Obserwatorzy

wtorek, 30 grudnia 2014

Przyszła

zima. Rozpanoszyła się mrozem i śniegiem (jeszcze niezbyt wielkim). Zabrałam więc psie "towarzystwo" na wybieg:  w pola, do lasu, na łąki.



Szalały niesamowicie po kilku dniach przymusowego chodzenia nad San (nad San są wyprowadzane wtedy, kiedy nie mamy czasu; a czasu nie było, bo byli goście). Pomimo mrozu trzymającego się w dzień na poziome -10 st. C, psice z entuzjazmem i radością korzystały z możliwości wybiegania się i zabawy:






poniedziałek, 29 grudnia 2014

Czapki do kompletu

W lutym wydziergałam komin dla córki, jednak na czapkę do kompletu musiała czekać do teraz. W końcu tej zimy udało się uzupełnić brak i teraz czapka z kominem tworzą komplet:


Druty 5,5 mm; włóczka "Oliwia" 25% wełna, 75% akryl; 100 g/ 250 m;
zużycie 100 g; podwójna nitka
 
 

Z kolei do neonowego szalika wykonanego metodą brioche knitting zrobiłam niedawno czapkę - także do kompletu.

 

Włóczki neonowej było już niewiele, czapa więc zyskała tylko pompon. Czarna włóczka pochodzi z zapasów (brak danych na jej temat). Przeznaczona jest dla mężczyzny.
W obu pompony ze sztucznego futerka (kiedyś tworzyło obramowanie kaptura kurtki).

sobota, 27 grudnia 2014

Moja pierwsza myboshi

O czapkach myboshi pisałam tu. I oczywiście cały czas miałam ochotę na wykonanie czapki z oryginalnej włóczki, z oryginalną metką. Okres bożonarodzeniowy doskonale pasował do tego, by taką czapkę zrobić (czas prezentów). Zamówiłam stosowną włóczkę z jednej z polskich pasmanterii.


Razem z włóczką dostałam metkę i instrukcję wykonania czapki szydełkiem. Warunkiem otrzymania metki jest zamówienie minimum 3 motków włóczki. Ponoć tyle wyjdzie na czapkę szydełkową (120 g + reszta na pompon).



Stwierdziłam jednak, że nie będę wykonywać tej czapy szydełkiem - zdecydowałam się na druty. Dlatego ostatecznie zostało mi 50 g włóczki (przyszły właściciel nie chciał do niej pompona). Tak prezentuje się moja pierwsza myboshi (zdaje się, że będą następne).

Druty 7 mm; włóczka:"Myboshi" 70% akryl, 30% wełna; 55 m/50 g; zużycie 100 g
 


Powyższy prezent przebił inne i został w 100% zaakceptowany. Bo i kolor ulubiony, i czapka milusia.

piątek, 19 grudnia 2014

Kołowiec

zrobiłam go i ja. Ten został wykonany dla córki.  Dorota wylansowała kołowce na swoim blogu. Podobały mi się bardzo, ale jakoś niezupełnie chciało mi się taki sweter robić. Córka zapragnęła swetra, którym mogłaby się  "owinąć" - pomyślałam wówczas o kołowcu Doroty.

 Druty 6 mm; włóczka "Czterdziestka" (60% akryl, 40% wełna), 300 m/100 g oraz "Justa"(100% wełna), 350 m/100 g; zużycie około 450 g "Czterdziestki" i 400 g "Justy"
 
Średnica koła 130 cm; plisa około 15 cm (z 20 oczek); promień koła do plisy 50 cm

Sama realizacja, pomimo tego, że praca nad takim swetrzyskiem jest monotonna, to rodzaj przygody: jak ostatecznie ułożą się kolory w kole? I to jest fascynujące. Początkowo, w galopie "utkałam" sweter  olbrzymi - o średnicy 150 cm - okazał się zwyczajnie za duży; sprułam więc plisę (tak, tak, miał już zrobioną plisę) i jeszcze z 5 cm z promienia koła. Dodałam sobie pracy (pewnie miałabym zrobione w tym czasie co najmniej 1/2 następnego). Ostatecznie średnica z plisą ma 130 cm. Wydaje mi się, że teraz uzyskałam  rozmiar: 40-38. Sweter jest  dostatecznie obszerny, a jego "zagadką" jest to, że można go drapować i podpinać na różne sposoby. Oczywiście efekt daje tu włóczka cieniowana, układająca się koliście w wyrobie.


Użyłam włóczki "Czterdziestki" (grafitowa) i "Justy" 003- melanż różowo-żółto-niebieski. Tę samą "Justę" widziałam na blogu u którejś z pań, skomponowaną z innym kolorem - i sweter był zupełnie inny. Tajemnicą kołowców jest to, że nie ma dwóch identycznych.


Środek - to czerwone kółko - tak chciała córka
 
Jednak, kiedy go robiłam, pomyślałam, że mogłabym  podobny machnąć dla siebie. Wcześniej nie widziałam się w takim swetrze - teraz, kiedy schudłam, mam wrażenie, że mogłabym takie obszerne swetrzysko nosić. Na zdjęciach prezentuję sweter ja, bo córka jeszcze nie przyjechała. Zapomniałam zabrać ze sobą agrafę, zapinkę - spięty sweter wygląda jeszcze lepiej. Jest tak ciepły, że można go nawet wkładać w cieplejsze dni tegorocznej zimy.
Dorota umieściła na swym blogu instrukcję wykonania swetra i plisy.
Swoje uwagi na temat wykonania kołowca dodały GaMa (plisa) i Joanna.

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails