Obserwatorzy

czwartek, 7 czerwca 2012

"Zpagetti" w praktyce (4). Tunika

Raczej ciekawość powiodła mnie w kierunku takim, by ze "Zpagetti" spróbować zrobić coś z odzieży. Dlatego ten wyrób traktuję jako eksperyment. Tworzywo jest  grube i raczej ciężkie, niektóre motki mają nić charakteryzującą się dość dużą rozciągliwością. Dzianinę  należy wykonywać grubymi drutami  lub szydełkiem. Ja robiłam szydełkiem 15 mm i 12 mm oraz drutami 12 mm (grubszych nie miałam). Np.niezbędnik  wykonany na drutach tej  grubości trzyma formę, dlatego, że jest zrobiony dość ciasno, a  akurat  nić tego "Zpagetti" była zdecydowanie elastyczna i rozciągliwa.  Równie elastyczna jest nitka czarnego "Zpagetti", ale cieńsza. Dlatego pokusiłam się o próbę wykonania ubrania, konkretnie tuniki. Jednak ograniczenia w postaci posiadania zaledwie 120 m nitki spowodowały, że tuniczka wyszła nieduża, ot tak w rozmiarze na  szczupłą nastolatkę.

Druty 12 mm; włóczka:"Hoooked  Zpagetti" 92% bawełny, 8% elastik; 120 m/1motek




Tunikę prezentuje Klaudia - piętnastolatka, która uczyniła mi tę uprzejmość, że zgodziła się na pozowanie

Aby uzyskać dużą rzadkość dzianiny, a dysponowałam tylko drutami 12 mm, zdecydowałam się na prosty wzór powiększający oczka. Na prawej stronie robiłam 1 ocz. prawe, narzut (powtarzać). Na lewej stronie przerabiałam wszystkie oczka na lewo spuszczając luźno narzuty. Tunikę robiłam na okrągło, by jak najmniej zszywać, gdyż przy tak grubej dzianinie szwy są niewskazane. Wyrób ma zeszytą część pod pachami, tam, gdzie musiałam dodawać oczka na kimono oraz osobno wyrabiać przód i tył. Ramiona zostały "zeszyte", w taki sposób, że przerobiłam razem oczka przodu i tyłu. Tunika ma wzór dwustronny: można ja nosić na  prawą lub lewą stronę.


 Strona prawa

 Strona lewa


I jeszcze jedno zdjęcie:


Oczywiście należy mieć świadomość, że dzianina jest gruba i dość ciężka. Nie każdy może lubić tak grube sploty dzianiny. Osóbka szczupła może coś takiego nosić bezkarnie, paniom bardziej okrągłym gruba dzianina doda kilogramów.
Konkludując:

  • Zpagetti" doskonale nadaje się na akcesoria:  poduchy, dywaniki, torebki itp.
  • Wyrób jest dość gruby, bo nitka jest gruba oraz ciężki.
  • Ze "Zpagetti" można wykonywać dzianiny na drutach lub szydełkiem; zależy co się komu podoba.
  • Bardzo szybko przybywa robótki, prędko uzyskujemy produkt finalny.
  • Gotowe "Zpagetti" ma przewagę nad ciętym podkoszulkami, ponieważ ładniej się zwija w rulon, jest równe i gładkie oraz bardziej elastyczne (co ma znaczenie przy niektórych projektach). Dodatkowo są to długie odcinki nitki. Generalnie  miałam motki prawie bez supłów, tylko w czarnym pojawiło się aż 5 łączeń nitki.

wtorek, 5 czerwca 2012

Właściwie

to nie ma pomysłu na tytuł dzisiejszego wpisu. Jakoś tak w ostatnich latach synoptykom wyraźnie udają się prognozy pogody. Skoro rzekli: "będzie padać" - to pada. Ciemno i szaro. Zrezygnowaliśmy z wyjazdu do ogrodu i zabrałam psicę na "czołgowisko". Moja Ifa lubi zmiany i ostatnio w ogrodzie zwyczajnie się nudziła (no bo ileż czasu, dzień po dniu, można przebywać w tym samym miejscu?). Dlatego, gdy dzisiaj psica rozpoznała kierunek jazdy, z radości szczekała całą drogę. I tak sobie jechałam z donośnym szczekiem w tle...


Tak dzisiaj było...

Deszczowa aura i szarość dnia nie sprzyjały fotografowaniu. Toteż z trudnością udało mi się zrobić zdjęcie  ślicznego moteczka włóczki, który przywędrował do mnie z pasmanterii biferno. Ten cudny moteczek włóczki dostałam do przetestowania: 100% jedwab, piękny, o cudownie równiutkiej nitce, delikatny. Planuję z niego wykonać jakąś chustę. Przyznam się, że nigdy dotąd nie robiłam nic z tak drogiej włóczki...

To jest ta włóczka


Taki maleńki, niepozorny moteczek ma 100g/ 640 m. Próbki jeszcze nie robiłam, bo włóczkę trzeba zwinąć.
Muszę pomyśleć nad tym, jaki wybrać wzór na chustę.

Tymczasem pokażę uplecione bransoletki. Podpatrzyłam jeden z wzorów najpierw u janielki, która przekierowała mnie do Joanki, gdzie jest opis wykonania (moją bransoletkę z zielonych koralików zrobiłam wg tej instrukcji).


Na jedną z bransoletek nawlokłam koraliki modułowe:


 Wszystkie razem

Niestety z braku, pod ręką, sznurka woskowanego użyłam bawełnianych włóczek. Zapewne bawełna nie jest tak trwała, nie jest też aż tak dekoracyjna, ale do pierwszych ćwiczeń w tej dziedzinie może być. I jeszcze bransoletka-taśma szydełkowa, której wzór podała tonka na swoim blogu. Moja jest zrobiona z nici mających w składzie len.


Nadmienię, że z ostatniego czarnego motka "Zpagetti" zrobiłam  eksperymentalną tuniczkę (chciałam wypróbować czy można z tej nitki wykonać coś do ubrania?). Tunika jest nieduża - taka młodzieżowa, bo na tyle nitki wystarczyło. Jednak sesji zdjęciowej nie można zrobić, gdyż w celu wyrównania oczek namoczyłam ją (znaczy zblokowałam). No i schnie już trzy dni. A wilgoć w powietrzu jakoś tego procesu nie przyspiesza. Pokażę, jak tylko doschnie. Jestem ciekawa Waszych opinii na jej temat.

sobota, 2 czerwca 2012

To nie jest tak,

że nie mam o czym napisać kolejnego posta. Tematów i pomysłów mam mnóstwo, a i materiału do opracowania także. Tylko czasu jakoś mało. Praca i ogród - tak na okrągło. A potem to już dopada mnie wieczorne zmęczenie i brak sił na siedzenie przy komputerze. A komputer + internet wymaga anielskiej cierpliwości. Nie wiem czy to wina starego sprzętu (prosi się o wymianę), czy szwankujących łączy internetowych, ale praca na komputerze ślimaczy się niemiłosiernie. Strony długo się otwierają,  komputer co rusz się zawiesza i jakakolwiek realizacja rozciąga w czasie niemożliwie. Dojrzałam już właściwie do tego, by kupić sobie zgrabnego laptopa; tyle, że muszę zrobić rozeznanie: cena, firma, parametry. Tymczasem dziś na zawieszającym się co chwilę sprzęcie, publikuję taki przegląd, dość moim zdaniem, udanych zdjęć z mojego archiwum.






środa, 30 maja 2012

W Warszawie byłam,

szybki bieg po mieście uczyniłam. Zwiedziłam, a jakże - Muzeum Powstania Warszawskiego, zobaczyłam co się tam jeszcze udało zobaczyć. Dziś tylko migawki obyczajowe:



Restauracja Magdy Gessler na Rynku Starego Miasta

Pani handlująca samoprzyczepnymi figurkami wspinaczy


Da, czy nie da? 

Wysupłał i dał ...

Nocny Pałac Kultury

Akcent dziewiarski:

Knit grafitti na  trasie do Placu Zamkowego

Handel kapciami wykonanymi na drutach - Rynek Starego Miasta

sobota, 26 maja 2012

"Zpagetti" w praktyce (3). Niezbędnik

Kolejny rezultat testowania "Zpagetti". Tym razem projekt wykonany na drutach. Chciałam wypróbować, jak robi się ze "Zpagetti" właśnie na drutach. Dzisiaj prezentuję niezbędnik - kieszeń na różności. Można go powiesić w łazience, pracowni, przypiąć do łóżeczka dziecięcego. Zrobiłam niezbędnik celowo zapinany na guziki, by można go było łatwo zawiesić w różnym miejscu:

Druty 12 mm; "Hoooked Zpagetti" ; 120m/motek; 92% bawełna, 8% elastik; 
zużycie 1 motek

Sposoby zastosowania:


Jak zrobić kieszeń niezbędnik opisuję niżej.
Wykorzystałam też nitkę "Zpagetti" jak bazę do zawieszenia szydełkowych korali, tych które widać na pierwszym zdjęciu. Tutaj zbliżenie naszyjnika:


Kule ze styropianu zostały obrobione półsłupkami i nanizane na nitkę "Zpagetti", korale szydełkowe przedzieliłam koralikami modułowymi. Obok bransoletka ze "Zpagetti" - ta z pomarańczowym jabłuszkiem.
Jak się okazuje nitka "Zpagetti" świetnie nadaje się na wyroby  makramowe, bo właśnie najprostszym splotem makramowym została wypleciona. Wzór i sposób wykonania takiej bransoletki podpatrzyłam tu.
No proszę uplotłam jeszcze czarną  (też ze "Zpagetti") i pomarańczową:


.

A kto chce wypróbować jak się robi ze "Zpagetti" może wziąć jeszcze udział w rozdawajce ogłoszonej przez akademię Rękodzieła "Bocian" - zapisy jeszcze do 31 maja.

Kieszeń - niezbędnik
opis wykonania

"Hoooked Zpagetti"; druty 12 mm, szydełko 10 mm; 2 duże guziki.
Kieszeń została wykonana na drutach z żyłka, jest dziana na okrągło, gdyż nić jest dość gruba i należy unikać zszywania dzianiny.
Wykonałam szydełkiem łańcuszek - 24 oczka. Nabrałam na drut z jednej strony łańcuszka 24 oczka, następnie  też 24 oczka z drugiej strony łańcuszka:








Rozpoczęłam dzianie na okrągło wzorem pończoszniczym. 



Przerobiwszy 15 cm przeszłam na wzór ryżowy: powstała pliska brzegowa (4 cm); ryżem robiłam również  tył niezbędnika - zakończyłam dzianie na okrągło zamykając z przodu 22 oczka. Po wykonaniu 34 cm zamknęłam na środku 14 oczek i dalej wykonałam wzorem ryżowym klapki na guziki (16 cm). Dziurek nie wyrabiałam, bo ta właśnie nitka "Hoooked Zpagetti" jest dość elastyczna i wielkie guziki swobodnie dało się przełożyć. Zamaskowałam  nitki, przyszyłam guziki - niezbędnik gotowy:


LinkWithin

Related Posts with Thumbnails