Obserwatorzy

niedziela, 28 sierpnia 2016

Gdzie kręcono "Janosika"

Podczas tegorocznego wypadu w Tatry zamieszkaliśmy w Białce Tatrzańskiej. Po pierwszym dniu typowo górskim, następny spędziliśmy już relaksowo i niespiesznie. Przed południem zięć zaproponował, żeby obejrzeć miejsce,  gdzie kręcono film "Janosik". Po drodze jednak jeszcze szybkie spojrzenie na drewniany siedemnastowieczny kościółek p.w. Świętych Szymona i Judy Tadeusza:




Wędrując po Białce podziwiałam architekturę, a szczególnie zdobienia domów:


To chyba stara kuźnia
 

 

W końcu dotarliśmy do przełomu rzeki Białki, który został utworzony przez dwie skały: Obłazową (670 m n.p.m.) i Kramnicę (688 m n.p.m.). Sama rzeka jest typowo górska i pełna kamieni otoczaków wykorzystywanych przez górali do budowy podmurówek domów. Jest też naturalną granicą między Spiszem (Kramnica) a Podhalem (Obłazowa Skała). W zasadzie przełom Białki znajduje się bliżej miejscowości Nowa Biała, aniżeli Białki Tatrzańskiej. Ze względu na walory przyrodnicze utworzono w tym miejscu rezerwat przyrody Przełom Białki pod Krempachami obejmujący ponad 8 ha. W jaskiniach Obłazowej archeolodzy odnaleźli ślady człowieka neandertalskiego, który zamieszkiwał ją około 50 tysięcy lat temu oraz  m.in. bumerang wykonany z zęba mamuta (najstarszy na świecie).
 


 Obłazowa lub Obłazowa Skała – izolowana skała wapienna wznosi się
na lewym brzegu Białki
 

Jaskinie
 
Kramnica  – podłużna skała zbudowana z wapieni krynoidowych i bulastych przetykanych marglami w zachodniej części Pienin Spiskich,
po prawej stronie Białki
 

 
Mnie poza pięknym przełomem ekscytował również fakt, że  teren ten stał się plenerem dla twórców filmowych. Przed Jaskinią Obłazową kręcono sceny filmowe nie tylko dla "Janosika", ale do projekcji o Janie Pawle II "Karol człowiek, który został papieżem". To na terenie rezerwatu sfilmowano ujęcia kąpieli zbójników oraz scenę z pierwszego odcinka, kiedy Janosik i Kwiczoł, jako więźniowie hrabiego, pracują przy wydobywaniu kamieni. W tym również miejscu wspomniany Kwiczoł przesłuchuje z Pyzdrą pojmanego hajduka, który zdradza plan murgrabiego. Nad brzegiem Białki rozgrywają się także sceny podziału łupów oraz - w odcinku szóstym "Worek talarów" - zbójeckiej uczty z pieczeniem barana.

Tak spędziliśmy przedpołudnie - jeszcze niezwykle słoneczne i upalne. Po południu moczyliśmy ciała (obolałe nogi) w termach chochołowskich, a kiedy wyszliśmy - pogoda już się załamała: padało ulewnie i zrobiło się zimno.

czwartek, 25 sierpnia 2016

Na Kozi Wierch

Wybrałyśmy się z córką w sobotę  (20 sierpnia). Początkowo planowałyśmy wyprawę w niedzielę, jednak zapowiadano, że pogoda ulegnie pogorszeniu (co się później sprawdziło), a niebagatelne znaczenie miał dla nas fakt, by nie padało. Wyjechaliśmy z Krakowa (z mężami i Wandzią) już o szóstej rano, by na szlak wstąpić o 8.30 (tylko ja z córką). Ruszyłyśmy z Kuźnic żółtym szlakiem Doliną Jaworzynki. Na przełęczy między Kopami weszłyśmy na niebieski szlak do Hali Gąsienicowej, by dotrzeć do schroniska PTTK Murowaniec. Z Hali udałyśmy się dalej niebieskim szlakiem nad Czarny Staw Gąsienicowy. Następnie obeszłyśmy północny i wschodni brzeg stawu i skierowałyśmy się na południe do wzniesienia na wysokości 1766 m n.p.m, gdzie skręciłyśmy na żółty szlak. Doszłyśmy do Koziej Przełęczy, a następnie szlakiem czerwonym na szczyt: Kozi Wierch, by początkowo zejść czerwonym, a następnie czarnym szlakiem do Doliny Pięciu Stawów, a stamtąd Doliną Roztoki do Wodogrzmotów Mickiewicza i asfaltem do Palenicy Białczańskiej.

Całość to około 20 km; 10 godzin wędrowania i wspinania się.

Początek wyprawy - pierwsze ranne, słoneczne widoki

Murowaniec
 
 
 Czarny Staw Gąsienicowy
 
 My, a poniżej widoki:
 


Zaczynamy podchodzić wyżej:

 
Jak się okazuje wybrałyśmy jeden z najtrudniejszych szlaków w Tatrach. Faktycznie - nie ukrywam - było trudno. Wyjścia jednak nie było, trzeba było iść do przodu - od Zawratu do Koziego Wierchu obowiązuje jednokierunkowy ruch. Łańcuchy i klamry, podejścia, kiedy szuka się podparcia dla stopy, albo musi się bardzo wysoko podnosić nogi, by wleźć na kolejny blok skalny. Nie patrzyłam w dół, patrzyłam na łańcuchy, klamry i szukałam bezpiecznego oparcia dla stopy. Przydała mi się kondycja zdobyta na siłowni (mocne ręce, które momentami musiały trzymać całe ciało na łańcuchu). Po zdobyciu szczytu jeszcze chwilę zejście po łańcuchach, a potem już w dół i w dół (bolące łydki).  No jest satysfakcja - zapewne kilka lat temu nie weszłabym na ten szczyt...

Żółtym w kierunku Koziej Przełęczy







 Łańcuchy - zdjęcia robiłam małym aparacikiem, który był w kieszeni spodni; kiedy pojawiły się łańcuchy, nie było możliwości, by z plecaka wyciągać lepszy aparat
 


Kozia Przełęcz – wąska przełęcz w długiej wschodniej grani Świnicy, w polskich Tatrach Wysokich, pomiędzy Zamarłą Turnią a Kozimi Czubami leżącymi w masywie Koziego Wierchu. Przełęcz jest dwumetrowej szerokości wrębem między skałami. Przejście przez przełęcz ułatwione jest przez klamry, drabinkę i łańcuchy. Szczególnie znana jest 8-metrowa stalowa drabinka, którą szlak Orlej Perci schodzi na przełęcz ze stoków Zamarłej Turni.
Przełęcz położona na trasie Orlej Perci, dostępna jest także z Doliny Gąsienicowej (z Dolinki Koziej) i Doliny Pięciu Stawów Polskich (Dolinki Pustej). Szlak prowadzi z Dolinki Koziej początkowo ścianą Zamarłej Turni, później żlebem, w którym nawet latem często zalega śnieg na Kozią Przełęcz, następnie schodzi ścianą Kozich Czub do Dolinki Pustej. Przejście ułatwiają łańcuchy założone na wejściu i zejściu
Pierwsze odnotowane przejście przez Kozią Przełęcz dokonane zostało około 1860 r. przez Szymona Tatara, przewodnika tatrzańskiego, podczas jednej z jego myśliwskich wypraw. Drogą tą poprowadził on ok. 1876 r. Tytusa Chałubińskiego i osoby jemu towarzyszące.
Kozia Przełęcz to niebezpieczne przejście. Do 2012 r. miało tutaj miejsce 13 wypadków śmiertelnych.
 
Kozia Przełęcz
 
 
Z przełęczy - kierunek - szczyt:
 

 Taka kolejka oczekiwała na dalsze przejście
 

Podejście na Kozi Wierch
 
Kozi Wierch (2291 m n.p.m.) – szczyt w Tatrach Wysokich. Jest najwyższą górą znajdującą się w całości na terenie Polski. Kozi Wierch wznosi się w długiej wschodniej grani Świnicy pomiędzy Doliną Gąsienicową a Doliną Pięciu Stawów Polskich, a dokładniej między dwiema dolinkami wiszącymi: Dolinką Kozią i Dolinką Pustą. Wzdłuż grani tej poprowadzono szlak turystyczny zwany Orlą Percią.
Na szczyt można też wejść z Doliny Gąsienicowej (Dolinki Koziej) przez Kozią Przełęcz albo Żlebem Kulczyńskiego (nazwanym tak od nazwiska Władysława Kulczyńskiego, który wraz z Szymonem Tatarem przeszedł żleb w drodze na Kozi Wierch w 1893) przez Przełączkę nad Buczynową Doliną. Wejście od Doliny Pięciu Stawów Polskich jest łatwe, od Żlebu Kulczyńskiego dość trudne, za to odcinek Orlej Perci łączący Kozi Wierch z Kozią Przełęczą jest bardzo eksponowany, technicznie trudny, wymaga szczególnej uwagi i należy do najtrudniejszych szlaków turystycznych w całych Tatrach.

Na szczycie:



Widoki z wysokości 2291 m n.p.m.:








Na górze słońca nie było, raczej zimno, horyzont zaciągnięty chmurami zwiastował deszcz - na szczęście nie padało.
A tu już zejście do Doliny Pięciu Stawów:




Źródło:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kozia_Prze%C5%82%C4%99cz
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kozi_Wierch

wtorek, 23 sierpnia 2016

W Tatry

Kozi Wierch (2291 m) to najwyższy szczyt w Tatrach Wysokich położony w całości na terenie Polski i zarazem najwyższy punkt Orlej Perci. Rozciąga się stąd rozległa panorama obejmująca większą część Tatr; w dole malowniczo prezentują się Czarny Staw Gąsienicowy i jeziora w Dolinie Pięciu Stawów Polskich.
W sobotę wybrałyśmy się z córką na wyprawę - całodzienną; zakończona sukcesem (i dla mnie - wszak nie jestem pierwszej młodości). Większa relacja - nieco później. Dopiero wróciliśmy z Krakowa, odebraliśmy nasze pieski. Zdjęć też tylko kilka:





LinkWithin

Related Posts with Thumbnails