Obserwatorzy

niedziela, 24 lipca 2016

Porządki w chałupie

Korzystając z wolnego (nieco) czasu zabrałam się za porządki w chałupie w Zagórzu. Nie ma co ukrywać, że kurz i pajęczyny pokryły "patyną" okna, firanki, meble... Oczyściłam ściany z pajęczyn, wymyłam okna, zmieniłam firanki i zasłonki, wyrzuciłam stare zasuszone wiązki ziół i kwiatów, na nowo przyozdobiłam pomieszczenia (jeszcze nie wszystkie). Mąż wyremontował rozsypujący się schodek, a teraz maluje dach chałupy, bo chociaż stara, trzeba zakonserwować, żeby się nie lało na głowę. W dachu są jeszcze dziury po kulach, powstałe podczas II wojny światowej i te też potrzebują nowych łatek.
Dziś posprzątany ganek:




 
 


 
 

10 komentarzy:

Jagoda Smith pisze...

Sielsko:)

Marzenka Dmowska pisze...

Bardzo milutko u Ciebie po porządkach w chałupie:-) Pozdrawiam

Dominika Bo pisze...

Cudowna ta chałupa...i cudowni ludzie co o nią dbają!

Anonimowy pisze...

Swietna pogoda na takie sprzatanie,niestety pajaki sa wszedzie i trzeba sie ich od czasu do czasu pozbywac.Ja nie znosze tych stworzen wiec tepie je na biezaco
Antonino,mimo,ze lato w pelni ja jestem w zimie ! Robie piaty szal typu "kopniety trojkat" ,ktory oczywiscie odgapilam od Ciebie.Dwa powedrowaly do corki,jeden dla mamy i jeden dla niedoszlej synowej /siedza bez slubu !/.Teraz robie dla siebie,ale wiem,ze to nie ostatni taki szal bo fason rewelacyjny !
Pozdrawiam
Ewa

knitolog w podróży pisze...

Uwielbiam takie chałupy :) Mam sentyment do różnych staroci i często odwiedzam giełdę staroci. Trochę też przywiozłam rzeczy z domu mojej Babci. Zaciekawił mnie ten skobelek z piątego zdjęcia (czy co to jest?) cudny :)

Renata Glinkowska pisze...

Cudowne miejsce :)

renya pisze...

Ten widok na okno i za oknem... Piękne!

Antonina pisze...

knitolog-nie wiem co to jest, ot kawałek żelastwa, który gdzieś tam się zachował, został wykopany z ziemi, gdzie stała kiedyś stodoła. Podejrzewam, że może to być element od wozu końskiego. Zresztą kilka starych podków tam wykopaliśmy - nawet takie zupełnie małe - nie wiem jakie zwierzę mogło być podkuwane taki małymi podkówkami.

Antonina pisze...

Ewo - podziwiam zapał do robienia szali. Warto też zainteresować się podobnym projektem - sposób robienia taki jak chusta "Nurmilintu" - jednak troszkę inaczej robię brzegi. Jak zrobię - to się pochwalę. Tzn. robię sposobem, a nie wzorem.

ciapara pisze...

Wspaniała jest ta chałupa i b klimatyczna ☺

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails