Obserwatorzy

poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Kolejny zwyklak

Tak wiem, wiem już wiosna. Sweter też wykonany został jeszcze kiedy było znacznie zimniej. Zrobiony tak samo jak ten i ten, a więc nic nowego (poza kolorem, bo biały jest).


Połączyłam dwie nitki: jakąś moherową i wełnianą i wyszedł klasyczny, puchaty trochę sweter na każdą porę: na zimną wiosnę, jesień i mroźna zimę.

Druty 7 mm; zużycie włóczki około 250 - 280 g;

Parametrów szczegółowo już nie pamiętam, bo sweter wyjechał do Krakowa. Prezentacji na człowieku też nie ma - jakoś nie wyszła, miałam sweter blokować i wtedy zrobić zdjęcia. Zblokować nie zdążyłam. Jeszcze zbliżenia na detale:

 
 

niedziela, 3 kwietnia 2016

W ogrodzie i w lesie

Ciepło. Oszałamiające. Wiosna. Można oddychać z radością. Świat pięknieje w oczach. Aż chce się żyć.




Wczoraj pracowaliśmy w ogrodzie, dzisiaj podziwialiśmy kwitnące rośliny.





Z psami zaliczyłam spacer po lesie i okolicy. Mąż wymontowywał zamek z bramki wejściowej - nagle się zepsuł. Zerwał się też łańcuch w pile spalinowej i musieliśmy wczoraj zakończyć chwilowo wycinkę przerośniętych drzew, a chciałam skrócić wierzbę nieopodal domu i przyciąć lipę, która rwie w górę niesamowicie.




Trzeba też powoli brać się już za prace ziemne na działce. Tymczasem cieszymy się słońcem i przyrodą.
 





W ten wspaniały, wyjątkowy dzień psiska się wybiegały, my nieco odtajaliśmy w słońcu.

środa, 30 marca 2016

Sweterki dla Wandzi

Nasza Wanda została przedszkolakiem, chociaż dopiero za dwa tygodnie skończy 2,5 roku. Jest dziewczynką niezwykle rezolutną i samodzielną. Cieszyliśmy się, kiedy przyjechała do nas z rodzicami na święta. Zrobiłam dla niej dwa sweterki i jak się okazało obydwa są za duże. Wzorowałam się na gotowym sweterku rozmiar 98-104 i chyba jeszcze taki rozmiar jest na wnuczkę za wielki. No cóż będzie musiała dorosnąć, bo pruć nie będę, wolę zrobić nowy sweter. Zdjęcia sweterków zrobione naprędce, kiedy już rodzice Wandy pakowali się do wyjazdu. Sweterki robione bez zszywania.
Pierwszy sweterek z włóczki "trawka", zapinany - wyszedł niezwykle delikatny i milutki. Zrobiony od góry, raglan.

Druty 5 mm, zużycie włóczki około 180 g; włóczka  to mieszanka
poliamidu, wiskozy i bawełny
 
Sweterek numer dwa, to jakaś beżowa bawełna z wiskozą. Robiony na okrągło od dołu, ramiona zeszyte graftingiem, rękawy robione od góry - również na okrągło; druty 4,5 mm. Paseczki różowe i czarne.
 
 
W obu igły używałam tylko po to, by pochować końcówki włóczek.
Szkoda tylko, że przesadziłam z wielkością sweterków.

piątek, 25 marca 2016

Wesołych Świąt

 
Zdrowych, spokojnych, rodzinnych
 
Świąt Wielkanocnych
 
życzę
Wszystkim moim Czytelnikom i Odwiedzającym bloga

środa, 23 marca 2016

Wiosenna aura

niezupełnie wiosenna. Niby cieplej w ciągu dnia, a to gdzieś tam przez chmury przebije na sekundy słońce, by za chwilkę rzucić w nas lodowym deszczem. Padają nie jakieś tam krople wody, ale kawałki lodu.
Soboty spędzamy na działce starając się wyprzedzić rozkwit wiosny i wykonać prace przedwiosenne. Udało mi się zrobić jakieś nieliczne zdjęcia kwiatkom, które już przywitały ten rok. Nie za wiele tego jest - u mnie wszystko rozkwita nieco później.






Przygotowania do Wielkanocy jakoś w tym roku nie są dla mnie tak bardzo wyczerpujące (zdecydowanie mniej przygotowań). Ciast nie za dużo - wszyscy w zasadzie nie jemy cukru, wymyśleć więc trzeba bezcukrowe i szukać alternatywy dla klasycznych mazurków wielkanocnych. Na razie jako, tako ogarnęłam
mieszkanie. Trzeba jeszcze uzupełnić zakupy.
Tymczasem zdjęcia z sobotniej wyprawy z psami. W lesie jeszcze dość szaro, chociaż ptaki już drą się wniebogłosy - a to na pewno znak, że czas cieszyć się nową porą roku.





LinkWithin

Related Posts with Thumbnails