Obserwatorzy

sobota, 22 października 2016

Pochwała jabłka

Polska jabłkami stoi. W zeszłym roku urodzaj tych owoców i embargo Rosji na zakup polskich jabłek, spowodowały straty naszych sadowników, którzy aby pozbyć się zbiorów - rozdawali je za darmo. I tak byłam świadkiem, kiedy to do podsanockiej wsi przyjeżdżały tiry z tym dobrodziejstwem. Rozdawanie odbywało się na placu przykościelnym - ludziska brali i po kilka (kilkanaście skrzynek). Ponoć jeden z rolników zajechał wozem, nabrał ile się zmieściło. Po co? "Krowy będę karmił". Oburzyło mnie to, gdyż w tym samym czasie mieszkańcy miasta musieli płacić za 1 kg jabłek w granicach 2 zł i więcej. Jednocześnie obserwowałam, że na drzewach w tej samej wsi (i nie tylko) jabłka wisiały do mrozów, aż spadły w trawę i zgniły... Ot polska rzeczywistość...


U mnie w ogrodzie jabłonie owocują co drugi rok. I tak w jednym roku obfitość tego dobra, w kolejnym malutko owoców. Staram się przerobić niemal każde jabłko, tym bardziej, że długo się nie utrzymują (nie mamy odmian zimowych). W tym roku, jabłek mało, zbierałam więc z drzewek samosiejek, które wiosną poprzycinaliśmy z nadzieją, że w przyszłości będą plony (jabłka, choć niewielkie, były twarde i nawet smaczne). Ostatnio dostałam cudne, ekologiczne owoce od sąsiada mojej mamy.


Jabłka lubię i jem (chociaż z umiarem, by nie spożywać za dużo fruktozy). W naszym domu lubi się dania z jabłkami: m.in. szarlotki, jabłka z makaronem lub ryżem, racuszki i naleśniki. Z dodatkiem cynamonu, a czasem imbiru czy goździków - potrawy zyskują niepowtarzalny smak.
Przetwarzam te owoce różnorodnie. Rozgotowuję jabłka i pasteryzuję w słoikach - w zimie wykorzystuję je do owsianki, naleśników, placków.


W tym roku powstała marmolada (bez dodatku cukru), ale za to z owocami pigwowca, co nadało jej oryginalny kwaśnawy smak i wzbogaciło o witaminę C. Ciekawe, że smak marmolady zależał od gatunku owoców. Z jednych był bardziej słodki, z innych bardziej cierpki.


No i w końcu jabłka suszę. Mam potem w zimie zdrową przekąskę w postaci czipsów jabłkowych (bogatych m.in. w błonnik). Suszę je albo w suszarce elektrycznej, albo podsuszam w piekarniku (a potem dochodzą na kaloryferze w  płóciennym woreczku).


Oczywiście cukrzyk powinien pamiętać, że najzdrowsze są surowe, a przetworów jabłkowych nie jeść w nadmiarze. Chociaż i tak jabłka mieszczą się w zakresie niskiego indeksu glikemicznego: jabłko świeże, duszone, i suszone - 35, sok jabłkowy (niesłodzony) - 50. Mają też nie tak dużo kalorii: 50/100g; średnie jabłko waży około 150 g - co daje około 75 kcal na sztukę. Wartości odżywcze jabłek są niebagatelne: zawierają witaminę C, B6, A, E, K, tiaminę, ryboflawinę, niacynę, kwas foliowy, błonnik, pektyny. Wspomagają metabolizm, ponoć mają wpływ na obniżanie cholesterolu, wspomagają walkę z nowotworami, wątrobę, kości, układ krążenia i nerwowy.

Kolejne dobrodziejstwo jabłek - to ocet jabłkowy. U mnie robi się w tym dużym słoju:


Ocet jabłkowy pomaga schudnąć - szczególnie pozbyć się oponki wokół brzucha, obniża poziom cukru we krwi (ważne dla cukrzyków), pomaga obniżyć cholesterol i trójglicerydy. A chociaż jest kwaśny, ma właściwości alkalizujące, odkwasza więc organizm i przywraca właściwe pH organizmu. Przydaje się do leczenia innych licznych schorzeń i dolegliwości. Najlepszy jest zrobiony przez nas w domu - wiemy wtedy co pijemy. Domowy ocet jest nieco mętny, gdyż powstaje w wyniku naturalnej fermentacji bakterii kwasu octowego. Aby się udał należy przestrzegać pewnych zasad: przede wszystkim słoik i narzędzia (łyżka) do mieszania powinny być  wyparzone. Ja mieszam ocet specjalną drewnianą łyżką, którą każdorazowo wyparzam, a słoik przechowuję w ciemnym miejscu. Do zrobienia octu można wykorzystać ogryzki jabłek pozostałe np. po przygotowaniu krążków jabłek do suszenia.
A więc póki jabłka jeszcze wiszą na drzewach, wykorzystujmy  je w naszym gospodarstwie domowym.

15 komentarzy:

knitolog w podróży pisze...

Ciekawa ta marmolada z owocami pigwowca, jeszcze o takiej nie słyszałam. Chyba się skuszę :)i ten ocet jabłkowy też mnie zaciekawił, bo też jeszcze nie robiłam. Muszę się brać do roboty ;)

Sivka S i pisze...

Polak jak pies ogrodnika czasem - sam nie zja, ale komuś nie da. Smutna nasza rzeczywistość.
Jabłko to król owoców :) I codziennie jedno przynajmniej musi być schrupane. Mój syn jest wręcz uzależniony. :)

annamaria magda pisze...

Witaj,zgadzam.sie.jablka.sa.wspanialym.owocem.musze.sie.przyznac,ze.kiedy.bylam.daleko.od.Polski.przez.kilka.miesiecy,tonajbardziej.tesknilam.za.naszymi.polskimi.jablkami.to.wspanialeuczucie.kiedy.ugryziemy.pierwszy.kes.jablka.ten.sok.splywajacy.po.brodzie.to.najwaspanialszy.owoc.pozdrawiam

ciapara pisze...

Muszę poszukać przepisu na ten ocet oponki na brzuchu choć ostatnio mniejsza b mnie lubi ☺

A. Bo pisze...

W naszych okolicach jest mnóstwo starych jabłoni, opuszczonych sadów i tez co roku patrzę z przykrością ile jabłek się marnuje. Od późnego lata do początku zimy jabłek nie muszę kupować-wystarczy mały spacer i wracam z kilogramem albo dwoma uzbieranych spadów. ..

k studio handmade pisze...

Jablka tak, w duzych ilosciach. Nalezy tez zjadac pestki, bo sa jedna z najcenniejszych skladowych jablka.

Urszula97 pisze...

Jabłka to wspaniały owoc,zrobiłam musy,ocet winny też,na razie użyłam go do sałatki i surówki,pozdrawiam,
Drugiej sprawy nie komentuję,jak w 1997 roku była u nas powódź to facet chyba 50 chlebów darmowych zebrał,po co? ani kur ani bydła,po trzech tygodniach trzy wory spleśniałego chleba stały obok śmietnika,niestety są tacy ludzie.

W Harmonii pisze...

Jabłka są moimi ulubionymi owocami. Zjadam je codziennie. Muszę pomyśleć nad zrobieniem octu jabłkowego.

Marzenka Dmowska pisze...

Mi też ograniczono jabłka z powodu cukru do jednego dziennie a to takie dobre owoce :-) a całe życie słyszałam jak to zdrowo jabłka jeść. No tak człowiek się uczy do końca i nie raz się zdziwi:-)

tonka pisze...

Najlepsze owoce na świecie,szkoda tylko że podobno "wciągają "najwięcej chemii ze wszystkich owoców.Pozdrawiam:)

Yvonne pisze...

Ja uwielbiam szarlotkę i naleśniki z musem jabłkowym.

Dzianinowe Studio pisze...

Uwielbiam jabłka i niezmiennie goszczą na moim stole. Koniecznie pokusze sie o zrobienie z nich marmolady. Serdecznie pozdrawiam:-)

Iwona pisze...

Twoje przetwory zapewne są smaczne i wartościowe Antonino, skoro jabłka masz z wiadomego źródła. Ja wychowałam się w sadzie, jako mała dziewczynka wchodziłam na wielkie drzewa, zrywałam je i bardzo lubiłam jeść. Z każdej jabłonki miały inny smak, a to, co się teraz kupuje,jest piękne, ale bez smaku i więcej chemii ma niż witamin. Znałam profesora - sadownictwa, który nie konsumował wyhodowanych przez siebie odmian jabłek, w instytucie naukowym, lecz wysyłał swoją gosposię na nasz targ po tzw. psiorki.Zdrówka ci życzę.

Maria i Ola pisze...

W tym roku pierwszy raz zrobiłam ocet jabłkowy i jestem nim zachwycona. Muszę nastawić kolejne słoje. Pozdrawiam M

KonKata pisze...

u mnie jabłek mało- lipcowe gradobicie zrobiło swoje, zbierałam i wyrzucałam.....
ale 2 x zrobiłam jabłka w cieście- smażone-pycha

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails