Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Technika. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Technika. Pokaż wszystkie posty

środa, 6 sierpnia 2014

Jak skrócić wyciągnięty sweter

lub pozbyć się rozciągniętego ściągacza?
W bluzce z bambusa (oversize 1) ściągacz wykończeniowy na dole robiłam na końcu (po wykonaniu bluzki) nabierając oczka dołu sweterka na drut i dziejąc kilka rzędów. Potem zamknęłam oczka ściągacza (dość ściśle) i dodatkowo obrobiłam półsłupkami.
W bluzce (oversize 2) dół zrobiłam splotem francuskim, ręcznie (na cienkich drutach), potem nałożyłam ten fragment dzianiny na igły maszyny dziewiarskiej i resztę bluzki wykonałam na maszynie.  No i w bluzce nr 2 dół, po wypraniu, rozciągnął się i rozflaczył (chyba zrobiłam go zbyt luźno). Nie pomogło obrobienie półsłupkami - bluzka wyglądała brzydko. Okazuje się, że bambus trzeba przerabiać bardzo ściśle! Musiałam jakoś pozbyć się rozciągniętego dołu - nie mogłam spruć, bo robiłam ten francuski splot na samym początku. Zdecydowałam więc, że wyciągnę nitkę - dół francuski odpadnie, ja nabiorę oczka na druty i wykonam nowe wykończenie - teraz już zrobię ściągacz. Tak też uczyniłam. Poniżej krok po kroku pokazuję jak technicznie to zrobić.

1. Rozciągnięty dół bluzki:
 
2.Rozprułam boki bluzki. Odliczyłam rzędy dołu i pociągnęłam nitkę - dzianina się zmarszczyła:

 
3.Przecięłam nitkę na brzegu swetra i zaczęłam rozprostowywać zmarszczenie, co spowodowało, że część zrobiona splotem francuskim "odpadła" od reszty sweterka. Jednocześnie oczka swetra nabierałam na drut:




4. Wszystkie oczka przodu i tyłu nabrane na drut:

 
5. Wykonałam niewielki ściągacz (na okrągło), zeszyłam dziury boków, zrobiłam na dole jeden rząd półsłupków.
 
 
Oczywiście należy pamiętać, że przy wykonywaniu w ten sposób ściągacza trzeba zamykać oczka tak, by brzeg nie był zbyt ciasny, ani zbyt luźny. Trzeba też uważać, żeby w drugiej części swetra wyciągnąć nitkę odliczając taką samą liczbę rzędów.

sobota, 3 maja 2014

Zwijarka do włóczki i inne historie

Zimno arktyczne doszło do nas. Cały dzień popadywał deszcz. Zdecydowaliśmy, że siedzimy w domu. Mąż poszedł z psami nad San, a ja w końcu zajęłam się czyszczeniem mojej archaicznej maszyny dziewiarskiej "Mody". Wymagała renowacji: zabrudzona, zapylona, z obluzowanymi częściami, pogubionymi śrubkami. Zajęło mi to kilka godzin: wyczyściłam, podokręcałam, wyregulowałam, wymieniłam uszkodzone igły.



Przy okazji sfotografowałam moje, równie archaiczne, zwijarki do włóczki. Niedawno pojawiły się na blogach dziewiarek posty o zwijarkach. Panie chwaliły się swymi pięknymi, nowymi zwijarkami do włóczek, opowiadały, gdzie je kupiły itd. Inne panie wyrażały pragnienie posiadania, tego jakże niezbędnego akcesorium dziewiarki... Wspomniałam wówczas w jakimiś  komentarzu o zwijarce, którą niedawno znalazłam na strychu u mamy. Moja mama kilkadziesiąt lat robiła na maszynie swetry. Miała jednopłytową poprzedniczkę "Mody" o nazwie "Kaszubka". Następnie skonstruowaną w jakimś zakładzie rzemieślniczym tzw. "przystawkę", która umożliwiała jej wykonywanie  ścągaczy. Później kupiła sobie maszynę dwupłytową; wtedy ja dorosłam i w moim posiadaniu znalazła się wspomniana wyżej "Moda", na której "machałam" swetry dorabiając sobie do skromnej pensji po studiach. Nosiło się wówczas swetry kimonowe, toteż robiłam takie trzy w weekend (łącznie ze zszywaniem). Ponieważ moja maszyna nie wykonywała ściągaczy, mama robiła je dla mnie na swej dwupłytówce. Później też kupiłam sobie maszynę dwupłytową, niestety nie opanowałam jej do końca (zrobiłam kilka swetrów) - w międzyczasie moda na dzianinę "domową" się skończyła, maszyny powędrowały do piwnicy i mój szanowny małżonek w czasie akcji sprzątania wyniósł na śmietnik prowadnice do dwupłytówki. Została mi sama maszyna, no i niezawodna "Moda", do której powracam co jakiś czas i wykonuję drobne dzianiny.
To była taka nieco przydługa dygresja, a miało być przecież o zwijarkach. Pierwsza prezentowana została mi po mojej maszynie dwupłytowej:




Włóczkę nawija się na tutki kartonowe lub plastikowe. Dla maszyny taka technika była odpowiednia, dla codziennego dziania ręcznego tutki z nawiniętą włóczką są niewygodne. Toteż za często nie korzystam z tego wynalazku.
Druga nawijarka należała do mamy - przypomniałam sobie o niej i przyniosłam ze strychu. Montowana była do stołu o tak:


gdyż w tej pozycji łatwiej nawijało się włóczkę. Ojciec zrobił w stole kuchennym specjalny otwór, by móc  w tej pozycji przykręcać zwijarkę.

 
Tak wygląda ten leciwy sprzęt; sparciały pasek i guma:
 


A trzeba przyznać, że zwijarka ta przepuściła przez siebie pewnie i miliony metrów. 
Można ją montować również w taki sposób:


Próbowałam przewijać włóczkę i idzie mi kiepsko - nitka mota się i supła.  Albo sprzęt jest już zbyt archaiczny, albo ja wyszłam z wprawy. Ponoć na strychu jest również i motowidło, ale mama broni jak lwica dojścia na strych i poszukiwań... Może kiedyś przy okazji uda mi się je odnaleźć.

środa, 4 grudnia 2013

Dzianiny - jak o nie dbać? (3)

Tu i tu omówiłam jak prać dzianiny wełniane i co robić w przypadku problemów: mechacenie, sfilcowanie, obieranie się dzianiny.
Dziś wypadałoby bardziej szczegółowo zająć się problemem, jak pielęgnować dzianiny z włókien szlachetnych, innych, niż wełna owcza (merynos, szetland).
Alpakę (wełna z lamy), angorę (wełna z królików angorowych), kaszmir (wełna z kóz kaszmirskich), moher (wełna z kóz angorskich) pierzemy ręcznie w temperaturze 30 stopni C, w delikatnych środkach piorących (np. szampon do włosów). Płuczemy kilka razy w wodzie, dodając do ostatniego płukania gliceryny (1/2 łyżeczki), lub octu (1- 2 łyżki/3 l wody), albo soku z 1/2 cytryny; odsączamy z wody w ręczniku, suszymy w stanie rozłożonym.
Nie  trzemy! Nie wyżymamy! Nie czyścimy chemicznie!
Angory, kaszmiru i moheru raczej nie prasujemy, alpakę można prasować niezbyt gorącym żelazkiem na lewej stronie przez bawełnianą lub lnianą ścierkę.
Moher i angorę przed praniem możemy pomrozić w zamrażalniku kilka godzin - ponoć lepiej się potem wypierze i dzianina nie będzie liniała. Po wysuszeniu możemy delikatnie przeczesać szczotką.
Pranie na sucho
Angorę można prać na sucho w mące kartoflanej (posypujemy mąką, gnieciemy), zmieniamy mąkę, aż dzianina będzie czysta.
Przepocone swetry posypane w newralgicznych miejscach (pod pachami) sodą i zostawione na jakiś czas powinny odzyskać świeżość.
Swetry z wełny lopi (islandzkie) ponoć nie powinny być prane, jeżeli jednak się na to zdecydujemy - pierzemy jw. - instrukcja  też tu.
Warto swetry z wełen często wietrzyć.
Przechowywać czyste w szufladach i na półkach uprzednio wymytych wodą z mydłem i amoniakiem, po wysuszeniu przetartych terpentyną (to rada naszych babek). Poleca się też przekładanie swetrów bibułką (w miejscach załamań) oraz zawijanie dzianin w bibułkę, także skropioną terpentyną.

Literatura
1.H.Dutkiewicz: :Dziewiarstwo ręczne". BWAiL CPLiA. Warszawa 1953 r.
http://fairydetailes.blogspot.com/2012/12/alpaka-angora-kaszmir-czy-moher.html
http://www.alpaka.pl/index.php?v=Strona&poz=52
http://miniiceland.com/instrukcja-prania-lopapeysow/

wtorek, 26 listopada 2013

Dzianiny - jak o nie dbać (2)

Kontynuuję wątek na temat prania i konserwacji dzianin wełnianych.
Rady dotyczące prania wyrobów z wełny pochodzą z różnych źródeł: z Internetu,  ze starych poradników i książek robótkowych.
  • Pranie w mydlinach i łagodnych środkach piorących.
  • Pranie  w "kartoflach". Ten sposób stosuje się wyłącznie do prania wełny w ciemnym kolorze! Utrzeć ziemniaki,  przecier zalać letnią wodą, zamieszać, odcedzić i w otrzymanym płynie prać. Po wypraniu płukać kilkakrotnie w letniej wodzie, aż będzie czysta. Proporcje: 1 kg ziemniaków na 1 litr wody.
  • Pranie w roztworze boraksu. Rozpuścić 5 dag boraksu w 1 litrze gorącej wody, rozcieńczyć to w  4 litrach letniej wody, dodać 1 łyżeczkę octu i namoczyć sweter na 5 minut. Prać przez wygniatanie, płukać kilkakrotnie w letniej wodzie, odcisnąć wodę w ręczniku i suszyć rozłożony.
Dzianina sfilcowana
Kondycję lekko sfilcowanej dzianinie wełnianej ma przywrócić:
  • Pranie w wodzie po zgotowaniu fasoli. Namoczyć białą fasolę (ok. 1/2 kg), potem ugotować i w wystudzonej wodzie moczyć sweter (kilka godzin). Następnie  kilkakrotnie płukać; do ostatniego płukania dodać płynną glicerynę (1 łyżka na 1 l wody).
  • Kąpiel w letniej wodzie z płynną gliceryną  (100 ml na 4 l wody). Dzianinę moczymy około 20 minut i delikatnie gnieciemy.
  • Kilkunastominutowe moczenie w szamponie dla dzieci, a potem kilkugodzinne w wodzie z mlekiem (1/2 szklanki na l wody). Oczywiście należy płukać do uzyskania przezroczystej wody.
  • Namoczenie w gorącej wodzie z dodatkiem amoniaku
  • Moczenie w wodzie z solą (10 dag gorzkiej soli rozpuścić w 1 litrze gorącej wody, ostudzić, wlać do 5 litrów ciepłej wody, moczyć pół godziny. Wypłukać parę razy w letniej wodzie.
  • Mrożenie (patrz niżej).
  • Prasowanie (patrz niżej).
Po takich kąpielach nasz wyrób delikatnie wygniatamy w ręcznikach, formujemy i suszymy na leżąco. Chociaż współcześnie radzi się, by taki sweter zblokować przypinając do tablicy korkowej i w tym stanie zostawić do wysuszenia.

Prasowanie
Wełnę prasujemy żelazkiem (temperatura do prasowania wełny) na lewej stronie przez cienkie płótno (może to być tetrowa pielucha, lniana ściereczka itp.). Staramy się nie rozciągać dzianiny, gdyż może się odkształcić. Po wyprasowaniu zostawiamy kilka minut w celu odparowania.
Podobno prasowanie pomaga też w odfilcowaniu swetra. Wtedy jednak prasujemy parując dzianinę, lekko ją rozciągając.

Mrożenie
Zamrozić można sweter moherowy lub angorowy (każdy, który "puszcza" kłaki). Wkładamy do foliowego woreczka, a następnie do zamrażalnika na kilkanaście godzin, albo na 1-2 dni; kłaczki i włoski ze swetra nie powinny obierać nam innej odzieży.
Podobno mrożenie sprawdza się też w ratowaniu podfilcowanego swetra. Do zamrażalnika wkładamy (w woreczku foliowym) dzianinę uprzednio namoczoną, po wyjęciu rozmrażający się sweter rozciągamy.

Utrwalenie kolorów
  • Pranie w wodzie kartoflanej (patrz wyżej).
  • Moczenie (10 min.) w wodzie z dodatkiem sody oczyszczonej (1 łyżka na litr wody).
Wybielanie
Moczyć białą dzianinę (która pożółkła) około 10 minut w wodzie z dodatkiem 12% wody utlenionej(1 łyżka wody utlenionej na litr wody).

Sweter zmechacony
"Kulki" i "kluski" na swetrze golimy golarką do swetrów, lub odrywamy z taśmą klejącą. Jedno i drugie można kupić w sklepach. Kiedy mamy więcej czasu farfocle wyskubujemy ręcznie lub traktujemy pumeksem.

Źródło:
1.H.Dutkiewicz: "Nowe wzory dziewiarstwa ręcznego". Biuro WZSPiRz "Biblioteka Zawodowa". Warszawa 1954 r.
2.H.Dutkiewicz: "Dziewiarstwo ręczne". BWAiL CPLiA. Warszawa 1953 r.
3."Poradnik domowy Babci Aliny". PSP Kraków.
4.http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090305/PORADY/87876688
5.http://babuni-blog49.blog.onet.pl/2009/05/27/a-co-z-praniem-welnianych-swetrow/
6.http://www.domowe-sposoby.pl/twoj-dom/428-jak-dbac-o-swetry

niedziela, 24 listopada 2013

Dzianiny - jak o nie dbać? (1)

W znakomitej większości pierzemy nasze swetry w pralce wybierając właściwy program. Co z niej wyciągamy - wiedzą niektóre z nas. Często nic się nie dzieje - sweter nie traci fasonu i nadaje się do dalszego użytkowania. Czasem jednak wyjmujemy z pralki sztywną derkę, albo "szmatę" z trwałymi zgnieceniami.
Jak prać?
Dzianiny syntetyczne i poliakrylowe
Można prać w pralce. Jeżeli odzież jest z zrobiona z włókien syntetycznych poliamidowych (nylon, dederon, perlon, elastik, stylon, kapron)  i włókien poliuretanowych (elastik, lycra, spandex) - wystarczy temperatura 40 st. C. Włókna poliakrylowe (anilana, akryl, orlon, dralon, tecryl) zniosą temperaturę 50 st. C - oczywiście do prania dodajemy delikatne środki piorące.
Po wyjęciu z pralki odzież roztrzepujemy i rozkładamy do suszenia, nie będzie wówczas nawet potrzebowała prasowania. A gdy zajdzie potrzeba możemy potraktować ją letnim żelazkiem. Trzeba pamiętać, że prasowanie gorącym żelazkiem i parowanie, może doprowadzić do "zeszmacenia" dzianiny, której już nic nie uratuje. Ja osobiście dzianin z tego typu włókien nie prasuję w ogóle. No niekiedy w celu zblokowania chusty z włókien syntetycznych "paruję" ją parą z żelazka, po uprzednim nadaniu kształtu (przypinam szpilkami). Można też taką dzianinę powiesić - jednak wykonana ręcznie miewa tendencję do rozciągania (jeżeli splot jest zbyt luźny). Druga sprawa: może się np. na "plecach" swetra odbić sznurek, na którym był suszony, albo możemy wypchać ramiona, kiedy zdecydujemy się na wieszak. Dlatego metoda suszenia "na leżąco" jest najbardziej bezpieczna.

"Schody" jednak zaczynają się wtedy, gdy mamy do czynienia z  rzeczami wykonanymi z włókien  mieszanych i tu należy zastosować metodę  mniejszego zła, czyli prać tak, jak pierze się włókna najbardziej wrażliwe na temperaturę i środki piorące.

Dzianiny wełniane
Osobiście raczej nie ryzykuję prania ich w pralce. Wprawdzie niektóre dzianiny czy włóczki  opatrzone napisem: superwash  (włókno zostało poddane specjalnej metodzie uszlachetniania) dają gwarancję względnej wytrzymałości  - dopuszcza się pranie w pralce w temperaturze 30 st. C. Jednak nie daje się gwarancji  na to, że z tej pralki nie wyciągnie się np. swetra skurczonego z pierwotnego rozmiaru M, do rozmiaru dla dziesięciolatki.
Zasadniczo rada jest taka: dzianinę wełnianą i jej mieszanki pierzemy w letniej wodzie (do 30 st. C) z dodatkiem środków piorących do tego przeznaczonych, delikatnie wygniatając (nie trzemy), płucząc kilkakrotnie w wodzie o tej samej temperaturze. Można do ostatniego płukania dodać ocet (1 łyżka na 1 l wody). Po wyjęciu nie wykręcamy, tylko odsączamy zawijając w suche ręczniki (można zostawić w ręczniku na kilkanaście minut), by na koniec uformować i suszyć w stanie rozłożonym na ręczniku (nie w pełnym słońcu i nie przy kaloryferze, i nie w zbyt wilgotnym pomieszczeniu - wtedy schnie zbyt długo).
Nasze matki i babki prały wyroby wełniane w wodzie z ustruganym mydłem lub płatkami mydlanymi. My mamy dość bogatą ofertę delikatnych płynów do prania; niektóre panie piorą wełnę w szamponach z odżywką. Inne  kupują płyn "Eucalan", którego zaletą jest pranie bez spłukiwania.

Jakie są inne sposoby konserwacji dzianiny - kolejnym razem.

 

środa, 11 września 2013

Projekt - wzór - splot - ścieg - głos w dyskusji


Wywołana "do tablicy" przez Ciaparę, która zaproponowała dyskusję na temat  nazewnictwa, rozumienia i rozróżniania w polskim języku pojęć: projekt, wzór, splot  - wtrącam swoje 'trzy grosze".  
Sądzę, że problem tkwi w polskim nazewnictwie i obecnym języku używanym przez polskie dziewiarki. Większość  (ja też) mając na myśli splot/ścieg jakim jest wykonana dzianina, używa określenia "wzór". Stąd w języku polskich dziewiarek pojęcia: "splot" - "wzór"  stały się synonimiczne. Należałoby jednak być precyzyjnym,  powrócić do nomenklatury "starych" dziewiarek  i używać określenia "splot", albo "ścieg".

Jakie wyróżniamy sploty?  Taki podział znalazłam gdzieś tam:

1. Proste: do tych najprostszych zaliczamy sploty: francuski (tylko oczka prawe z lewej i prawej strony dzianiny); dżersejowy (pończoszniczy): oczka prawe na stronie prawej, lewe na lewej; ściągacze: pojedynczy, podwójny; ryż pojedynczy, podwójny.

2.Reliefowe oparte na kombinacji oczek prawych i lewych. Ich różnorodność jest ogromna, gdyż każda dziewiarka może wymyślić sobie dowolne kombinacje.

3.Ażurowe powstają w wyniku narzucania oczek i ich redukcji (przerabianie 2, 3 razem) w różnych kombinacjach. Są to pasy, zygzaki, kratki, liście i inne wymyślne kompozycje.

4.Warkoczowe - ich tworzenie polega na przekładaniu oczek na drut zapasowy i ich krzyżowaniu. Ładnie wyglądają wykonane i z grubej, i cieńszej włóczki.

5.Patentowe - najbardziej znane tzw. ścieg angielski i półangielski; powstają w wyniku, albo narzucenia dodatkowej nitki przed oczko i przerobienie razem w następnym rzędzie, albo poprzez wkłucie nitki w rząd znajdujący sie niżej, aniżeli aktualnie przerabiany. Ścieg włóczkożerny.

6.Tkane - to przekładanie nieprzerobionych oczek; dzianina przypomina tkaninę.

7.Żakardowe - wrabianie różnego typu wzorów innymi kolorami włóczki.

8.Siatkowe - sploty dość dziurawe, przydatne do wykonywania letnich dzianin, chust, szali.

9.Mereżkowe - przypominają mereżkę, najczęściej jest to kombinacja opuszczonych, sprutych w pionie oczek.

10.Krzyżowane - podstawą jest krzyżowanie oczek - otrzymuje się pionowe "warkoczyki", które z kombinacją ściegów warkoczowych umożliwią wykonanie swetra np.w stylu irlandzkim.

11.Przeciągane - przeciąga się, wyciąga nitkę oczka, by otrzymać coś np. w rodzaju rozetki.

12.Przewlekane - zwykle jest to narzut zawieszony na grupie przerobionych wcześniej oczek. Możliwe są różne kombinacje.

13.O wydłużonych oczkach m.in. brunszwik zwany peruwiańskim; powstający w wyniku narzucenia nitki kilkakrotnie na drut i jednokrotnym jej przerobieniu, co daję możliwość wyciągnięcia długiego oczka.

Dlatego  wymyślony przez kogoś projekt dzianinowy z opisem wykonania (rozliczenie oczek,  gatunek i grubość włóczki, rozmiar drutów) i podanie schematu splotu/ściegu (lub jego opisu) to na pewno wzór.  Uznałabym, że określenie "wzór" i "projekt" są w tym przypadku synonimami. Trzeba tylko pilnować się i upowszechniać pojęcie: "splot", "ścieg" - jako to, które określa wybór dziewiarki, która decyduje się np. na  ażur, warkocze, czy żakard. Oczywiście należy pamiętać, że zdecydowaną większość splotów/ściegów wymyślono dawno przed nami. Dlatego prawie nigdy nie da się ustalić, kto był autorem i wymyślił określony splot/ścieg. Sweter np. wykonany "wzorem irlandzkim" - to nic innego, jak wykorzystanie układu różnych splotów warkoczowych, krzyżowanych i prostych. Dziewiarka, która wymyśli fason, dobór i układ splotów, opisze sposób wykonania, rozliczy oczka, poda rodzaj włóczki i numer  drutów niewątpliwie staje się autorką wzoru (projektu) tego swetra. Wytwór ten jest a) projektem autorskim; b) spełnia warunki  stawiane "wzorowi przemysłowemu" podlegającemu rejestracji.
Stąd, mam wrażenie,  zalinkowana przez Ciaparę definicja pojęcia "wzór przemysłowy": wzorem przemysłowym jest nowa i posiadająca indywidualny charakter postać wytworu lub jego części, nadana mu w szczególności przez cechy linii, konturów, kształtów, kolorystykę, strukturę lub materiał wytworu oraz przez jego ornamentację. (http://www.uprp.pl/kiedy-wzor-przemyslowy-moze-uzyskac-ochrone/Lead05,156,1789,4,index,pl,text/) odpowiada temu co powyżej wywiodłam.

 

wtorek, 12 lutego 2013

Żakardy. Wzór szwedzki - "Binge"

Historia dziewiarstwa
Temat szwedzkich żakardowych wzorów poruszałam już wcześniej. Było o "Bohus" i o swetrze "Pippitröja". O wzorze "Binge" jakoś niewiele mogłam się dowiedzieć. Wywodzi się z rejonu Halland - południowo-zachodnia Szwecja. Jego cechą charakterystyczną jest dzianie  prostych żakardów z wykorzystaniem trzech tylko kolorów: niebieskiego, czerwonego i białego. Z tym, że układa się te wzory wykorzystując jednocześnie tylko dwa zestawienia kolorystyczne np. biały z niebieskim, biały z czerwonym.

Zdjęcie z Internetu (nie znam źródła)

Książka Britty Johanson, Kersti Nilsson "Binge: en halländsksticktradition" (wyd. LTS forlag, Stockhold, Szwecja 1980) omawia ten tradycyjny żakard wykorzystywany do dziania nie tylko swetrów, ale i czapek, rękawiczek, skarpet itp.



Zdjęcia czapek i rękawiczek z powyższej książki
 
Więcej zdjęć tego wzoru  można zobaczyć na tym blogu oraz o poczytać o jego historii jeszcze tu.

Źródło:
http://borntoknit.typepad.com/born_to_knit/2009/11/binge-knitting.html
http://www.knittingmagic.info/nordic/sweden.html

 

niedziela, 3 lutego 2013

Kołnierzyk na drutach: wzór irlandzki - opis wykonania

Dziś opis wykonania kołnierzyka wykonanego na drutach motywami wzoru irlandzkiego. Nieco to trwało, bo z trudnością radziłam sobie z wyrysowaniem schematu i kolejne próby mnie nie satysfakcjonowały. W końcu uznałam, że już lepiej nie potrafię narysować tego schematu i zamieszczam, co mam. 

 
Kołnierzyk z elementami wzoru irlandzkiego
opis wykonania
 


Kołnierzyk wykonujemy z włóczki przeznaczonej na druty 4 mm (może być wełna, albo akryl); zużycie około 50 g.

Na druty nabieramy 19 oczek i przerabiamy wzorem według załączonego schematu  (18 rzędów), powtarzanego tylekroć, jaki obwód kołnierzyka pragniemy uzyskać. Może to być 10- 9 powtórzeń (u mnie było 10). Narysowany schemat pokazuje tylko rzędy nieparzyste. Nie uwzględnia też rzędu 19 i 20, kiedy przekłada się po dwa oczka prawe z prawej na lewą stronę (tak jak warkocze), bez uwzględniania środkowego lewego oczka
 


Z prawej stronę robótki jest pliska, która znajduje się od strony szyi: są to trzy oczka prawe, narzut, 2 oczka  przerobione razem. Pliskę należy robić bardzo ciasno (tak jakby się ją wykonywało na drutach  mniejszych o 0,5  - 1 mm. Tak zrobiona pliska spowoduje uzyskanie ciaśniejszego brzegu dzianiny i w efekcie tak pożądany owal kołnierzyka. Ten kołnierzyk od strony wewnętrznej  ma obwód 60 cm - jest to 10 powtórzeń wzoru.
Po wykonaniu kołnierzyka od razu robię wykończenie sznureczkiem z 3 oczek:
http://www.garnstudio.com/lang/us/video.php?id=86&sort=2&thumbnails=on

Pragnę zaznaczyć, że nie nabierałam oczek wkoło kołnierzyka, dobierałam je na bieżąco z obwodu kołnierzyka. Należy pamiętać, że musi ich być 2  razy więcej (nabieranie z oczek brzegowych to za mało), czyli nabieramy raz oczko z oczka brzegowego, a raz oczko w miejscu między oczkami.

Po wykończeniu obwodu  kołnierzyka sznureczkiem (z trzech stron) zrobiłam pomponiki, związałam je na tyle długą włóczką, by móc z niej jeszcze zrobić szydełkiem wiązadełka, które przyszyłam do kołnierzyka.

czwartek, 10 stycznia 2013

Sweter "Fana"

Historia dziewiarstwa
Sweter popularny w Norwegii od 1850 r. (Bergen) o charakterystycznej kompozycji kolorów: biały z granatowym (szafirowym, niebieskim) lub czerwonym, niekiedy z czarnym. Pierwotnie swetry te nie były tak kolorowe (dominował kolor biały z szarym lub czarnym), gdyż  noszono je  jako podkoszuleki (były też  bardziej obcisłe). Około 1870 r. sweter "Fana" "awansował" i  wkładano go pod kamizelkę.

Zdjęcie stąd

Popularność zyskał około 1900 r. Wówczas przyszywano już do niego metalowe guziki, niekiedy robione z monet. Sweter służył jak strój narciarski, ubierano też w ten model dzieci szkolne.
Sam projekt dość interesujący: na dole swetra wzór szachownicy, następnie naprzemienne paski z koloru białego i wybranego (szafirowego, czerwonego) z wrobionym drobinkami kontrastowej barwy, na ramionach najczęściej wzór gwiazd. Rękaw wszywany na prosto, bez podkroju pachy.


Zdjęcia stąd

Sweter "Fana" noszony przez Norwegów w Bergen, podczas okupacji hitlerowskiej, stał się symbolem  narodowej solidarności.
Uważam, że współcześnie jest bardzo wdzięczny projekt swetra tzw. norweskiego m.in. dla dzieci.

Wzór swetra "Fana":
http://sweatyknitter.files.wordpress.com/2012/04/fana_oppskrifter.pdf

Wzór "Fana" oraz inne  darmowe norweskie w stylu vintage:
http://www.sandnesgarn.no/-gratisoppskrifter/gamle-oppskrifter/304fea6a-0aa1-44d0-bfc8-ae39d33fa16a/1


Literatura:
http://sweatyknitter.files.wordpress.com
http://ilgaleja.com/blog/index.php/site/fana_cardigan_of_norway/
Lambet Gail Ann; "The Taxonomy of Sweater Structures and Their Origins".

piątek, 16 listopada 2012

Ścieg, splot czy wzór? I co ma do tego rzut z wywrotu

Jakoś do tej pory nie zastanawiałam się nad nomenklaturą: wzór/ścieg/splot. Najczęściej używałam  określenia "wzór", które, jak wynika z poniższych wywodów, nie do końca jest ścisłym i właściwym nazwaniem. Helena Dutkiewicz w książce "Nowe wzory  dziewiarstwa ręcznego" (Biuro Wydawnictw ZSO i Rz "Biblioteka zawodowa", Warszawa 1954 r.) tytułuje  jeden z podrozdziałów "Wzory ściegów" i serwuje taką definicję: Splot, jaki powstaje z połączenia oczek w jedną całość, nazywa się  ściegiem. W swej wcześniejszej publikacji "Roboty na drutach w teorii i w praktyce" (Wyd. Spółdzielnia Wydawnicza "Rzemieślnik, Warszawa 1949 r.) H.Dutkiewicz pisze: Podstawą robót na drutach jest splot nitek. Ze splotu nitek powstają tzw. "oczka". Splot oczek tworzy ścieg. Ściegiem nazywamy połączenie poszczególnych  oczek i splotów w pewną całość. Ściegi są różne i w zależności od układu oczek tworzą wzór na tkaninie z trykotu.
Z kolei Maria Chwalczykowa  w "Samouczku robót na drutach. Oczko w lewo, oczko w prawo" (Księgarnia Wydawniczo-Wysyłkowa "Cracovia", Kraków - brak roku wydania, ale szacuję tak 1946-1947) komunikuje: Celem uniknięcia nieporozumień wyjaśniam, że zamiast powszechnie znanego i używanego słowa "ścieg", posługiwać się będę słowem "splot", jako odowiedniejszym i jedynie właściwym. Wychodzę z założenia, że tkanina powstaje przez regularne splatanie nici w płaszczyźnie, która to czynność, jako też istotę rzeczy, lepiej oddaje słowo splot, niż ścieg.
Można więc używać określenia: ścieg, splot, a nazwa, "wzór", według nestorek polskiego dziewiarstwa, jest pojęciem szerszym, nadrzędnym. Pojęcie "wzór" może nazywać układ różnych ściegów wybranych do realizacji określonego projektu dziewiarskiego np. swetera, czy autorskiego modelu dziewiarskiego wykonanego jakimś ściegiem/splotem.

W przywołanej wcześniej pozycji z 1949 r. H. Dutkiewicz dokonuje takiego podziału ściegów:
W rozlicznych wzorach, jakie spotykamy w żurnalach i pismach kobiecych, możemy przeprowadzić podział  na:
a) ściegi podstawowe,
b) ściegi pomocnicze,
c) ściegi uzupełniające,
d) ściegi różne.
(...)Niezaleznie od tego podziału odróżniamy poza tym:
a) ściegi jednostronne,
b) ściegi dwustronne.
Do ściegów jednostronnych zaliczyć można te wszystkie ściegi, które posiadaja prawą i lewą stronę, jak na przykład ścieg prawy - (jersey).
Do ściegów dwustronnych  należą pozostałe ściegi, w których  obie strony są jednakowe  np. ścieg ryżowy.
Dalej H. Dutkiewicz  w tej samej pozycji wydawniczej precyzuje:
Ściegi podstawowe to prawy, lewy.
Ściegi pomocnicze: ażurowy, kolorowy, tkany, krzyżowany.
Ściegi uzupełniające: ścieg rowkowy (ściągacz), francuski,  ryżowy, odwrotny. I dopisek: Ściegi różne są dodatkiem do powyższych ściegów, które na początku nauki są zbytecznym balastem, natomiast później mogą się przydać w celu tworzenia coraz piękniejszych wzorów.

Ale już w książce: "Dziewiarstwo ręczne" (Wydawnicto Przemysłu Lekkiego i Spożywczego, Warszawa  1956 r.)  H. Dutkiewicz ściegi wykonane na drutach  dzieli następująco:
1.Ściegi podstawowe
2.Ściegi fantazyjne
3.Ściegi krzyżowane
4.Ściegi tkane
5.Ściegi ażurowe
6.Ściegi kolorowe
7.Ściegi haftowane.
A Jadwiga Turska i Małgorzata  Korsak w pozycji "W świecie oczek" (Wydawnictwo Warta, Warszawa 1991 r.) używa określenia "splot" i dokonuje takiego podziału:
1.Sploty najprostsze
2.Sploty reliefowe
3.Sploty o oczkach przekręconych
4.Sploty ażurowe
5.Sploty siatkowe
6.Sploty krzyżowane
7.Sploty warkoczowe
8.Sploty tkane
9.Sploty przeciągane
10.Sploty o oczkach wydłużonych
11.Sploty patentowe
12.Splot wkłuwano-marszczony
13.Sploty mereżkowe
14.Sploty przewlekane
15.Sploty supełkowo-groszkowe
16.Splot dwa razy przerabiany
17.Sploty łączone
18.Sploty kolorowe
19.Sploty żakardowe.
W swych innych, wcześniejszych publikacjach, J. Turska posługuje się  pojęciem "ścieg" i nie daje tak rozbudowanego podziału ściegów/splotów. ("ABC dziewiarstwa ręcznego", Wyd. Warta, Warszawa 1097 r.).

Inna autorka książek z zakresu dziewiarstwa ręcznego, które ukazały się po II wojnie światowej w Polsce - Helena Gawrońska, w ogóle nie zawraca sobie głowy zastanawianiem się czy "splot", czy "ścieg". Używa nazwy "ścieg" pisząc np. W robotach na drutach jest najwięcej ściegów jednokolorowych. Mają one nie tylko rozmaity wygląd, ale i różne właściwości. Zależnie od tego zmienia się ich zastosowanie. Na ciepłe swetry, wdzianka, żakiety czy płaszczyki  wybieramy ściegi ścisłe, mało rozciągajace się, o płaskim nikłym wzorze, który nadaje się do prasowania żelazkiem. Na sportowe pulowery wybieramy  te z wyraźnym wypukłym wzorem, miękkie, rozciągajace się. Dla dzieci - jak najdrobniejsze krateczki, paseczki, groszki itp. ("Roboty na drutach- samouczek" cz.II, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, Warszawa 1955 r.) Opisując więc różne sploty, konsekwentnie nazywa je ściegami. Podobnie takich dylematów nie ma pani A.Weiner-Leonhardowa w swym podręczniku "Trykotarstwo ręczne. Obliczenia - wzory - modele" (Kraków 1949 r.) i używa pojęcia: ścieg. Termin "wzór" pojawia się w tej książce np. w kontekście opisu wykonania rękawiczek. Pani Weiner-Leonhardowa pisze, że rękawiczki wykonujemy ściegiem: same prawe, a  schemat żakardowy nazywa:  wzorem (bez określenia: żakardowy, czy wzór do wrabiania).
Dodam jeszcze, że przedwojenne wydawnictwo Towarzystwa Wydawniczego "Bluszcz" "Szydełkiem i na drutach mereżki i hafty" konsekwentnie trzyma się terminu "ścieg". Jednak takie określenie: "rzut z wywrotu" rozwaliło mnie zupełnie. I wyjaśnienia rzutu z wywrotu nijak pojąć nie mogę, a brzmi tak: aby uczynić rzut z wywrotu, należy  zarzucić nitkę na prawy drut, z prawa na lewo - przed zrobieniem oczka z wywrotu".

wtorek, 11 września 2012

Bluzka "Adela" - jak robiłam

Tę bluzkę  robiłam od góry. Stąd układ wzoru dał efekt  spadających liści. Nie mam rozpisanej kompozycji liści, był to mój pomysł rodzący się w trakcie robótki.  Dekolt kształtowałam klasycznie zgodnie z punktem pierwszym opisanym tu.  Czyli wykrój dekoltu jednakowy z przodu i z tyłu. Bluzka to  rozmiar 36 (mały), robiona była na drutach 3,5 mm KP; włóczka "Virginia" + cieniutka nitka akrylu ze szpuli.


Wyliczyłam, że na obwód biustu 88-90 cm muszę mieć na obwód  około 160 oczek. Schemat początku robótki to następująca liczba oczek:
23-przód (w tym 7 ocz. na pliskę)/1/22-rękaw/1/38-tył/1/22-rękaw/1/23- przód (w tym 7 ocz. na pliskę)/;
gdzie 1 - to oczko znaczące raglan.
Dodawałam oczka na skos raglanu w co drugim rzędzie, by otrzymać następującą liczbę oczek w momencie łączenia przodów z tyłem i odkładania  na dodatkową nitkę oczek na rękawy:

rękaw - 64 oczka; przody 44 ocz. ( 37 + 7 pliska); plecy - 78 ocz. Oznacza to, że z każdej strony raglanu dodałam 21 oczek, co dało 42 rzędy.


Robiąc korpus bluzki po 20 rzędach od połączenia oczek przodów i tyłu, w  co 10 rz. gubiłam  z obu stron 3 x po 4 oczka (przy linii szwu bocznego: 1 przód, 1 tył, 1 tył, 1 przód), by uzyskać wcięcie w talii; te same oczka zaczęłam dodawać mniej więcej od 60 rzędu korpusu. Dodam jeszcze, że akurat w tym przypadku wszystkie oczka skosu raglanu dodałam do rękawków. Kiedy przechodzimy do wyrabiana korpusu możemy swobodnie  dołączyć te oczka, albo do rękawów, albo do przodów i tyłu - zależy od tego jaką mamy szerokość robótki na obwód. Jest to też moment, kiedy np. możemy dodać dodatkowe oczka do oczek korpusu, gdy okaże się, że jest nieco za wąski.


Zwykle przody wykonuję nieco szersze, niż tył - stąd większa liczba oczek.
Raglan tym razem robiłam tak: 1 oczko prowadzące raglan - lewe; oczka na raglan dodawałam w odległości 2 ocz. od oczka środkowego; czyli: 1ocz. dodane, 2 prawe, 1 lewe (skos raglanu), 2 prawe, 1 ocz. dodane.

Rękawek
Oczka na rękawek nałożyłam na drut, nie tak jak zwykle od strony pachy, ale od wierzchu rękawa (by uzyskac pęknięcie) i robiłam tam i z powrotem kilka rzędów (8). Kiedy przeszłam do wyrabiania pliski dodałam symetrycznie w każdym rękawku 6 oczek na założenie i wykonałam  6 rz. wzorem francuskim. Dziurki nie robiłam. Założyłam pliskę i przyszyłam guzik. Przed wykonaniem pliski zgubiłam 20 oczek rękawka robiąc po 2 oczka razem na  10 x przed pęknieciem i 10 x za pęknięciem.


Dziurki na guziki
Zwykle guziki do takich sweterków umieszczam gęsto (12 rzędów wzoru francuskiego - 6 karbowań), na 7 robię dziurkę: od strony przodu przerabiam 2 ocz. wzorem francuskim, narzut, 2 razem, 2 ocz. wzorem francuskim. Gdy dziurki wypadają od strony pliski robię: 3 ocz. wzorem francuskim, narzut, 2 razem, 1 ocz. wzorem francuskim. Oczywiście są to dziurki na guziki wielkości około 10 - 20 gr. W następnym rzędzie narzuty przerabiam jak oczka francuskie.


Schemat liścia:


Dodam, że robiąc listek otoczyłam go 2 oczkami oczek lewych; łodyżkę robiłam tak: na prawej stronie przekładałam nitkę bez przerobienia, na lewej przerabiałam oczko na lewo - łodyżka jest wtedy bardziej wypukła. Oczywiście łodyżkę (ogonek) listka można dowolnie kształtować (niekoniecznie  tak, jak jest na schemacie).

Bluzkę robimy na długość nam pasujacą, wykańczamy kilkoma rzędami wzoru francuskiego.

sobota, 1 września 2012

Jak wykonać dekolt w swetrze robionym od góry

Omawiane przeze mnie metody wykonania dekoltu w swetrze raglanowym robionym od góry dotyczą zarówno swetra wkładanego przez głowę, jak i rozpinanego. Należy pamiętać, że sweter nierozpinany robi się w okrążeniach (na okrągło);  sweter rozpinany - tam i z powrotem. Jeżeli wykonuje się na przodach pliski na guziki jednocześnie z przodami, należy doliczyć do oczek przodów - oczka pliski.

1.Najczęściej  i najliczniej dziewiarki wykonują swetry od góry kształtując taką samą wysokość dekoltu na przodzie i tyle - jest to najłatwiejsze. Tak wykonano dekolt w tych bluzkach.
Z prawej strony bluzki "Jasmine" robione od góry
Niekiedy obniżenie dekoltu z przodu uzyskuje się   w wyniku przesunięcia swetra do przodu, albo wykonania większej liczby oczek przeznaczonych na rękawy.
Sweter nierozpinany - początek robótki - schemat np. /36 ocz. przód/20 ocz. rękaw/36 ocz. tył/20 ocz. rękaw.
Oczywiście między poszczególnymi częściami: przodem, tyłem, rękawami dodajemy 1,2,3 oczka prowadzące raglan, wtedy schemat wygląda tak: 36/1/20/1/36/1/20/1.

Schemat  swetra rozpinanego np. 7 ocz. pliska/15 ocz.przód/20cz. rękaw/36 ocz. tył/20 ocz. rękaw/15 ocz.przód/7 ocz. pliska (oczywiście dodajemy między tymi wartościami oczka prowadzące raglan).

2.Dekolt okrągły
Taki dekolt robiłam w bluzce "Pati". Tam można przeczytać dokładny sposób jego modelowania. Pragnę jednak zwrócić uwagę na układ oczek, kiedy zaczynamy robótkę.
 
 
Schemat swetra nierozpinanego np. /1 ocz. przód/20 ocz. rękaw/36 ocz. tył/20 ocz. rękaw/1 ocz. przód.
Między poszczególnymi częściami: przodem, tyłem, rękawami dodajemy oczka prowadzące raglan, wtedy schemat wygląda tak: 1/1/20/1/36/1/20/1/1.

Schemat swetra rozpinanego np. 1 ocz.przód/ 20cz. rękaw/36 ocz. tył/20 ocz. rękaw/1ocz.przód (dodajemy między tymi wartościami oczka prowadzące raglan).
 
W zależności od tego, jak duży dekolt pragniemy uzyskać, robimy kilka/kilkanaście rzędów prosto na brzegach robótki (oczka są dodawane tylko ze strony tej, gdzie  kształtuje się raglan); od strony dekoltu otrzymujemy prosty brzeg robótki.  Po uzyskaniu pożądanej głębokości dekoltu dodajemy w kolejnych rzędach (na brzegu robótki) 1,1,1, 3 oczka; by w kolejnym dodać taką liczbę, aby połączyć (w przypadku swetra nierozpinanego) oba przody i uzyskać  taką samą liczbę oczek, jak w tyle.  Od tego momentu zaczymany dzianie na okrągło. W przypadku swetra rozpinanego oczywiście nie łączymy przodów tylko dodajemy z jednej strony połowę liczby oczek przeznaczonych na przód; z drugiej strony - analogicznie. Jeżeli robimy od razu pliskę na guziki, dodajemy jeszcze odpowiednią liczbę oczek na pliskę (z obu stron) np. 7.
Zwykle te pojedyncze oczka dodaję za pierwszym brzegowym i za przedostatnim, dobieram je z nitki przekręconej poprzedniego rzędu, albo robię narzut, z którego wykonuję na lewej stronie oczko przekręcone; chyba że chce się pokazać to dobieranie i robi się je w formir ażurka.
3.Dekolt V
Można go zobaczyć na tym przykładzie:
 
 
Rozkład oczek na początku robótki np.: /2 ocz. przód/20 ocz. rękaw/36 ocz. tył/20 ocz. rękaw/2 ocz. przód + oczka  prowadzące raglan. Modelując dekolt dodaję po 1 ocz. przekręconym za pierwszym oczkiem brzegowym i za przedostatnim oczkiem przodu co 4, 6 rzędów (w zależności od grubości włóczki i planowanej głębokości dekoltu). Kiedy uzyskam pożądaną głębokość dekoltu (oraz liczbę oczek na obu przodach odpowiadającą  ilości oczek tyłu), albo łączę przody i dzieję na okrągło (sweter nierozpinany), albo dalej robię już prosto - nie dodaję oczek. 
W tym przypadku plisa na guziki jest dorobiona na końcu, podczas wykańczania swetra.
4.Dekolt karo 
Wykonuje się podobnie jak okrągły, tyle że od razu (bez wyrabiania wyokrąglenia po np. 14,16, 18 rzędach dodajemy odpowiednią liczbę oczek - równą tyłowi i łączymy obie części przodów.
Oczywiście wiem, że większości zaawansowanych dziewiarek powyższe wyjaśnienia nie są potrzebne, jednak być może przydadzą się paniom, które rozpoczynją swą przygodę z dzianiem swetra od góry.

czwartek, 9 sierpnia 2012

Kilka słów o wykonaniu bluzki "Gala" i inne sztuczki dziewiarskie

Bluzkę zrobiłam na maszynie jednopłytowej "Moda" - mam takie urządzenie już 30 lat. Kiedyś dorabiałam sobie robiąc swetry na zamówienie, dzisiaj wykorzystuję maszynę okazjonalnie. Nie chciało mi się kręcić na drutach bluzki z "Sonaty", tym bardziej, że córka specjalnie nie wybrała sobie wzoru, określiła tylko model: z kołnierzykiem polo i kolor (w kolorze ziemi - wyszedł kolor piasku).

Bluzka "Gala"

Ponieważ jest to maszyna jednopłytowa - nie można na niej wykonać ściagaczy, które zrobiłam na drutach 2,5 mm - ręcznie, a potem narzuciłam na maszynę. Dzianina maszynowa jest w swej strukturze zdecydowanie ściślejsza (robiłam na 10 - co oznacza splot najluźniejszy), niż wykonywana na drutach. Na drutach zrobiłam kołnierzyk (2,25 mm) i pliski do polo - chciałam tu użyć wzoru francuskiego.
Taką bluzkę z powodzeniem można zrobić na drutach - różnymi metodami: a) w częściach - osobno plecy, przód, rękawy i pozszywać; b) na okrągło od dołu,  z dorabianiem rękawków od góry, lub tradycyjną metodą; c) metodą "contiguous",  a więc tak, jak komu pasuje. Model klasyczny, nie wymaga specjalnego opisu, wystarczy po prostu wykonać próbkę ze swojej włóczki i rozliczyć  właściwie oczka, dopasowując rozmiar dla siebie. Często robię ściągacz: a) na drutach cieńszych, niż planowana reszta swetra; b) narzucam mniej oczek, a te brakujące  dodaję w pierwszym rzędzie nad ściągaczem - dzięki temu  nigdy mi się nie rozciąga. Niekiedy zbyt wąską dzianinę ratuję dodając dodatkowo oczka po bokach -  na wysokości biustu. Wtedy nie wykonuję wcięcia w talii. Niestety nie mam specjalnych rad w przypadku za szerokiej dzianiny. No, jeżeli się robi w częściach - można tę szerszą część przeznaczyć na przód, zrobić większe podkroje pod pachami, a tył wykonać o te kilka oczek z obu stron - węższy i zrobić mniejsze podkroje pod pachami, albo wcale. Owszem szwy boczne przesuną się nieco do tyłu, ale w dzianinie zszytej "graftingiem" szew staje się niemal niewidoczny.
Nie da się na drutach uzyskać efektu wzoru tak dokładnego, jak na maszynie, jednak  mogę podać sposób na uzyskanie podobnych prążków, jak w mojej bluzce "Gala". Fotografia zestawia wzór  maszynowy (strona  lewa) i wykonany na drutach (prawa).


Widać, że dzianina maszynowa jest zdecydowanie ściślejsza. Jednak podobny efekt można uzyskać i na drutach. Nie jest może identyczny, ze względu na to,  że nie udaje się uzyskać podobnej ścisłości dzianiny. Próbkę robiłam na drutach 3 mm, być może na 2,5 mm dzianina wyszłaby ciaśniej.

Wzór bluzki "Gala"
Prążek robimy np. co 6, 8 czy 10 rzędów (jak tam nam pasuje) na prawej stronie dzianiny. Wykonujemy naprzemiennie *1 oczko prawe, jedno oczko tzw. podwójne* (takie jak w ściegu patentowym); oczko podwójne otrzymuje się biorąc nitkę z poprzedniego  rzędu z oczkiem, które przerabia się aktualnie, czyli wkłuwamy drut w miejsce: rząd niżej. Powtarzamy. Na lewej stronie  robimy wszystkie oczka lewe.
Dodam jeszcze, że wzór lepiej wychodzi robiony tym sposobem (a nie poprzez narzucanie nitki); ponadto warto przerabiać ten jeden rząd  na drucie o 0,5 mm grubszym, niż robimy całość. Zaraz na stronie lewej przerabiamy rząd drutem właściwym.

Zdjęcie ilustruje sposób wkłuwania druta

czwartek, 7 czerwca 2012

"Zpagetti" w praktyce (4). Tunika

Raczej ciekawość powiodła mnie w kierunku takim, by ze "Zpagetti" spróbować zrobić coś z odzieży. Dlatego ten wyrób traktuję jako eksperyment. Tworzywo jest  grube i raczej ciężkie, niektóre motki mają nić charakteryzującą się dość dużą rozciągliwością. Dzianinę  należy wykonywać grubymi drutami  lub szydełkiem. Ja robiłam szydełkiem 15 mm i 12 mm oraz drutami 12 mm (grubszych nie miałam). Np.niezbędnik  wykonany na drutach tej  grubości trzyma formę, dlatego, że jest zrobiony dość ciasno, a  akurat  nić tego "Zpagetti" była zdecydowanie elastyczna i rozciągliwa.  Równie elastyczna jest nitka czarnego "Zpagetti", ale cieńsza. Dlatego pokusiłam się o próbę wykonania ubrania, konkretnie tuniki. Jednak ograniczenia w postaci posiadania zaledwie 120 m nitki spowodowały, że tuniczka wyszła nieduża, ot tak w rozmiarze na  szczupłą nastolatkę.

Druty 12 mm; włóczka:"Hoooked  Zpagetti" 92% bawełny, 8% elastik; 120 m/1motek




Tunikę prezentuje Klaudia - piętnastolatka, która uczyniła mi tę uprzejmość, że zgodziła się na pozowanie

Aby uzyskać dużą rzadkość dzianiny, a dysponowałam tylko drutami 12 mm, zdecydowałam się na prosty wzór powiększający oczka. Na prawej stronie robiłam 1 ocz. prawe, narzut (powtarzać). Na lewej stronie przerabiałam wszystkie oczka na lewo spuszczając luźno narzuty. Tunikę robiłam na okrągło, by jak najmniej zszywać, gdyż przy tak grubej dzianinie szwy są niewskazane. Wyrób ma zeszytą część pod pachami, tam, gdzie musiałam dodawać oczka na kimono oraz osobno wyrabiać przód i tył. Ramiona zostały "zeszyte", w taki sposób, że przerobiłam razem oczka przodu i tyłu. Tunika ma wzór dwustronny: można ja nosić na  prawą lub lewą stronę.


 Strona prawa

 Strona lewa


I jeszcze jedno zdjęcie:


Oczywiście należy mieć świadomość, że dzianina jest gruba i dość ciężka. Nie każdy może lubić tak grube sploty dzianiny. Osóbka szczupła może coś takiego nosić bezkarnie, paniom bardziej okrągłym gruba dzianina doda kilogramów.
Konkludując:

  • Zpagetti" doskonale nadaje się na akcesoria:  poduchy, dywaniki, torebki itp.
  • Wyrób jest dość gruby, bo nitka jest gruba oraz ciężki.
  • Ze "Zpagetti" można wykonywać dzianiny na drutach lub szydełkiem; zależy co się komu podoba.
  • Bardzo szybko przybywa robótki, prędko uzyskujemy produkt finalny.
  • Gotowe "Zpagetti" ma przewagę nad ciętym podkoszulkami, ponieważ ładniej się zwija w rulon, jest równe i gładkie oraz bardziej elastyczne (co ma znaczenie przy niektórych projektach). Dodatkowo są to długie odcinki nitki. Generalnie  miałam motki prawie bez supłów, tylko w czarnym pojawiło się aż 5 łączeń nitki.

sobota, 26 maja 2012

"Zpagetti" w praktyce (3). Niezbędnik

Kolejny rezultat testowania "Zpagetti". Tym razem projekt wykonany na drutach. Chciałam wypróbować, jak robi się ze "Zpagetti" właśnie na drutach. Dzisiaj prezentuję niezbędnik - kieszeń na różności. Można go powiesić w łazience, pracowni, przypiąć do łóżeczka dziecięcego. Zrobiłam niezbędnik celowo zapinany na guziki, by można go było łatwo zawiesić w różnym miejscu:

Druty 12 mm; "Hoooked Zpagetti" ; 120m/motek; 92% bawełna, 8% elastik; 
zużycie 1 motek

Sposoby zastosowania:


Jak zrobić kieszeń niezbędnik opisuję niżej.
Wykorzystałam też nitkę "Zpagetti" jak bazę do zawieszenia szydełkowych korali, tych które widać na pierwszym zdjęciu. Tutaj zbliżenie naszyjnika:


Kule ze styropianu zostały obrobione półsłupkami i nanizane na nitkę "Zpagetti", korale szydełkowe przedzieliłam koralikami modułowymi. Obok bransoletka ze "Zpagetti" - ta z pomarańczowym jabłuszkiem.
Jak się okazuje nitka "Zpagetti" świetnie nadaje się na wyroby  makramowe, bo właśnie najprostszym splotem makramowym została wypleciona. Wzór i sposób wykonania takiej bransoletki podpatrzyłam tu.
No proszę uplotłam jeszcze czarną  (też ze "Zpagetti") i pomarańczową:


.

A kto chce wypróbować jak się robi ze "Zpagetti" może wziąć jeszcze udział w rozdawajce ogłoszonej przez akademię Rękodzieła "Bocian" - zapisy jeszcze do 31 maja.

Kieszeń - niezbędnik
opis wykonania

"Hoooked Zpagetti"; druty 12 mm, szydełko 10 mm; 2 duże guziki.
Kieszeń została wykonana na drutach z żyłka, jest dziana na okrągło, gdyż nić jest dość gruba i należy unikać zszywania dzianiny.
Wykonałam szydełkiem łańcuszek - 24 oczka. Nabrałam na drut z jednej strony łańcuszka 24 oczka, następnie  też 24 oczka z drugiej strony łańcuszka:








Rozpoczęłam dzianie na okrągło wzorem pończoszniczym. 



Przerobiwszy 15 cm przeszłam na wzór ryżowy: powstała pliska brzegowa (4 cm); ryżem robiłam również  tył niezbędnika - zakończyłam dzianie na okrągło zamykając z przodu 22 oczka. Po wykonaniu 34 cm zamknęłam na środku 14 oczek i dalej wykonałam wzorem ryżowym klapki na guziki (16 cm). Dziurek nie wyrabiałam, bo ta właśnie nitka "Hoooked Zpagetti" jest dość elastyczna i wielkie guziki swobodnie dało się przełożyć. Zamaskowałam  nitki, przyszyłam guziki - niezbędnik gotowy:


LinkWithin

Related Posts with Thumbnails