Kapliczka łemkowska, zbudowana z kamienia, otynkowana, dach dwuspadowy z gonta. Pochodzi prawdopodobnie z XIX w. We wnętrzu oleodruk "Matki Boskiej z Dzieciątkiem".
Obserwatorzy
wtorek, 12 lipca 2016
niedziela, 10 lipca 2016
Bluzka z dekotem "carmen"
uszyta z męskiej koszuli. Pocięłam mężowską koszulę, która i tak nadawała się już do wyrzucenia (wytarty kołnierzyk i mankiety). Mnie jednak spodobał się drobny prążek na materiale. Pomyślałam, że uszyję sobie z niej bluzkę z dekoltem "carmen".
Tak oto wygląda:
Zainspirował mnie Pinterest, jednak ostatecznie odeszłam od projektu przeróbki tam zaproponowanego i zrobiłam po swojemu.
Oczywiście odcięłam karczek i skróciłam rękawy koszuli, a potem wykonałam ukośne cięcia (raglanowe) na rękawach, przodach i tyle. Zeszyłam skosy, podwinęłam rulonik wokół dekoltu i wciągnęłam gumę.
Ot i cała filozofia.
Tak oto wygląda:
Tak proponowano przeróbkę na Pinterest
A to moje "cięcia"
Ot i cała filozofia.
sobota, 2 lipca 2016
Ogród
Wypada znów pokazać jakieś fotografie z ogrodu, tym bardziej że rośliny błyskawicznie się zmieniają. Wiosna niezbyt ciepła tego roku spowodowała opóźnienie w kwitnieniu roślin w oczku wodnym. Teraz, kiedy nastały tropikalne upały, grzybienie nadrabiają zaległości:
Na zdjęciu tylko jedna; bordowa już osypała płatki. Zostały ogrodzone siatką, bo ich pączki bardzo smakują sarnom. Mam do wyboru: patrzeć na róże przez siatkę, albo nie mieć kwitnących kwiatów...
Liliowce:
Najstarsze, typowo polskie - rosną przy wielu wiejskich domostwach. Moje przetrwały - posadzone kiedyś przez babcię - rosną w ogrodzie ze sześćdziesiąt lat.
Samorozsiewająca się naparstnica:
I pozostałe rośliny uchwycone w fotograficznym skrócie:
Zakwitły nam też posadzone na jesieni różyczki:
Na zdjęciu tylko jedna; bordowa już osypała płatki. Zostały ogrodzone siatką, bo ich pączki bardzo smakują sarnom. Mam do wyboru: patrzeć na róże przez siatkę, albo nie mieć kwitnących kwiatów...
Liliowce:
Najstarsze, typowo polskie - rosną przy wielu wiejskich domostwach. Moje przetrwały - posadzone kiedyś przez babcię - rosną w ogrodzie ze sześćdziesiąt lat.
Samorozsiewająca się naparstnica:
I pozostałe rośliny uchwycone w fotograficznym skrócie:
czwartek, 30 czerwca 2016
Bluzka szydełkowa - przypomnienie
Upały z jednej strony, a powrót mody na dekolty "carmen" spowodowały, że z czeluści szafy wygrzebałam bluzkę, którą uratowałam przed wyrzuceniem. Jest na teraz jak znalazł. Kiedyś z wielką przyjemnością nosiłam takie bluzki, miałam bodajże trzy z tak skonstruowanym dekoltem. Dwie wyrzuciłam - wydały się już znoszone, no i niemodne. A teraz proszę - znów wracamy do takich dekoltów, więc moja w letnim kolorze cappuccino ponownie zadebiutowała tego lata.
Włożyłam ją do długiej, białej spódnicy. W tym ponad czterdziestostopniowym upale opuściłam dekolt na ramiona w myśl zasady znalezionej na Facebooku: "Jeżeli zadajesz sobie pytanie czy nie jesteś na coś za stara, pamiętaj - już nigdy nie będziesz młodsza". No nie będę - więc jeżeli nie teraz, to kiedy włożę bluzki z takimi dekoltami (oczywiście nie do pracy)?
Można też tak, bardziej grzecznie:
Uwielbiam lato, upały, słońce...
środa, 29 czerwca 2016
Letnie naszyjniki szydełkowe
Lato. Naszło mnie na zrobienie kolejnych szydełkowych naszyjników. Kiedyś bardzo tanio kupiłam na Allegro drewniane korale, niedbale pomalowane, w kolorach byle jakich. Systematycznie więc obrabiam te kulki różnymi, pasującymi mi aktualnie kolorami. Noszę taką biżuterię w lecie, do niezbyt zobowiązujących ubrań. Dziś kolejne dwa letnie naszyjniki:
Pierwszy - to trzy duże kolorowe kule poprzedzielane małymi drewnianymi koralikami nanizane na rzemyk. Drugi w kolorach czerwono-popielato- czarnym, to koraliki nanizane na sznurek woskowany. Takiego kształtu naszyjnik plątał się po domu, koraliki jakieś takie oblezione z farby były. Teraz całość zyskała nowe życie.
Naszyjniki prezentuję na tle letnich bluzek rustykalnych z haftem. Ponoć takie są znów modne...
Pierwszy - to trzy duże kolorowe kule poprzedzielane małymi drewnianymi koralikami nanizane na rzemyk. Drugi w kolorach czerwono-popielato- czarnym, to koraliki nanizane na sznurek woskowany. Takiego kształtu naszyjnik plątał się po domu, koraliki jakieś takie oblezione z farby były. Teraz całość zyskała nowe życie.
Naszyjniki prezentuję na tle letnich bluzek rustykalnych z haftem. Ponoć takie są znów modne...
Subskrybuj:
Posty (Atom)


