Obserwatorzy

środa, 16 września 2009

Czarny Lace Ribbon

Włóczka „Kalinka” (37% wiskoza, 63% anilana), 550 m/10dkg; 13 dkg, druty 4 mm, rozmiar 60/180 cm.














Czarny Lace Ribbon - tu oryginał: http://knitty.com/ISSUEspring08/PATTlaceribbon.html
- skończony. Niespodziewanie dobrze dało się zblokować - kiedyś, gdzieś na jakimś forum robótkowym przeczytałam, że wyroby z „Kalinki” można prasować i wyglądają nieźle. Nie prasowałam w dosłownym znaczeniu tego słowa, a raczej parowałam. Przypinałam szal szpilkami po kawałku do deski do prasowania i trzymałam żelazko nastawione na parowanie nad szalem – nie dotykałam wyrobu. Bardzo ładnie się rozprostował i nabrał wyglądu.

Niestety doskwiera mi w tym tygodniu brak czasu. Marynuję paprykę na zimę (zamiast kupić dwa worki i uporać się z tym w jeden wieczór), kupiłam trzy i przy tej papryce tkwię jeszcze dzisiaj. Jednocześnie w chałupie w Zagórzu przerabiamy prąd, co oznacza zgotowanie obiadu tu w domu i zawiezienie go pracującym.



piątek, 11 września 2009

Odchodzące lato...


Pierwsze zimowity i astry "marcinki"



Ostatnia lilia w stawku i ostatnie cynie





I zaczęty Lace Ribbon. Tak naprawdę to chciałam zrobić Phiaro, do którego kiedyś tam nie byłam specjalnie przekonana. Potrzebowałam szala do kreacji w kolorze szaroniebieskawym i wymyśliłam właśnie Phiaro. A na Phiaro wymyśliłam "Kalinkę" (ma zawartość wiskozy i powinna dać się wyprasować). Kreacja lekko połyskliwa, buty, torebka czarne; biżuteria srebrna - szal czarny. No i zamówiłam czarną "Kalinkę".
Jednak po rozpakowaniu paczki byłam rozczrowana, jakaś taka za bardzo anilanowa była ta "Kalinka". Próbki po wyprasowaniu były do niczego, prawe oczka za bardzo się rozwlekały. Pewnie tę "Kalinkę" musiałbym robić na drutach 2,5 mm i nie wiadomo co by z tego wyszło. Zmieniłam koncepcję i zaczęłam Lace Ribbon. Z założenia szal miał być lekki, lejący się, raczej letni. Moherowy "lunowy" do tego stroju zupełnie nie pasuje. No cóż - teraz Phiaro nie będzie. Patrząc na szal Fiubdziu (bardzo udany projekt) dochodzę do wniosku, że Phiaro musi być wykonany z grubszej włóczki.

środa, 9 września 2009

Szaliszcze

Bardzo podobał mi się szal z książki Victorian Lace Today - Myrtle Leaf Shawl with wilow border. Szczególnie wzór środkowy. Zapragnełam taki zrobić. Porwałam się na "Lunę" - no i mam, nie szal, a szaliszcze jakieś mi wyszło. Miał być duży, obszerny otulający i taki wyszedł.







Detal
Dziergany na drutach 3 mm, bordiura 3,5 mm, włóczki wyszło prawie dwa motki; rozmiar 180/80 cm. Robiło się żmudnie tę "Lunę", robótka wydawała się nie mieć końca. Po drodze były jeszcze poszukiwania wzoru bordiury, bo na Osince znalazłam schemat szala, ale bordiury już nie. Ada uratowła mnie i umieściła schemat na Forum "U Maranty". Dagny dała linka do całej książki. Jakoś jednak do końca ta robótka mnie nie satysfakcjonuje. Na pewno popełnię jeszcze jeden tym wzorem, inną włóczką i w normalnym rozmiarze.

wtorek, 8 września 2009

Pierwszy szal letni

Pierwszy szal Matyldy - bawełna ze szpuli, kupowana na Allegro, robiona w dwie nitki, druty chyba 4,5 mm:




Detal

Szalomania

U mnie zaczęło się przypadkowo - Matylda szła na wesele i pojawiła się potrzeba, by stworzyć coś co zakryłoby gołe ramina podczas uroczystości w kościele. Upał był niesamowity- środek lata. Wymyśliłam, że zrobię szal na drutach z cieniutkiej bawełny. Robiłam pełny tydzień, kończyłam dosłownie przed samym wyjściem z domu na uroczystość. Spełnił rolę nie tylko ozdobną, ale i grzewczą, bo wtedy właśnie zespsuła się pogoda. A potem mi się spodobało. W miedzyczasie Dagny na swoim blogu zaczęła lansować szale estońskie. Wpadłam, jak śliwka w kompot - zauroczyły mnie. Wprawdzie estońskiego jeszcze nie zrobiłam, ale spodobało mi się bardzo dzierganie szali na drutach. Szale, chusty różnego rodzaju i typu bardzo lubię i noszę.


LinkWithin

Related Posts with Thumbnails