Obserwatorzy

czwartek, 24 sierpnia 2023

Wycieczka w Bieszczady

W dniach 13 -16 sierpnia wybrałyśmy się z córką i wnuczkami w Bieszczady. Dziewczynki już dość duże (jedna od wczoraj sześciolatka, druga od października dziesięciolatka), więc zaplanowany został pobyt na campingu w Ustrzykach Górnych. Naturalnie zbiegł się nam ten czas z sierpniowym Świętem Wojska Polskiego, a więc z przedłużonym weekendem, co oznaczało tłumy ludzkie na trasach górskich, w sklepach, na parkingach oraz na campingu. Ale córce właśnie taki termin pasował. Był to nasz drugi wyjazd na camping (w zeszłym roku też tak byłyśmy w górach), a więc zaprocentowało zeszłoroczne doświadczenie w przygotowaniach w tym roku. No i naturalnie rozszerzyłyśmy posiadany ekwipunek. 


Ważne było, by na campingu znaleźć miejsce z bliskim dostępem do prądu (np. ładowanie iphone i smarwatchy). Na początku miałyśmy dostęp tylko do jednego gniazdka, które po nocy było zawilgocone i spaliło nam dwie wtyczki oraz wysadziło korki. Później turyści z camperów odjechali i udało nam się zyskać dostęp do wtyczek z klapką. Moje rozwodzenie się na ten temat jest wbrew pozorom istotne, bo także korzystałyśmy z wtyczki elektrycznej w celu podgrzania wody w czajniku. 


Obozowisko prezentowało się dobrze: dwa namioty (czwórka i dwójka; ja miałam dwójkę) i zaparkowany samochód tworzyły świetny czworokąt, żeby zapalić wieczorem niewielkie ognisko. Dziewczynki były bardzo zadowolone z takiej formy spędzenia czasu. To było coś nowego i frapującego. Trafiłyśmy na cudowną pogodę: przepiękne słońce, wysoka temperatura w dzień (bardzo zimno podczas dwóch pierwszych nocy), krystaliczne powietrze w górach pozwalające podziwiać niezwykłe widoki. Cztery dni spędzone w górach będą niezapomniane. 


Oto nasz program:

13.08.2023: Kalnica - Smerek (1222 m n.p.m.)- Połonina Wetlińska- Chatka Puchatka - Przełęcz Wyżna (trasa 16 km); (szlak czerwony i żółty):

14.08.2023: Muczne - Wieża widokowa - zagroda żubrów - wejście w kierunku Bukowego Berda (żółty szlak) (11,3 km):

15.08.2023: Połonina Caryńska z Brzegów Górnych - Ustrzyki Górne (10,8 km); szlak czerwony;

16.08.2023 Sine Wiry (7,3 km).

poniedziałek, 21 sierpnia 2023

Trudności

z komputerem spowodowały, że przez dobrych kilka dni nie dało się z niego korzystać. Nie było więc możliwości, by napisać posta czy cokolwiek umieścić w sieci. Klawiatura wariowała i sama pisała mi różne znaki. Przeinstalowałam sterowniki i nic. W końcu córka rzekła, żeby klawiaturę wyczyścić mechanicznie i jak się okazało była to złota rada. Pędzelek powymiatał kurze, paprochy i psią sierść  i wróciło do normalności. Wczorajszego posta zamieściłam, dzięki temu, że miałam go w archiwum i mogłam skorzystać z wcześniej opracowanych materiałów. 

A tu w kolejce czeka relacja z wyprawy w góry, czterodniowej z córką i wnuczkami. No i inne zaległe wpisy. Teraz już myślę, że będę mogła systematycznie opracowywać posty. 

Co można zrobić z jabłek

W ogrodzie zagórskim rosną dwie, przedwojenne jeszcze (mam na myśli wojnę z 1939 r.) , jabłonie  Jabłka z nich, to stare gatunki, które zimy nie przetrzymają, a samo owocowanie i zbiór przypada na wrzesień. W dawniejszych latach rodziły regularnie, co dwa lata, obecnie już trzy sezony, rok po roku. Jako, że jestem chytra, staram się przetworzyć niemal każde jabłko, a nie jest ich mało... Właściwie od końca sierpnia do początku października przetwarzam jabłka. Nie pozwala mi przyzwoitość na to, żeby owoce spadały z drzewa i pod nim gniły. Zresztą jabłka są dobre, ekologiczne, niepryskane. Wyrzucam tylko zgniłe, zbieram pod drzewem i wynoszę na kompost. Zasadniczo najwięcej robię jabłek do słoików. Ale ileż można naprodukować słoików z takim rarytasem? Ileż można napiec w sezonie różnych ciast z jabłkami? Ile przyszykować dań, gdzie "gwiazdą" są jabłka? No więc postanowiłam urozmaicić produkcję i zaczęłam robić z jabłek różności. 

Przetwory z jabłek:

1.Jabłka rozprażone.  Obieram, rozprażam w starym prodiżu na ogniu (bez cukru) i takie ładuję do słoików. Używam głównie do owsianki (przez cały rok), ale można zrobić makaron czy ryż z jabłkami, różne ciasta, placuszki, a nawet szarlotkę. Naturalnie słoiki pasteryzuję.

2. Marmolada jabłkowa - robię jak wyżej, dodaję tylko nieco cukru. Czasem zagęszczam Żelfixem, a jak go nie mam, to marmoladka jest nieco rzadsza. Pasuje do samodzielnie wypiekanego chlebka żytniego, naleśników (serek homo np. waniliowy + marmolada = pychota), piernika (do smarowania) itp.



3.Sok jabłkowy. Robię w starej zelmerowskiej sokowirówce, bo w ślimakowej owszem wychodzi, tylko trudno go wyklarować. A ten  wyciskany w starej sokowirówce zlewam do wielkiego gara, potem zbieram pianę i męty, aż uzyskam klarowny sok. Zamykam w słoikach i pasteryzuję.

4.Jabłka suszone. Obieram, albo nie, kroję na plasterki i suszę. W poprzednich latach w suszarce elektrycznej, a gdy ta wysiadła, a ceny prądu poszły w górę, zaczęłam suszyć nad płytą kuchni węglowej. Zaimprowizowana suszarka to dwie cegły, na to blaszka z papierem do pieczenia (nie chcę by jabłka ewentualnie przywierały do blaszki) i palenie z umiarem drewnem pod kuchnią. Co jakiś czas przewracam plasterki. Takie jabłka to ulubiony przysmak moich wnuczek.


5.Ocet jabłkowy. Najczęściej powstaje z obierek i ogryzków. Mam potem na użytek w kuchni i do picia. Przepis można znaleźć w Internecie, albo u Olgi Smile. Nie robię octu ściśle z przepisu Pani Olgi, dodaję cukier do fermentacji, zamiast miodu. Ale rzeczywiście i słój, i drewniana łyżka powinny być wyparzone (łyżka każdorazowo, kiedy musimy wymieszać nastaw).


6.Cydr. Wykonanie cydru jest pracochłonne: najpierw trzeba zrobić sok z jabłek (w sokowirówce), a potem nastawić cydr. Ja robiłam symboliczne ilości tego trunku, więc przepis na 100 czy 80 kg jabłek mnie nie dotyczył. Zasadniczo najlepszy, według mnie, jest przepis u Pani Olgi Smile. Internet naturalnie oferuje podobne przepisy, nawet z opcją wykonania cydru z soku kupionego w kartonach. Tego z kartonu nie próbowałam, więc nie wiem co wychodzi. Swój cydr robiłam najpierw z jabłek wrześniowych, a potem zimowych, które zebrałam z jabłoni samosiejki. Oba okazały się dobre.




7.Wino jabłkowe. Przepis znajdziemy w Internecie. Nasze nastawione zostało w chałupie. Na wiosnę zobaczymy co z niego wyszło, aczkolwiek ja nie piję alkoholu (no może kilka razy w roku).

8.Jabłka kiszone. Należy przygotować solankę, która zalewa się jabłka dodawszy uprzednio przyprawy: cynamon w lasce, goździki, imbir. Można dodać liście z winogron lub porzeczki. Smak poprawia również sok z kiszonej kapusty. Próbowałam również kisić jabłka razem z kapustą i wychodzą w smaku doskonałe. Takie kiszone jabłka, to znakomity dodatek do surówek, albo do mięs, a nawet do sosów mięsnych (należy zblendować  jabłka z innymi warzywami, w których dusiło się mięso.


9.Przecier z jabłek, mus. Jabłka ugotowane tak, jak na kompot, potem wszystko zblendowane. Cukru nie dodaję, ale cynamon i goździki owszem, można dodać sok z cytryny. Wykorzystać należy na doraźne potrzeby, albo pasteryzować w słoikach.

10.Frument. Przepis pochodzi od mojej pani weterynarz. Jabłka zgotowane jak na kompot, następnie ten płyn wymieszać z herbatą miętową. Można robić też: sok jabłkowy + herbata miętowa. Nie robiłam - ponoć doskonały napój w upały. Recepturę można znaleźć w Internecie. Naturalnie do napoju można dodać listki mięty, melisy, plasterek cytryny oraz kostki lodu.

Dania z jabłkami: 

Ciasta: szarlotka tradycyjnaszarlotka z budyniemszarlotka z beząszarlotka sypana, placek z jabłkamiciasto fale Dunajuciastka całuski, jabłecznik.

Dania i desery: ryż lub makaron z jabłkami, racuchy, pieczone jabłka, kompot z jabłek, surówki z jabłkami, naleśniki,  jabłka w cieście, strudel z jabłkami, strucla drożdżowa z  jabłkami, tarta z jabłkami, kaczka z jabłkami. Mięso duszone z jabłkami (surowymi lub kiszonymi)

Przyprawy dedykowane jabłkom: cynamon, goździki, imbir, sok z cytryny, mięta, melisa.

Naturalnie jabłka mają ogromną moc, zawierają witaminy: B, C, K, beta-karoten oraz fosfor, wapń, siarkę, magnez, żelazo. Stanowią również bogate źródło błonnika pokarmowego (szczególnie pektyny), kwercetyny oraz antyoksydanty.

Jeżeli Państwo macie ciekawe przepisy na inne jeszcze przetwory z jabłek i dania - zapraszam do podzielenia się ze mną. Interesują mnie też Wasze przepisy na strudel i struclę z jabłek.

środa, 9 sierpnia 2023

Skrzat

Tego skrzata zrobiłam szydełkiem, kiedy na kilka dni wróciliśmy do Krakowa. Tu także nie mam czasu, bo muszę odrobić zaległości z czasów ponad miesięcznej nieobecności. Naturalnie najbardziej wybujała trawa, zrosła okrutnie i miałam ze dwa podejścia do koszenia. Najpierw wysoką trawę potraktowałam kosiarką żyłkową, a  następnie taką jeżdżącą po trawie. Potem trzeba robić porządki na rabatach.

Chęć wykonania skrzata pojawiła się już jakiś czas temu. W zasadzie  podobały mi się wykonane na drutach, ale szydełkowe jakby bardziej bezproblemowo się robi - to sięgnęłam po szydełko. Nie potrzebowałam żadnego schematu, bo mogę z głowy wydziergać. Skrzacik jest prototypem nieco do udoskonalenia, kiedy będę robić następne. Tułów ma z włóczki o kolorze zgniłej zieleni, czapka jest jasnobrązowa, jak kapelusze sierpniowych grzybów.

Tego skrzacika dedykuję zabawie blogowej u Splocika Małe dekoracje , praca sierpniowa.

wtorek, 25 lipca 2023

Szydełkowa lamówka

Cenię sobie wszelkie serwetki i obrusy wykonane z bawełny lub lniane. Często jednak brakuje im wykończenia; jakoś obszycie brzegów obrębkiem maszynowym słabo mnie satysfakcjonuje, toteż chwytam za szydełko i wykonuję obrębek lub koroneczkę. A że nie lubię szerokich koronek, to robię te obrębki minimalistyczne. Moim najbardziej ulubionym jest ten składający się z trzech rzędów:

Pierwszy rząd to obrobienie materiału półsłupkami, drugi: 5-6 półsłupków i pętelka z 5 oczek łańcuszka (powtarzać), trzeci obrobienie wszystkiego półsłupkami. Taką minimalistyczną koronkę zyskało u mnie wiele serwetek. Z czasem jednak zainteresowały mnie koronki/obrębki robione z jednego rzędu. Poszukiwania przyniosły rezultaty i tak prezentuję dziś bardzo minimalistyczną koronkę powstałą od razu przy wbijaniu szydełka w materiał. Ta została wykonana na świątecznej (bożonarodzeniowej) serwetce kupionej któregoś roku w Jysk:


Tak ozdobioną serwetkę dedykuję zabawie U Splocika Małe dekoracje, zadanie lipcowe.



LinkWithin

Related Posts with Thumbnails