyrzuceniem. Jest na teraz jak znalazł. Kiedyś z wielką przyjemnością nosiłam takie bluzki, miałam bodajże trzy z tak skonstruowanym dekoltem. Dwie wyrzuciłam - wydały się już znoszone, no i niemodne. A teraz proszę - znów wracamy  do takich dekoltów, więc moja w letnim kolorze cappuccino ponownie zadebiutowała tego lata.


 
Włożyłam ją do długiej, białej spódnicy. W tym ponad czterdziestostopniowym upale opuściłam dekolt na ramiona w myśl zasady znalezionej na Facebooku: "Jeżeli zadajesz sobie pytanie czy nie jesteś na coś za stara, pamiętaj - już nigdy nie będziesz młodsza". No nie będę - więc jeżeli nie teraz, to kiedy włożę bluzki z takimi dekoltami (oczywiście nie do pracy)?
 
 
Można też tak, bardziej grzecznie:
 



 
Uwielbiam lato, upały, słońce...

środa, 29 czerwca 2016

Letnie naszyjniki szydełkowe

Lato. Naszło mnie na zrobienie kolejnych szydełkowych naszyjników. Kiedyś bardzo tanio kupiłam na Allegro drewniane korale, niedbale pomalowane, w kolorach byle jakich. Systematycznie więc obrabiam te kulki różnymi, pasującymi mi aktualnie kolorami. Noszę taką biżuterię w lecie, do niezbyt zobowiązujących ubrań. Dziś kolejne dwa letnie naszyjniki:


 

Pierwszy - to trzy duże kolorowe kule poprzedzielane małymi drewnianymi koralikami nanizane na rzemyk. Drugi w kolorach czerwono-popielato- czarnym, to koraliki nanizane na sznurek woskowany. Takiego kształtu naszyjnik plątał się po domu, koraliki jakieś takie oblezione z farby były. Teraz całość zyskała nowe życie.
Naszyjniki prezentuję na tle letnich bluzek rustykalnych z haftem. Ponoć takie są znów modne...

poniedziałek, 27 czerwca 2016

Kapliczki przydrożne. Kapliczka w Czorsztynie

Kapliczka "Z Upadkiem Chrystusa", stoi przy wjeździe do Czorsztyna od strony Krościenka -  gdzie została przeniesiona z terenu obecnie zalanego wodami Jeziora Czorsztyńskiego - pochodzi z XVIII w. i pierwotnie została wymurowana przy drodze z Czorsztyna do Niedzicy, naprzeciw dworskich czworaków .


W górnej niszy znajdowała się figura św. Floriana, który miał otaczać opieką i chronić przed pożarami okoliczne domy. Jednak figurka została skradziona. Obecnie zastąpiona została nowoczesną rzeźbą.


Figurę Chrystusa upadającego pod krzyżem odnowiono na zlecenie konserwatora zabytków.


Łupem złodziei padł także ołtarzyk z obrazem na płótnie (środkowa część kapliczki). W latach osiemdziesiątych XX w. obraz został wycięty i skradziony. Ołtarzyk został odnowiony przez mieszkańca Czorsztyna - pana Franciszka Janczy.

 
Ponoć w wieżyce kapliczki znajduje się dzwon:
 
 
Ostatnie spojrzenie:
 


LinkWithin

Related Posts with Thumbnails