Obserwatorzy

wtorek, 16 października 2012

Włóczka i nie tylko

Kiedy we wrześniu nasza koleżanka blogowa Magda, zaproponowała  na swym blogu, że może dla nas (swych koleżanek blogowych i czytelniczek) kupić po okazyjnej cenie wełnę 100% merino superwash w kolorze naturalnym, skorzystałam z uprzejmości. Przesyłka do mnie dotarła. Magdzie dziękuję za bezinteresowną uprzejmość.
Wełenka jest śliczniusia, rasowa, pachnie wełną, ma ładny skręt, w 100 g mieści się 240 m.



Naturalny kolor jest piękny, ale kusi też farbowanie. Z włóczki tej z powodzeniem można wykonać i chusty, i sweterek. Myślę, że jak już nastaną długie jesienne wieczory (będę mieć więcej czasu - mam nadzieję), to  może i ja coś tam pofarbuję. Na razie włóczkę sobie wydotykałam i obwąchałam.
Z przesyłką przyszła też urocza pocztówka:
 
 
Przepraszam za kiepską jakość zdjęć, ale dzisiejsze późne popołudnie nie sprzyjało fotogtafowaniu - było już zbyt ciemno i ponuro, a ja mimo tego chciałam się bardzo pochwalić nowym nabytkiem.
 
*   *   *
Drugi temat dzisiejszeg wpisu dotyczy akcji sterylizacji zwierząt. YarnAndArt na swym blogu zamieściła poruszajacy plakat; zaproponowała, by go kopiować i umieszczać na innych blogach i w taki sposób propagować akcję sterylizacji zwierzat domowych i tych bezpańskich, co niniejszym czynię:
 
 

6 komentarzy:

romantyczka pisze...

ja też już dostałąm wczoraj wełenkę i zgadzam się że jest super miła ,piękna i aż prosi się o dzierganie; a co do sterylizacji to oj tak jest potrzebna tylko czy wszyscy to zrozumieją

tonka pisze...

Fajna wełenka:))Wkleję też ten apel o sterylizację u siebie.

Dusia pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Dusia pisze...

Antonino [piękneimię] chtba dopada cię jesienna chandra.W moim ogrodzie jest jeszcze milusio więc
zapraszam.Za sterylizacją jestem
nasza suka jest po takim zabiegu.
Nadal jest wesołym psem a my nie mamy kłopotu ze szczeniętami.Obiecuję sprawdzić co wyczarujesz z otrzymanej włóczki.
Pozdrawiam Dusia

AnkaSkakanka pisze...

Moja suczka przeszła zabieg sterylizacji, jednak mam takie poczucie winy, że pobawiłam ją możliwości bycia mamą. Ingerujemy w cykl płodny albo długość życia zwierzęcia. Ale to są moje obawy. Z drugiej strony rozumiem ideę, że schroniska są przepełnione i jakie fatalne są warunki życia tych czworonogów. Natomiast nie cierpię szwędających się bezpańsko psów. I po to są te sterylizacje.
Z włóczki zapewne wyczarujesz coś pięknego. Pozdrawiam

Lucynka pisze...

Że też przegapiłam taką okazję....

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails