Obserwatorzy

sobota, 26 sierpnia 2023

Bieszczady 2023. Dzień pierwszy - 13.08. Kalnica - Smerek - Połonina Wetlińska - Chatka Puchatka - Przełęcz Wyżna (16 km)

W zeszłym roku "robiąc" z córką dwie połoniny w ciągu jednego dnia pominęłyśmy Smerek (1222 m n.p.m.), zabrakło już czasu i siły. Dlatego w tym roku nasza wyprawa zaczęła się właśnie od zdobycia Smereka. Wyruszyłyśmy z Kalnicy (dostałyśmy się tam busem, auto zostawiając na parkingu Przełęczy Wyżnej). Ponieważ w wyprawie uczestniczyła wtedy jeszcze pięciolatka, nasze tempo nie było oszałamiające. Jednak, jeżeli pragnie się, by dzieci nauczyć wędrowania trzeba je zabierać ze sobą w góry i przyzwyczajać. Druga wnuczka prawie już dziesięcioletnia uczestniczyła w wyprawach górskich mniej więcej od podobnego wieku - obecnie jest już znakomitym piechurem. 




Czerwony szlak poprowadził nas najpierw przez las. Było to bardzo przyjemne, bo upał mniej dokuczał, aczkolwiek wysoka wilgotność powietrza i temperatura dawały się nieźle we znaki.





Po opuszczeniu lasu pierwsza nagroda: wspaniałe widoki na Smerek.  Na szczyt (składający się z dwóch wierzchołków pokrytych kamieniami) prowadzi dość stroma ścieżka. Ten niższy wierzchołek został udostępniony turystom i posadowiono na nim metalowy krzyż (ponoć w tym miejscu zginął turysta rażony piorunem). Naturalnie po zdobyciu szczytu: odpoczynek i posiłek. Podziwiałyśmy też cudowne widoki na Połoninę Wetlińską, Wielką Rawkę, Wysoki Dział (Pasmo Wołosania i Chryszczatej), dobrze widoczne są też miejscowości Wetlina i Smerek.


Ze Smereka zeszłyśmy na
 Przełęcz Orłowicza (1099 m n.p.m.) – oddziela ona Smerek od Szarego Berda w masywie Połoniny Wetlińskiej. Następnie już szłyśmy Połoniną Wetlińska i jak się okazało nie wiało tak spektakularnie, jak należało się spodziewać. Pogoda była po prostu wymarzona. Dotarłyśmy na Osadzki Wierch (1253 m n.p.m.) drugi co do wysokości i najwyższy szczyt w paśmie Połoniny Wetlińskiej. 


Rozciąga się stąd ładny widok m.in. na Połoninę Caryńską i grupę Tarnicy.








Potem marsz ścieżką wzdłuż trawiastych połaci  
Przełęczy Srebrzystej i wejście na Hasiakową Skałę (1228 m n.p.m.), pod którą stoi nowy budynek schroniska Chatka Puchatka dostępny od września 2022 r.




Tu ponownie odpoczywałyśmy, by po jakimś czasie zejść do Przełęczy Wyżnej żółtym szlakiem. Na parkingu czekał na nas samochód, więc nastąpiła szybka zmiana butów i powrót na camping. W nocy patrząc na rozgwieżdżone niebo, całą czwórką obserwowałyśmy roje meteorów Perseidów.

czwartek, 24 sierpnia 2023

Wycieczka w Bieszczady

W dniach 13 -16 sierpnia wybrałyśmy się z córką i wnuczkami w Bieszczady. Dziewczynki już dość duże (jedna od wczoraj sześciolatka, druga od października dziesięciolatka), więc zaplanowany został pobyt na campingu w Ustrzykach Górnych. Naturalnie zbiegł się nam ten czas z sierpniowym Świętem Wojska Polskiego, a więc z przedłużonym weekendem, co oznaczało tłumy ludzkie na trasach górskich, w sklepach, na parkingach oraz na campingu. Ale córce właśnie taki termin pasował. Był to nasz drugi wyjazd na camping (w zeszłym roku też tak byłyśmy w górach), a więc zaprocentowało zeszłoroczne doświadczenie w przygotowaniach w tym roku. No i naturalnie rozszerzyłyśmy posiadany ekwipunek. 


Ważne było, by na campingu znaleźć miejsce z bliskim dostępem do prądu (np. ładowanie iphone i smarwatchy). Na początku miałyśmy dostęp tylko do jednego gniazdka, które po nocy było zawilgocone i spaliło nam dwie wtyczki oraz wysadziło korki. Później turyści z camperów odjechali i udało nam się zyskać dostęp do wtyczek z klapką. Moje rozwodzenie się na ten temat jest wbrew pozorom istotne, bo także korzystałyśmy z wtyczki elektrycznej w celu podgrzania wody w czajniku. 


Obozowisko prezentowało się dobrze: dwa namioty (czwórka i dwójka; ja miałam dwójkę) i zaparkowany samochód tworzyły świetny czworokąt, żeby zapalić wieczorem niewielkie ognisko. Dziewczynki były bardzo zadowolone z takiej formy spędzenia czasu. To było coś nowego i frapującego. Trafiłyśmy na cudowną pogodę: przepiękne słońce, wysoka temperatura w dzień (bardzo zimno podczas dwóch pierwszych nocy), krystaliczne powietrze w górach pozwalające podziwiać niezwykłe widoki. Cztery dni spędzone w górach będą niezapomniane. 


Oto nasz program:

13.08.2023: Kalnica - Smerek (1222 m n.p.m.)- Połonina Wetlińska- Chatka Puchatka - Przełęcz Wyżna (trasa 16 km); (szlak czerwony i żółty):

14.08.2023: Muczne - Wieża widokowa - zagroda żubrów - wejście w kierunku Bukowego Berda (żółty szlak) (11,3 km):

15.08.2023: Połonina Caryńska z Brzegów Górnych - Ustrzyki Górne (10,8 km); szlak czerwony;

16.08.2023 Sine Wiry (7,3 km).

poniedziałek, 21 sierpnia 2023

Trudności

z komputerem spowodowały, że przez dobrych kilka dni nie dało się z niego korzystać. Nie było więc możliwości, by napisać posta czy cokolwiek umieścić w sieci. Klawiatura wariowała i sama pisała mi różne znaki. Przeinstalowałam sterowniki i nic. W końcu córka rzekła, żeby klawiaturę wyczyścić mechanicznie i jak się okazało była to złota rada. Pędzelek powymiatał kurze, paprochy i psią sierść  i wróciło do normalności. Wczorajszego posta zamieściłam, dzięki temu, że miałam go w archiwum i mogłam skorzystać z wcześniej opracowanych materiałów. 

A tu w kolejce czeka relacja z wyprawy w góry, czterodniowej z córką i wnuczkami. No i inne zaległe wpisy. Teraz już myślę, że będę mogła systematycznie opracowywać posty. 

Co można zrobić z jabłek

W ogrodzie zagórskim rosną dwie, przedwojenne jeszcze (mam na myśli wojnę z 1939 r.) , jabłonie  Jabłka z nich, to stare gatunki, które zimy nie przetrzymają, a samo owocowanie i zbiór przypada na wrzesień. W dawniejszych latach rodziły regularnie, co dwa lata, obecnie już trzy sezony, rok po roku. Jako, że jestem chytra, staram się przetworzyć niemal każde jabłko, a nie jest ich mało... Właściwie od końca sierpnia do początku października przetwarzam jabłka. Nie pozwala mi przyzwoitość na to, żeby owoce spadały z drzewa i pod nim gniły. Zresztą jabłka są dobre, ekologiczne, niepryskane. Wyrzucam tylko zgniłe, zbieram pod drzewem i wynoszę na kompost. Zasadniczo najwięcej robię jabłek do słoików. Ale ileż można naprodukować słoików z takim rarytasem? Ileż można napiec w sezonie różnych ciast z jabłkami? Ile przyszykować dań, gdzie "gwiazdą" są jabłka? No więc postanowiłam urozmaicić produkcję i zaczęłam robić z jabłek różności. 

Przetwory z jabłek:

1.Jabłka rozprażone.  Obieram, rozprażam w starym prodiżu na ogniu (bez cukru) i takie ładuję do słoików. Używam głównie do owsianki (przez cały rok), ale można zrobić makaron czy ryż z jabłkami, różne ciasta, placuszki, a nawet szarlotkę. Naturalnie słoiki pasteryzuję.

2. Marmolada jabłkowa - robię jak wyżej, dodaję tylko nieco cukru. Czasem zagęszczam Żelfixem, a jak go nie mam, to marmoladka jest nieco rzadsza. Pasuje do samodzielnie wypiekanego chlebka żytniego, naleśników (serek homo np. waniliowy + marmolada = pychota), piernika (do smarowania) itp.



3.Sok jabłkowy. Robię w starej zelmerowskiej sokowirówce, bo w ślimakowej owszem wychodzi, tylko trudno go wyklarować. A ten  wyciskany w starej sokowirówce zlewam do wielkiego gara, potem zbieram pianę i męty, aż uzyskam klarowny sok. Zamykam w słoikach i pasteryzuję.

4.Jabłka suszone. Obieram, albo nie, kroję na plasterki i suszę. W poprzednich latach w suszarce elektrycznej, a gdy ta wysiadła, a ceny prądu poszły w górę, zaczęłam suszyć nad płytą kuchni węglowej. Zaimprowizowana suszarka to dwie cegły, na to blaszka z papierem do pieczenia (nie chcę by jabłka ewentualnie przywierały do blaszki) i palenie z umiarem drewnem pod kuchnią. Co jakiś czas przewracam plasterki. Takie jabłka to ulubiony przysmak moich wnuczek.


5.Ocet jabłkowy. Najczęściej powstaje z obierek i ogryzków. Mam potem na użytek w kuchni i do picia. Przepis można znaleźć w Internecie, albo u Olgi Smile. Nie robię octu ściśle z przepisu Pani Olgi, dodaję cukier do fermentacji, zamiast miodu. Ale rzeczywiście i słój, i drewniana łyżka powinny być wyparzone (łyżka każdorazowo, kiedy musimy wymieszać nastaw).


6.Cydr. Wykonanie cydru jest pracochłonne: najpierw trzeba zrobić sok z jabłek (w sokowirówce), a potem nastawić cydr. Ja robiłam symboliczne ilości tego trunku, więc przepis na 100 czy 80 kg jabłek mnie nie dotyczył. Zasadniczo najlepszy, według mnie, jest przepis u Pani Olgi Smile. Internet naturalnie oferuje podobne przepisy, nawet z opcją wykonania cydru z soku kupionego w kartonach. Tego z kartonu nie próbowałam, więc nie wiem co wychodzi. Swój cydr robiłam najpierw z jabłek wrześniowych, a potem zimowych, które zebrałam z jabłoni samosiejki. Oba okazały się dobre.




7.Wino jabłkowe. Przepis znajdziemy w Internecie. Nasze nastawione zostało w chałupie. Na wiosnę zobaczymy co z niego wyszło, aczkolwiek ja nie piję alkoholu (no może kilka razy w roku).

8.Jabłka kiszone. Należy przygotować solankę, która zalewa się jabłka dodawszy uprzednio przyprawy: cynamon w lasce, goździki, imbir. Można dodać liście z winogron lub porzeczki. Smak poprawia również sok z kiszonej kapusty. Próbowałam również kisić jabłka razem z kapustą i wychodzą w smaku doskonałe. Takie kiszone jabłka, to znakomity dodatek do surówek, albo do mięs, a nawet do sosów mięsnych (należy zblendować  jabłka z innymi warzywami, w których dusiło się mięso.


9.Przecier z jabłek, mus. Jabłka ugotowane tak, jak na kompot, potem wszystko zblendowane. Cukru nie dodaję, ale cynamon i goździki owszem, można dodać sok z cytryny. Wykorzystać należy na doraźne potrzeby, albo pasteryzować w słoikach.

10.Frument. Przepis pochodzi od mojej pani weterynarz. Jabłka zgotowane jak na kompot, następnie ten płyn wymieszać z herbatą miętową. Można robić też: sok jabłkowy + herbata miętowa. Nie robiłam - ponoć doskonały napój w upały. Recepturę można znaleźć w Internecie. Naturalnie do napoju można dodać listki mięty, melisy, plasterek cytryny oraz kostki lodu.

Dania z jabłkami: 

Ciasta: szarlotka tradycyjnaszarlotka z budyniemszarlotka z beząszarlotka sypana, placek z jabłkamiciasto fale Dunajuciastka całuski, jabłecznik.

Dania i desery: ryż lub makaron z jabłkami, racuchy, pieczone jabłka, kompot z jabłek, surówki z jabłkami, naleśniki,  jabłka w cieście, strudel z jabłkami, strucla drożdżowa z  jabłkami, tarta z jabłkami, kaczka z jabłkami. Mięso duszone z jabłkami (surowymi lub kiszonymi)

Przyprawy dedykowane jabłkom: cynamon, goździki, imbir, sok z cytryny, mięta, melisa.

Naturalnie jabłka mają ogromną moc, zawierają witaminy: B, C, K, beta-karoten oraz fosfor, wapń, siarkę, magnez, żelazo. Stanowią również bogate źródło błonnika pokarmowego (szczególnie pektyny), kwercetyny oraz antyoksydanty.

Jeżeli Państwo macie ciekawe przepisy na inne jeszcze przetwory z jabłek i dania - zapraszam do podzielenia się ze mną. Interesują mnie też Wasze przepisy na strudel i struclę z jabłek.

środa, 9 sierpnia 2023

Skrzat

Tego skrzata zrobiłam szydełkiem, kiedy na kilka dni wróciliśmy do Krakowa. Tu także nie mam czasu, bo muszę odrobić zaległości z czasów ponad miesięcznej nieobecności. Naturalnie najbardziej wybujała trawa, zrosła okrutnie i miałam ze dwa podejścia do koszenia. Najpierw wysoką trawę potraktowałam kosiarką żyłkową, a  następnie taką jeżdżącą po trawie. Potem trzeba robić porządki na rabatach.

Chęć wykonania skrzata pojawiła się już jakiś czas temu. W zasadzie  podobały mi się wykonane na drutach, ale szydełkowe jakby bardziej bezproblemowo się robi - to sięgnęłam po szydełko. Nie potrzebowałam żadnego schematu, bo mogę z głowy wydziergać. Skrzacik jest prototypem nieco do udoskonalenia, kiedy będę robić następne. Tułów ma z włóczki o kolorze zgniłej zieleni, czapka jest jasnobrązowa, jak kapelusze sierpniowych grzybów.

Tego skrzacika dedykuję zabawie blogowej u Splocika Małe dekoracje , praca sierpniowa.

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails