Obserwatorzy

piątek, 10 kwietnia 2020

Święta

Życzę Wszystkim  spokojnych Świąt Wielkanocnych. Radości w smutku, wytrwałości w izolacji, przetrwania tego trudnego czasu
i powrotu do normalności.

sobota, 9 marca 2019

Swetry moherowe - nr 3

Wiosna za pasem. Przedwiośnie trwa w najlepsze, a ja mam jeszcze spóźnione zimowe zdjęcia kolejnego swetra z moheru. 



Włóczki  nie było za dużo, wiec zaczynałam sweter ze trzy razy, bo nie mogłam utrafić z  zużyciem. Widać było, że nie wystarczy. W końcu dodałam druga nitkę wełenki turkusowej i udało się zrobić sweterek, nawet z golfem. Zostało ze 30 cm nitki moherowej. Połączenie moheru, który był w kolorze morskim jaśniejszym i ciemniejszym z nitką turkusową, dały ciekawy kolor: ni to jakiś melanżowy morski, ni to powiew turkusu.


Druty 7 mm; włóczka moher z zapasów + nitka wełny w kolorze turkusowym; 
zużycie 200 g





Sweterek został przeznaczony dla koleżanki, która jest znacznie niższa, więc wyraźnie widać, że rękawy są na mnie za krótkie.



Na powyższych zdjęciach kolor jest najbliższy rzeczywistości.

I jeszcze detale:




niedziela, 17 lutego 2019

Gruby sweter

Zdjęcia tego swetra robione były jeszcze wtedy, kiedy w najlepsze leżał śnieg. Dziś w ogrodzie prawie nie ma śladu, gdzieniegdzie bielą się jeszcze białe plamy. O białym puchu nie ma już co marzyć. Trawnik zdobią liczne kretowiska, a w niektórych miejscach pojawiły się liście krokusów.



Sweter został zrobiony z grubej włóczki, na banderoli zalecano druty 5 - 6 mm. Zaczynałam go chyba ze trzy razy i jakoś "urobek" mnie nie satysfakcjonował. Porzuciłam rozpoczętą robótkę ponad rok temu... Tej zimy sięgnęłam po nią ponownie. Sprułam, to co było zrobione i dobierałam, wykonując próbki, grubość drutów. Zakończyłam na 11 mm. Uzyskałam w końcu dzianinę dość grubą i miękką, nie mającą walorów sfilcowanego koca. Do zasadniczej kolorowej nitki dodałam jeszcze dwie cieniusieńkie ze szpuli.

Włóczka (szmateks), firma: "LARA". 50% wełny, 50% polyakryl. 60 m/50 g.
Druty 11 mm. Zużycie 600 g



Zbliżenie
 
Oczywiście taki "grubas" musi być noszony solo, bo pod żadną kurtkę się nie zmieści. W ten słoneczny, acz jeszcze chłodny dzień dość dobrze grzał, wszak ma 50% wełny.

poniedziałek, 11 lutego 2019

Swetry moherowe - nr 2

Drugi sweter moherowy zrobiłam dla siebie. Sprawdził się bardzo podczas styczniowych mrozów. Do tego koloru dodałam jakąś cieniutka nitkę akrylową ze szpuli. Tym razem kolor swetra jest malinowy. Nie jest tak jaskrawy, jak ten koleżanki. Fason podobny: raglan robiony od dołu na okrągło, rękawy na okrągło połączone z tułowiem na poziomie pach. Sweter wykończony niewielką pliską przy szyi (chyba golfu bym nie zdzierżyła).
 
Druty 7 mm; zużycie 200 g;
moher niewiadomego  pochodzenia
 



Zbliżenie na szczegóły
 

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails