pokazuję moją bardzo prostą dekorację ze ściany chałupy. No jest i serce, ptaszek, wiklina. Serce na jutrzejszy Dzień Matki - proste i prymitywne. Ta dekoracja jest dedykowana zabawie majowej u Renaty.
Obserwatorzy
niedziela, 25 maja 2025
czwartek, 15 maja 2025
Taką kartkę
haftowaną, otrzymałam zupełnie bezinteresownie od Czarnej Damy z blogu Misiowy Zakątek. Pomimo tego, że kartka "szła" 10 dni, sprawiła mi wiele radości:
Po pierwsze zdziwiła mnie zupełna bezinteresowność Czarnej Damy, która sama zaproponowała mi, że wykona dla mnie kartkę. Po drugie kartka powala starannością wykonania: haftu i ozdób. Po trzecie była bardzo elegancko zapakowana. Po czwarte zawiera piękny wpis:
Mogłabym tak mnożyć superlatywy na temat karteczki.
Dodam jeszcze, że w kopercie znalazłam przydasie - naklejki ze skrzatami:
Nie ukrywam, że prezent sprawił mi ogromną przyjemność. Sama już tak pięknie i precyzyjnie nie potrafię haftować (haftowałam ostatnio ponad trzydzieści lat temu). Kartka zyskała miejsce za szybką regału i cieszy oczy.
Czarna Dama zapowiada, że wykona dla mnie kolejną kartę.
niedziela, 11 maja 2025
Siatka
jest kolejną którą wydziergałam, gdzieś tam przy okazji, z jakiejś bawełny z odzysku.
Takie szydełkowe, rozciągliwe siatki najbardziej przydają się do pakowania np. sześciopaku wody mineralnej czy soków. Są po prostu niezastąpione w transporcie ze sklepu do samochodu i z samochodu do domu.
Tę siatkę dedykuję zabawie blogowej u Splocika Moje dekoracje 2025
wtorek, 6 maja 2025
Obrusy
Uszyłam dwa obrusy w kratkę (jakbym miała mało obrusów), ale podobały mi się właśnie takie w krateczkę. Jeden z jakiegoś materiału niewiadomego pochodzenia (jest to chyba bawełna, ale nieco grubsza):
"Kreatywność
jest wyjściem poza wyobraźnię, bo wymaga, żeby daną rzecz rzeczywiście wykonać,
a nie tylko myśleć o niej". - Ken Robinson
![]() |
poniedziałek, 28 kwietnia 2025
Mój duży ogród
Do Zagórza zjechaliśmy po świętach. Ogród chociaż zaniedbany (najlepiej rośnie trawa), to powitał nas kwitnącymi kwiatami. Hiacynty już dogorywały. Mam ich mniej tutaj, aniżeli w Krakowie, ale i tak cieszyły jeszcze chwilkę. Tulipany kwitną ładnie, a część jest jeszcze w pąkach. W moim małym ogrodzie w Krakowie 90% cebul zeżarła nornica.
W apogeum kwitnięcia mam żonkile:
Po zrobieniu zdjęć odkryłam za chałupą jeszcze białe narcyzy, które zakwitają nieco później.
Magnolia także w ciągu tych czterech dni zakwitła i traci teraz kwiaty bardzo szybko:
Niestety druga, młodsza padła łupem koziołka, który rozniósł ogrodzenie drzewka i uciupał tak, że został mały złamany kijek. Trzecia żółta zastanawia się czy kwitnąć, czy jeszcze nie.
Cieszy mnie szachownica kostkowana, która objawiła się w dwóch miejscach, zarówno kostkowana fioletowa, jak i biała:
Runianka już przekwita:
Dalej mahonia, pigwowiec, porzeczka ozdobna:
I jeszcze szafirki, brunera, barwinek i bergenia:
A to nie wszystkie rośliny, które uraczyły nas kwitnieniem wiosennym.
.jpg)









