Obserwatorzy

sobota, 21 września 2013

Postscriptum do posta o Beniowej: Lipowiec koło Jaślisk i same Jaśliska

Kolejną opustoszałą wsią na trasie naszej wędrówki  był Lipowiec koło Jaślisk  (Jaśliska wieś  położona w województwie podkarpackim w Beskidzie Niskim nad rzeką Jasiołką), do którego prowadzi kręta droga, wzdłuż której ciągną się zarośla, łąki ...i kapliczki. Niestety pogoda nie dopisała (lało), tak że nie dało się nawet zrobić sensownych zdjęć, a i wysiadać się z samochodu nie bardzo chciało. Dlatego fotografii niewiele (nie ma kapliczek z Lipowca, bo akurat "siadł" mi aparat).

Lipowiec to wieś łemkowska opuszczona - po II wojnie światowej. We wrześniu 1944 r. w wyniku walk zniszczonych zostało ponad 60 domów. Mieszkańcy agitowani przez Radziecką Komisję Przesiedleńczą wyjechali do Związku Radzieckiego. Resztki domów spaliła sotnia Hrynia w 1946 roku. Ziemia znalazła się w posiadaniu PGR. Dziś są tam tylko trzy chałupy łemkowskie i wspomniane kapliczki... Nowe powoli wkracza do dawnego Lipowca - powstają gospodarstwa agroturystyczne...
Wieś leżała na trakcie węgierskim, a jej początek datuje się na  rok 1527, kiedy to biskup przemyski nadał daliowskiemu kmieciowi Andrzejowi Kochanowi przywilej pozwalający na założenie osady na prawie wołoskim, którą nazwano Lipowiec-Babej.
Przed II wojną w Lipowcu mieszkało około 650 osób i chociaż był wsią małą, i w praktyce jednowyznaniową, znajdowały się tu trzy obiekty sakralne - stara i nowa cerkiew grekokatolicka oraz cerkiew prawosławna. Kiedy stara unicka cerkiew z 1640 r. wymagała remontu, postanowiono wybudować nową. Jednak nie było pomocy ze strony biskupa grekokatolickiego z Przemyśla. Mieszkańcy zbuntowali się i przeszli na prawosławie. Sami wystawili sobie baraczek - prowizoryczną cerkiew. I chociaż później znalazły się środki na budowę świątyni unickiej, już nie powrócili do starej wiary (została przy niej tylko jedna siedmioosobowa rodzina).

O śladach cmentarza świadczy płożący się barwinek - tam za tą tablicą na niewielkim wzgórzu, gdzie z trudem można doszukać się śladów cerkwi z 1640 r.; jest tam też jeden nagrobek;

O kapliczkach lipowickich może innym razem, kiedy uda się tam wrócić i zrobić zdjęcia.
A teraz jeszcze  kilka słów o samych Jaśliskach. Warto zobaczyć kościół i cudowny obraz Matki Bożej Królowej Nieba i Ziemi (z 1634 r.), koronowany przez Jana Pawła II w 1997 r.  My nie zobaczyliśmy, bo kościół w środku pusty, w trakcie remontu. Z zewnątrz już znakomicie odrestaurowany - przyciąga wzrok:


Kościół p.w. św. Katarzyny – murowany, wybudowany w latach 1724-56 z inicjatywy Aleksandra Fredry, rozbudowany w 1912 r.

Warto zwrócić uwagę na zabudowę rynku. W części zachodniej zachowały się najstarsze budynki, konstrukcji przysłupowej, z około połowy XIX wieku:

 


Ten rozpadający się jest nawet sygnowany tabliczką: "Obiekt zabytkowy";

 

Tabliczka spatynowana upływem czasu wyraźnie sugeruje, że obiekt uznany za cenny, dla władz Jaślisk cenny nie jest...
Warto jeszcze rzucić okiem na środek rynku, zachowało się cześć starego bruku:


Do Jaślisk na pewno jeszcze wrócimy.

Źródło:
Tablica informacyjna w Lipowcu
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ja%C5%9Bliska
http://www.jasliska.pl/lipowiec.html
http://gawron3.w.interia.pl/lip.htm

5 komentarzy:

Ajka pisze...

Piękne zdjęcia, lubię je przeglądać. Podobało mi się, rozejrzeć się :-)
Ajka

Ursa pisze...

Z wielką uwagą czytam Twoje wycieczkowe opowieści. Przenosisz mnie w miejsca, w których byłam i w te gdzie chciałabym być.Serdecznie pozdrawiam.

AnkaSkakanka pisze...

Ciekawa architektura. Podobają mi się wsie w Twoich okolicach...

KonKata pisze...

nie dziwie się, że chcesz wracać
z przyjemnością czytam twoje opowieści

wilddzik pisze...

Z wielka ciekawością czytam Pani opisy i porównuję je z własną wiedza historyczną. Dziękuje za te posty :-)

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails