Obserwatorzy

niedziela, 17 lipca 2016

Czosnkowe pesto

Zrobiłam pesto czosnkowe z łodyg kwiatostanu czosnku. Ponieważ już zawiązały się cebulki powietrzne, łodygi były nieco zdrewniałe i nie za bardzo chciały poddać się blendowaniu.  Przepuściłam je więc (razem z ziarnami słonecznika) przez maszynkę do mięsa - dało to zadawalający efekt rozdrobnienia.


Potem już tylko sól i olej. Dodałam rzepakowy (sanocki), bo taki miałam w domu.


Ubiłam zawartość ciasno w słoiczkach, na górze przykryłam jeszcze olejem  i gotowe.


Pierwsze próby smakowania wypadły bardzo dobrze. Łyżeczka czosnkowego pesto dodana do sosu gulaszowego, ciekawie wzbogaciła smak. Nie wspomnę już o makaronie razowym potraktowanym odrobiną tego specyfiku...
Kto ma jeszcze na grządce zimowy czosnek z kwiatowymi łodygami - może popróbować zrobić takie pesto.

5 komentarzy:

Gabidrut pisze...

Zielone smakowitości Mniam!!!Pozdrawiam i szacun za dzielność w zaprawach słoikowych!

k studio handmade pisze...

Zrobię na pewno, dzięki za przepis, pozdrawiam:)

Marzenka Dmowska pisze...

Wszystko z czosnkiem jest pycha ! :-D

mania pisze...

Ciekawe jest też pesto z bobu, tylko troszkę trzeba się namęczyć przy wyłuskiwaniu ziarenek z łupinek http://www.slowlyveggie.pl/makaron-z-pesto-z-bobu.html Ja akurat nie miałam pod ręką orzechów ale ze słonecznikiem też było pyszne :)

knitolog w podróży pisze...

Ale fajny pomysł :) Nigdy nie słyszałam o czosnkowym pesto. Dzięki :)

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails