Obserwatorzy

niedziela, 24 kwietnia 2016

Tęczowa chusta

z tęczowej estońskiej. Marzyła się mojej córce co najmniej od roku. Wybrałam włóczkę, zamówiłam i tu zaczęły się schody - jaki wybrać wzór? Nie wybrałam żadnego. Zrobiłam splotem francuskim, tzw. kopnięty trójkąt. I jakoś mi się to wszystko nie podoba. Miałam spruć, kiedy było na drutach 1/3, potem 1/2 całości. W końcu wyrobiłam całe 136 g i chyba po inauguracji wiosennej, w lecie pójdzie do przeróbki... Tym razem pomysł nie spełnił wyobrażeń. Pomimo wszystko pokazuję na blogu w ramach kronikarskiej skrupulatności.

Druty 4 mm; włóczka: "Estońska wełna artystyczna", 100% wełna, 720-800m/100 g; zużycie 136 g





Chustę robiłam najpierw lewymi oczkami w rzędach: 1/1, potem 2/2, następnie 3/3, by brzeg skończyć plisą francuskim 1/1. Chusta wyszła olbrzymia i raczej do noszenia w formie zamotanej, szalowej, aniżeli w formie chusty.


I to chyba tyle. Szkoda gadać - gdyby nie fakt, że córka chce ją ponosić jeszcze tej wiosny, unicestwiłabym ją od razu.

22 komentarze:

Urszula97 pisze...

ważne że córce się podoba,chusta jest ładna i piękne kolorki,

mika pisze...

Wcale się nie dziwię, że chce nosić - ja też bym chciała :)

Anonimowy pisze...

Antonino,chusta nie jest zla,jest tak kolorowa,ze nie musi byc wzor.Pokazywalas corce? Moze sie spodoba,szkoda pruc bo tyle pracy.Slyszalam,ze to dosc"gryzaca "wloczka ,to prawda ?
Z tej wloczki widze model BUTTERFLY..Ja taka robilam z delight Dropsa
Ewa

Anna S pisze...

Kopnięty trójkąt jest wygodny w noszeniu. Koloru estonki są piękne i pasują do wielu kreacji. Ja obecnie mam też tą cieńszą wersje na drutach. Długo szukałam wzoru. Miałam z tym dużo kłopotu bo nie chciałam ażurowego trójkąta.
pozdrawiam

W Harmonii pisze...

Mnie się podoba Twoja chusta. Dałabym sobie spokój z pruciem. Szkoda czasu i energii, które lepiej spożytkować na nową dzianinkę.
Piękne zdjęcia :)
Pozdrawiam :)

Anna pisze...

ja bardzo lubię nosić takie coś zamotane blisko szyi - ciepło i wygodnie - a do tego zwykły francuz jak najbardziej pasuje :) natomiast tez tak mam czasami że zakupiona kolorowa wełenka lezy długo i czeka bo nie mam na nią jednak pomysłu - dlatego zdecydowanie bardziej wolę moteczki w jednym kolorze :) pozdrawiam

anabell pisze...

Kolorystycznie jest b.ładna i jeśli tylko córce się podoba tak jak jest, to szkoda pruć.Podobno te wełenki są nieco gryzące, choć kolorystycznie są zachęcające.
W moim odczucie zawsze jest pewien kłopot z włóczkami wielobarwnymi- są na tyle ozdobne, że najlepszy jest prosty ścieg.
Miłego,;)

halszka pisze...

Chusta śliczna w pięknych kolorach.Szkoda pruć tym bardziej ze córce się podoba.Pozdrawiam i dużo słoneczka życzę.

Wioleta K pisze...

Tęczowa estonka zawsze się znakomicie prezentuje. Kolory obezwładniają :) Jest bardzo ładna ale wiem o czym piszesz :) Też zdarza mi się zrobić coś ładnego ale wiem, że nie o to chodziło.
Nad pruciem (szczególnie po lekkim użytkowaniu) bym się zastanowiła. To straszna cienizna, w dodatku nierówna (przynajmniej moja taka była) i może źle znieść prucie. Szkoda by było.
W kwestii trójkątnych chust - akurat spore, z takich cienkich włóczek lubię w tym kształcie. Z wygody. Blokowanie rogali i nieregularnych kształtów bywa męczące. Zrobiłam dwie tęczowe chusty. Entrelakowy trójkąt blokowałam może z 5 minut. Rogalową Tormentę, z mnóstwem ząbków na krawędzi- ponad godzinę...
Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Widziałam taką włóczkę przerobioną na chustę wzorem enterlac , a drugą tzw.zorza polarna.
Enterlak wyglądał lepiej .
A przy okazji wpisu dziękuję za ciekawy blog i kopalnię dobrych rad. Codziennie tu zaglądam - Danuta

Kasia J. pisze...

Piękna tęcza :-) A mnie się bardzo podoba Twoja chusta - wg mnie świetny pomysł.
Ale mimo wszystko jestem bardzo ciekawa, jaki masz nowy pomysł na tą tęczową niteczkę... :-)
Pozdrawiam serdecznie.

ankaskakanka pisze...

Fajna, letnia taka z tymi kolorami.

made by ula pisze...

Piękna chusta :) jeśli się podoba, to warto zostawić :)

Elzbieta Jon pisze...

Sliczna , te kolorki:) Idealna na ta porę roku!!! Bede tu zaglądać , bardzo miły blog!! pozdrawiam i zycze miłego dnia :)zapraszam tez do mnie
http://artjonka.blogspot.com/

renya pisze...

Tak najlepiej - trochę ponosić, a potem przerobić na coś nowego, jeden motek, a co jakiś czas można mieć coś zupełnie innego:-)

Gabidrut pisze...

Piękne energetyczne kolory! Może się chusta spodoba na tyle,że córcia nie da spruć. Pozdrawiam cieplutko1

Anonimowy pisze...

Wzor chusty REVONTULI tez jest dosc fajny na takie kolory.
Ewa

Dzianinowe Studio pisze...

Cudowna chusta, a sesja na płocie fantastyczna:-). Pozdrawiam serdecznie.

UTKANE Z PASJI pisze...

Tęcza jest ogromna więc i chusta tez chce byc taka:)) Co za piekna magnolia u Ciebie:)

ciapara pisze...

Litosciwa ta Twoja córka ☺ A jak chusta w eksploatacji sie sprawdzi to nie zdziw się jak nie pójdzie do prucia.

Joanna pisze...

Włóczka od dawna bardzo mi się podoba, ale przyznam, że jeszcze nie natrafiłam na wzór, który dobrze by wyglądał z taką feerią kolorów. Może szydełko?
Ciekawa jestem jak ją przerobisz, bardzo jestem ciekawa, bo coś takiego kolorowego by mi się podobało.

Motylek

Szepcząca pisze...

Chusta jest piękna. Nie wiem co to jest kopnięty trójkąt i jak go zrobić, ale sama bym nosiła taką chustę.

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails