Obserwatorzy

środa, 25 marca 2015

Holenderski sweter rybaka

Bardzo dawno nie pisałam posta z cyklu "Historia dziewiarstwa". Czas nadrobić stracony czas.
Swetry rybaków w Holandii mają bardzo długą tradycję: podaje się, że robiono je już około 1850 r. W latach czterdziestych, pięćdziesiątych ubiegłego wieku zaczęły zanikać. Jednak pasjonaci holenderscy zaczęli badać historię tych swetrów oraz przywracać oryginalne wzory współczesności.
I tak książka Nederlandse Visserstruien omawia cztery wzory swetrów rybaka. Tu znajdziemy kolejne książki na ten temat.
Rybacy nosili swetry dziane przez ich mamy, żony, siostry, córki - w motywy, które powstawały w głowach kobiet. Wzory były przekazywane z pokolenia na pokolenie (nikt ich nie spisywał, zachowały się jedynie na starych fotografiach). Ponoć można było po wzorze na swetrze zorientować się z jakiej wioski pochodzi rybak. A legenda głosi, że dziewczyna zaczynała robić sweter dla ukochanego w dniu zaręczyn, by wręczyć mu go w dzień ślubu.

Zdjęcie stąd
 
Najczęściej swetry te robiono w  kolorach: granatowym i czarnym, niekiedy w szarym oraz białym. Motywy na swetrze to: sieć rybacka, jodełka, kotwica, drabinka, fale, błyskawice itp.
Najciekawszą jednak wydaje się inicjatywa mieszkańców wioski Arnemuidse. Grupa kobiet zapragnęła, dać swetrowi rybaka nowe życie i panie przystąpiły do wykonywania swetrów według tradycyjnych wzorów, ale w dwunastu modnych kolorach.

 
Zdjęcie stąd

 
Swetery rybaka z Arnemuidse są w sprzedaży i można zamówić je w Atelier Jaffari. Przygotowano też profesjonalną akcję promocyjną, a znakomite zdjęcia swetrów wykonał fotograf Luis Drent:
 



Powyższe zdjęcia pochodzą stąd

Literatura:
1. http://www.omroepzeeland.nl/nieuws/2013-03-02/379540/hippe-visserstruien-terug-van-weggeweest%23.UTHvtjCjN8E#.VRL-yaR0xLM
2. http://www.visserstruien.nl/boek.php
3.http://lupineke.blogspot.nl/2012/06/visserstruien.html
4. http://zeeuwsevisserstruien.blogspot.nl/
5.http://blij-dat-ik-brei.blogspot.nl/2012/08/visserstrui.html

poniedziałek, 23 marca 2015

Myjka

a niekiedy "mytka", czyli zwyczajna szmatka do... różnych celów kuchenno - łazienkowych.


Może służyć jako myjka do ciała, zmywak, szmatka do zmiatania resztek z blatów kuchennych, polerowania akcesoriów itd.itd. Moje zrobiłam z resztek włóczek bawełnianych i używam głównie w kuchni:




Niegdysiejsze szmatki kuchenne zostały wyparte gotowymi gąbkami do zmywania, które można kupić w każdym sklepie gospodarczym i supermarkecie. A dawniej - czym zmywano? Moja mama używała gazy, którą kilka razy składała i przeszywała na maszynie. Taką mytką myło się naczynia, a to co przywarło, usuwało się druciakiem. Mytka służyła też do wycierania resztek ze stołu, czy rozlanych płynów.
Ojej znam też domy, w których funkcję zmywaka pełniły różne szmatki: widziałam więc wykorzystaną do tego celu np. frotową skarpetę, resztki bawełnianych podkoszulków, szmatki flanelowe, no i fragmenty bawełnianych niewymownych (z damskich wycinano tzw. krok i już można było używać)...


O znaczeniu dzianych myjek nie ma się chyba po co rozpisywać: mają wszystkie walory ekologicznej, miękkiej, higroskopijnej ściereczki, a naturalne włókno, z którego zostały wykonane pozwala je porządnie wyprać w gorącej wodzie.


Ostatecznie można je także dać jako załącznik do prezentu na nowe mieszkanie.

sobota, 21 marca 2015

Wiosna w ogrodzie

już jest. Dzień pogodny i słoneczny sprzyjał wiosennym porządkom. Tniemy... Piła elektryczna, piłki ręczne i sekatory - to główne narzędzia, którymi operujemy. Przycinamy drzewa, krzewy. Tnę mocno i dużo, bo albo krzewy zestarzały się i nie są już takie ładne, albo za bardzo przerosły i są zbyt rosochate. Tymczasem wiele radości dają pierwsze kwiatki.









I pierwszy hiacynt:

Wawrzynek powoli przekwita:

 
 
Są już bazie:
 
Ogólne spojrzenie na ogród:
 


 

wtorek, 17 marca 2015

Sweterek dziecięcy

Taki sobie zwykły sweterek dla dziewczynki (około 1,5 roku), robionybezszwowo na okrągło  (tylko rękawy wszywane), zapinany na ramieniu:

Druty 4,5 mm; włóczka "Red Heart Soft Baby Steps", 100% akryl 164 m/100 g; zużycie  200 g
 

 
Wyszło pełne 20 dkg. Okazało się, że nitkę wyrobiłam niemal do ostatniego centymetra. Jest to informacja, że na większy sweterek trzeba przewidzieć nieco więcej tej włóczki.

niedziela, 15 marca 2015

Cerkiew w Chmielu

Chmiel to wieś leżąca 10 km na zachód od Lutowisk. Cerkiew pw. Św.Mikołaja (obecnie kościół) wzniesiona została w 1906 r., chociaż pierwsze wzmianki pochodzą z 1589 r.



Ta obecna jest, obok Smolnika nad Sanem, jedyną ocalałą w południowej części Bieszczadów. Po 1951 r. została opuszczona, a wyposażenie rozkradano i niszczono. W latach sześćdziesiątych mieścił się w niej  magazyn straży pożarnej. Po wieloletnich staraniach w 1969 r. świątynię przekazano parafii rzymskokatolickiej, która rozpoczęła remont zakończony w 1977 r.




Cerkiew orientowana, o konstrukcji zrębowej; bryła trójdzielna, z zamkniętym trójbocznie prezbiterium, do którego przylegają dwie zakrystie, szersza nawą na planie prostokąta oraz prostokątny babiniec. Dach dwuspadowy oraz daszek okapowy wsparty na wystających, ozdobnie profilowanych belkach. Nad nawą kopuła, a nad prezbiterium i przedsionkiem baniaste wieżyczki.



Wewnątrz w prezbiterium strop z faseta, w nawie i babińcu sklepienie żagliaste, chór z balustradą. Wyposażenie cerkwi - współczesne.




Nieopodal cerkwi, pod daszkiem, została wyeksponowana kamienna płyta nagrobna z 1644 r. z napisem w języku starocerkiewnosłowiańskim: "Roku Bożego 1644, miesiąca lipca, dnia 17; Tu leży szlachetna urodzona Pani Feronia rodzona córka Pana Ewstafia Dubrawskoho a małzonka Pana Ioana Orłyckoho; Spoczywa tu w wierze, czeka daru, którym darem obiecane w niebie Królestwo".





Na cmentarzu przycerkiewnym znajduje się pięć nagrobków z przełomu XIX i XX w., które zostały odnowione w 1987 r.
 


 
Jest tu nagrobek ks. Feliksa Dołżyckiego (zm. 1903 r) oraz właściciela ziemskiego Emila Ricci (zm. 1875).

Literatura
1.Magdalena i Artur Michniewscy, Marta Duda-Gryc: "Cerkwie drewniane Karpat. Polska i Słowacja. Przewodnik. Oficyna Wydawnicza "Rewawsz" Pruszków 2011.
2.Stanisław Kryciński: "Cerkwie w Bieszczadach. Oficyna Wydawnicza "Rewasz" Pruszków 2005 r.

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails