Obserwatorzy

piątek, 12 lipca 2013

Szydełkowe poduszki

w stylu skandynawskim. Są białe, są  bawełniane:

Szydełko Tulip 2,1 mm; włóczka "Virginia", bawełna 100%, 417 m/100g; zużycie 100 g + białe płótno
 
Miałam zrobić szydełkowe poszewki na poduszki - warunki jak wyżej. Elementy poduszkowe kręciłam szydełkiem w oczekiwaniu na mamę, którą woziłam na zabiegi. Czasu było zbyt mało, by wyruszyć i coś tam załatwiać, a zbyt dużo, by siedzieć bezczynnie. Początkowo rozważałam, żeby i tył poszewki zrobić szydełkiem. Potem jednak wymyśliłam, że uszyję poszewki z białego płótna, na które naszyję szydełkowy, kwadratowy przód obrobiony jeszcze jednym rzędem łuczków, półsłupkami i pikotkami:


A, że dzisiaj pogoda nieszczególna (nie pojechaliśmy do ogrodu), poświęciłam czas na szycie. Pokazuję poszewki jeszcze niewyprane - widać kreski z ołówka, którym kreśliłam linie. Teraz już czyste, suszą się.

Tył poduszki uszyty "na zakładkę" - nie  będzie guzików


Detale
 
Wzór pochodzi z gazetki "Robótki ręczne" 2000 r. nr 12:
 
 
W gazetce proponowano tym wzorem wykonanie serwety. Podobnymi kwiatowymi elementami robiłam już wiele prac i muszę stwierdzić, że tu rząd piąty nieco ściąga robótkę, co powoduje wybrzuszenie. Wprawdzie po namoczeniu udaje się to wyrównać, jednak drugi raz robiłabym kwiatki według tego, wypróbowanego schematu:
 

czwartek, 11 lipca 2013

Kąpiel w błotnej kałuży

podczas upałów, to jest to, co pieski lubią najbardziej.
O ta  kałuża jest świetna:


i ta też:


 tak się wygląda po zanurzeniu:


tyłek, brzuch, łapy - wszystko w błocie. I nie ma co się dziwić, że wówczas ciało psa staje się obiektem zmasowanych ataków bąków.
Ifa zwykle lubi pochodzić sobie po kałużach, potoczkach - w ten sposób się chłodzi. Znoszę nawet brodzenie w błotnych kałużach podczas spaceru. Jednak wczoraj zdesperowana psica położyła się w takiej  kałuży w celu ochłodzenia ciała. Muszę przyznać, że po powrocie dzielnie zniosła polewanie zimną wodą z węża - przecież musiałam zmyć z niej to błoto, zanim wpuściłabym do samochodu i potem do mieszkania.
Tola nie kapie się w kałużach, acz chętnie brodzi w potoku. Miała ostatnio przygodę - nie zorientowała się, że woda poniżej jest dość głęboka, kiedy skakała z betonowego progu na potoku. Psina skąpawszy się w całości, dzielnie wypłynęła na powierzchnię.

Tolka dzielnie chodzi wszędzie za "dużą".  Tu wybiegają z chaszczy:


A to już powrót po przepędzeniu obcego psa, którego wypatrzyły, kiedy doganiał swoich jadących  traktorem:


poniedziałek, 8 lipca 2013

Po wędzeniu

Wędzonki pachną w całym mieszkaniu. Nie tak dawno dobiliśmy do domu. Takie wędzenie to zabawa na całe popołudnie. A przygotowanie zajmuje jeszcze więcej czasu. Bo rano pojechaliśmy zrobić szynki i karczek tzn. włożyć w siatki (mięso tym razem przechowywałam w lodówce w zagórskiej chałupie - zwykle trzymam w piwnicy u mamy). Potem zostawiliśmy to wszystko, by obciekło z solanki. Mąż w tym czasie przygotował drewno z czereśni i rozpalił palenisko, żeby ogrzać wędzarnię.  Kupiliśmy na Allegro specjalny termometr do sprawdzania temperatury w wędzonym produkcie.

 

Wakacje

Córka przyjechała na kilka dni - urlopuje. Dużo czasu spędzamy w ogrodzie. Rozstawiliśmy basen, grillujemy, smażymy kiełbaski na ognisku, korzystamy z lata.


Do ogrodu jeżdżą oczywiście z nami zwierzęta. Czesio tak się przyzwyczaił do codziennych wyjazdów, że kiedyś, kiedy spadł deszcz i nie został zabrany, cały wieczór awanturował się w klatce. Zwykle upojony powietrzem, zjada swe suszki i spokojnie śpi.


Nie ekscytuje mnie kuchnia i przyrządzanie wymyślnych dań, toteż z wdzięcznością  smakujemy z mężem potrawy i słodkości przygotowane przez naszą latorośl: a to tortilla, a to placek z truskawkami, a to mufinki czekoladowe i z borówkami.
Na jutro planujemy wędzenie, bo szynki właśnie się marynują - chodzi o to, by dziecię zabrało sobie domowe wędliny.
Stąd w ogrodzie prace odbywają się niespiesznie, robótki też nie postępują. Zrobiłam tylko szydełkowy pokrowiec na iPoda córki, bo przechowywała go w jakimś woreczku niezbyt do tego dostosowanym.



Tylko tyle: przycięty krzew jałowca i wyplewiony ogródek trawiasty:


A podczas upałów pijemy wodę z cytryną i miętą oraz melisą:


Robię taką wodę z mineralnej, albo przegotowanej, kroję do niej cytrynę, dodaję liście mięty, lub melisy. Można gałązki mięty i melisy zamrozić w pojemniku i mieć świeże w razie potrzeby.


środa, 3 lipca 2013

Zielnik. Oliwnik wąskolistny

Oliwnik wąskolistny (syn. oliwnik zwyczajny) Elaeagnus angustifolia L. – gatunek rośliny z rodziny oliwnikowatych. Występuje na obszarze od Europy po środkową Azję i Himalaje, ponadto w Chinach. W Polsce jest dość często uprawiany.


Jest to małe drzewo lub rozłożysty krzew, który osiąga wysokość do 6 m. Młode pędy i liście są białosrebrzyste, gęsto pokryte łuskowatymi włoskami. Pędy główne cierniste, pędy boczne bez cierni, cienkie, nie drewnieją i opadają razem z liśćmi. Kora szarobrązowa.  Liście bardzo ozdobne, lancetowate do 5 cm długości, srebrzysto owłosione. Kwiaty promieniste, rurkowate, silnie i przyjemnie pachnące. Mają pojedynczy 4-krotny okwiat, 1 słupek, 4 pręciki. Z zewnątrz srebrzyste, wewnątrz żółte, wyrastają  po 2-3 w kątach liści drobne. Kwitnie na przełomie maja i czerwca.




Owoce elipsoidalne, srebrzystobiałe do 2 cm długości. Po dojrzeniu utrzymują się aż do zimy na gałązkach.
Roślina ozdobna. Ze względu na swoje srebrzyste liście i ładny pokrój oliwnik uprawiany bywa w parkach i na skwerach. Jest odporny na dymy przemysłowe i suszę. Łatwy w uprawie, nie ma specjalnych wymagań co do gleby. Można go silnie przycinać, wówczas zagęszcza się i ma ładniejszy pokrój. Rozmnaża się go przez wysiew nasion lub odrosty.
W naszym ogrodzie rośnie od zawsze w różnych miejscach. Mam go od mamy, która  zafascynowana wspaniałym zapachem tych niepozornych kwiatów posadziła go  kiedyś u siebie. Dodam, że nawet niewielka roślina, kiedy kwitnie, czaruje cały ogród wonią kwiatów. Czasem formujemy roślinę jak drzewko, czasem pozwalamy się rozkrzewić. U nas oliwnik jakoś nigdy nie wykształcił nasion. Można go rozmnażać ukorzeniając gałązki. Roślina ma też tendencję tworzenia odrostów od korzeni.

Literatura: http://pl.wikipedia.org/wiki/Oliwnik_w%C4%85skolistny

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails