Dwa bardzo ciepłe dni dynamicznie przyspieszyły wiosnę. Pracujemy w ogrodzie, ptaszęta na drzewach wywodzą swe trele, motylki latają parami - widziałam parki cytrynków i pawiego oczka. Pogoda doskonała: jeszcze nie upalna, nie gryzą muchy i komary. Cudny czas i świat. Chce się żyć...
Dzisiaj więc kwietne migawki z ogrodu.
Kwitną cebulice i puszkinie.
Na trawnik wypęzły śnieżniki, a po kątach kryją się przylaszczki:
Żółte pierwiosnki pachną miodowo, fioletowe nieśmiało rozchylają płatki, a spod kamienia zaglądają fiołki:
Są już pierwsze miniaturki tulipanów:
Hiacynty rosną w oczach. Od wczoraj do dzisiaj wychyliły się z ziemi:
Tylko ciemiernikowi coś się pomyliło, nie kwitł w jesieni, ale wiosnę tak powitał: