Obserwatorzy

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Siatki na zakupy i haft sznureczkiem

No głupotka taka. Przetrwałam fascynację tzw. reklamówkami służącymi Polakom przez wiele lat, jako siatki na zakupy. Doczekałam się powrotu tzw.ekologicznych toreb. Pamiętam, że w Ameryce (ponad 20 lat temu), zakupy można było pakować do siatek plastikowych lub toreb papierowych. Zwolennicy ekologii zawsze  sięgali po te papierowe. W ciągu tych wszystkich lat zawsze nosiłam zakupy w torbach wielokrotnego użytku szytych z materiału. Moja nieoceniona mama, systematycznie i co jakiś czas, szyła takie siatki (najczęściej ze stylonu lub ortalionu), bo były trwałe, wytrzymałe i zajmowały niewiele miejsca w torebce. I tak mi zostało - zawsze w torebce mam dwie siatki na zakupy uszyte z materiału.
Co ma siatka na zakupy do haftu sznureczkiem? Ano ma. Kiedy pisałam o makatkach, które wykonane są ściegiem sznureczkowym lub tzw. wodnym, zastanawiałam się jak teraz można wykorzystać taki styl haftowania?  Prymitywizm tej sztuki, rysunek wyglądający jak wykonany niewprawną ręką dziecięcą, wydał mi się niezwykle pociągający. Pomyślałam, że ciekawe mogą być obrazki wyszyte takim haftem (zamiast makatek). Widziałam na blogach, że panie haftują  poduszki; świetnie taki rysunek nadaje się do ozdobienia podkładek pod talerze, zasłonek, fartuszków kuchennych... ale i na siatki.


No to zaczęłam od eksperymentu. Trzeba było najpierw przypomnieć sobie ścieg haftu sznureczkowego. Jakieś  ponad 20 lat temu haftowałam sznureczkiem podkładki pod talerze z motywami kuchennymi.



Ścieg sznureczkowy - wykonuje się go przytrzymując nić po tej samej stronie igły, która wkłuwa się o pól ściegu nad, lub pod poprzednim ściegiem

Poszukałam wzorów, które gdzieś tam powinny były się zachować w moich zbiorach. Kopiowałam je kiedyś z czasopism. Potem sięgnęłam do zasobów internetowych. O dzisiaj naprawdę dużo łatwiej jest przenieść wzór na materiał. Dawno temu najpierw odrysowywałam  go na kalkę techniczną, a potem przez kalkę maszynową kopiowałam na materiał. Powiększanie wzoru stanowiło poważny problem. Dzisiaj na ksero swobodnie można powiększyć wzór do pożądanego rozmiaru. Nawet kalki nie trzeba, bo można  kopiować na materiał  rysując spieralnym długopisem po konturach, nie żałując że kartka się dziurawi i utraci się wzór.
Na pierwszy ogień poszły siatki gotowe, już uszyte -  z surówki. Przeniosłam wzór  i ku mojemu zdziwieniu, nawet dość szybko, wyhaftowałam takie oto obrazki:



Moje stare siatki zyskały nowe oblicze. Mnie się podobają i jestem z nich bardzo zadowolona. Haftowanie sznureczkiem jest bardzo łatwe i może to robić osoba, która  do tej pory  nie zajmowała się wyszywaniem.  Praca postępuje szybko, a efekt jest satysfakcjonujący. Można korzystać ze wzorów gotowych, ale i z rysunków i szkiców własnych, lub  prac dziecięcych.
Podczas weekendu wyszyłam jeszcze jeden obrazek, uszyłam nawet siatkę (sprzyjała deszczowa pogoda).  Pokażę ją innym razem. Następne obrazki się haftują.

A czy pamiętacie siatki  wiązane z sutaszu? Uczyłam się taką wiązać na  tzw. robotach ręcznych w szkole. Kiedyś chciałam sobie przypomnieć technikę wykonania takiej siatki. O ile się w necie naszukałam instrukcji na ten temat! Nie znalazłam.

Jak się okazuje inni też wpadli wcześniej na podobny pomysł. Dzisiaj wędrując po blogach trafiłam tu i na pięknie uszyte torby z haftem makatkowym.
I jeszcze jeden blog z takimi haftami.

29 komentarzy:

ania75 pisze...

Extra siateczki,
bardzo pomysłowe :)

Robótki Marleny pisze...

Teraz możesz być dumna idąc na zakupy, są oryginalne:)

Anko pisze...

Piękne a makatki takim haftem haftowała moja Babunia. Moje wspomnienia z dzieciństwa to białe makatki haftowane na niebiesko.

Antosia pisze...

Taka niby drobna rzecz a cieszy. Wraca moda na zakupy pakowane do swoich siatek.
Są takie dni, że nie wiemy co akurat mamy robić, co zacząć dziergać i wtedy można właśnie zastosować Twój pomysł.

ciapara pisze...

A mnie się tak marzy "makatka_ściereczka" do kuchni Pani domu gotuje co mężowi smakuje....eh... Pozdrawiam! Cudowne siaty!!!

Kapsaicynka pisze...

urocze kurki :)
siatkę wiązaną z siutaszu miałam kiedyś opisaną w książce "Roboty i robótki na zimowe wieczory." Autora teraz nie pomnę. Niestety, przy przeprowadzce książka dostała nóg i tylem ją widziała :( Ale szukam!

Kapsaicynka pisze...

http://druterele.blogspot.com/2011/10/ojojoj-nie-scala-mi-sie-blogi-w-tym.html o tu o tej książce jest. może ktoś ma taką?

grahasil pisze...

Miałaś wspaniały pomysł. Siatki z wyszytym obrazkiem wyglądają świetnie.
Przed wielu laty ozdabiałam haftem bluzeczki, wszystkie kobiety w rodzinie stały do mnie w kolejce :)

kami pisze...

torby rewelacyjne, bardzo lubie ten hafcik i podoba mi sie Twoj pomysl z siatkami na zakupy, pozdrawiam serdecznie:)

wilddzik pisze...

Pani Antonino - przepiękne :-))) Jaka szkoda że do haftu mam dwie lewe ręce ;-) Ale kiedyś jeszcze muszę podjąć próbę ;-)

Antonina pisze...

Dziękuję. Sznureczkowanie tak mnie pochłonęło, że porzuciłam kończenie sweterka i wyszywam , i wyszywam.
Kapiscynko - zademonstrowany na przywołanym blogu wzór nie nadaje się na siatki. To zdaje się jest wzór zwany węzeł sułtański". Daje dzianinę ażurową, ale chyba nie bardzo nadająca się na siatkę na zakupy. A polecaną książkę poszukam na Allegro.
grahasil - także nosiłam białe bluzki ozdabiane haftem. Mnie te bluzki wyszywała mama.

malaala pisze...

ŚWIETNY POMYSŁ :) Ekologicznie :) Ja też zakupiłam teraz dwie wielgachne torby na zakupy żeby nie pakować wszystkiego do reklamówek .Ale to na większe zakupy w supermarketach >A Ty mi teraz przypomniałaś ,że mam też taką mniejszą z Rossmanna w maleńkim pokrowcu i ją właśnie wrzuciłam deo torebki :)))))!!!!
Twoje torby słodko-tradycyjne :)

persjanka pisze...

siateczki wygladaja ekstra...niby dorbiazg a nadaje uroku...pozdrawiam ania

kryska pisze...

świetne torby na zakupy i te hafty. Podoba mi się ta z drobiem:) i zielona i kury - extra, pozdrawiam:)

Elżusia pisze...

Mnie też zainteresował haft sznureczkowy,pamiętam coś takiego z dzieciństwa.Twoje torby bardzo mi sie podobają .Podsyłam Ci link do wzorów na taki haft .Może się przyda.Pozdrawiam
http://www.flickr.com/photos/redwork-in-germany/sets/72057594137404917/

AnkaSkakanka pisze...

Cudowny pomysł. Staram się zawsze nosić torbę w torebce. Jednak ta siatka ma logo dużego supermarketu, a Twoje są jedyne i niepowtarzalne. Pozdrawiam

ren-ya pisze...

Na prostych torbach na zakupy świetnie wygląda, równie prosty, haft sznureczkowy:) Bardzo mi się podoba.

Ja też na pracach ręcznych robiłam siatki na zakupy (i jeszcze takie wiszące, na kwiaty w doniczkach) - wyplataliśmy je ze sznurka sizalowego techniką makramy. Jakiś czas temu próbowałam do tego wrócić, nawet kupiłam sobie stosowną książkę, bo węzełki zatarły mi się w pamięci, ale jakoś tak na pomysłach tylko się skończyło...

halszka pisze...

Piękne siateczki i te stare hafty.Reklamówki to najgorsze co być może zaśmiecają wszystko a czytałam,ze 400 lat potrzeba na rozłożenie tego w ziemi.Ja na zakupy chodzę z koszykiem wiklinowym.
pozdrawiam

Lucynka pisze...

Bardzo pomysłowe:)Proste siatki zyskały ciekawy wygląd:)Pozdrawiam:)

Anna pisze...

praktyczny pomysł chociaż coraz częściej zastanawiam się nad torbą z kółkami ;) :)

agadzieje pisze...

Super siateczki:) ta w kurki rozłożyła mnie na łopatki:)

Robótki babci Tereski pisze...

Też jestem za siatkami wielokrotnego użytku. Siatki wspaniałe.
Załapałam się na 500 obserwatora.
Będę tu często zaglądać.
Pozdrawiam.

Kapsaicynka pisze...

Pani Antonino, wiem, że to nie wzór na siatki, tylko mi o okładkę książki chodziło :) heh, tam nawet jest opis, jak kołdry pikować! Szal, ja bym się nie podjęła chyba :)
Pozdrawiam serdecznie :)

anabell pisze...

Ładny haft, tylko te siatki to ciągle chyba trzeba prać, bo białe.
Miłego,;)

Urszula97 pisze...

Oj Antonino,jak wykopałaś to z pamięci,pamiętam chyba sto lat temu potrafiłam (to chyba był rodzaj splotu makramowego)-to były uszy siatki,plotło się takie kratki a racze wiązało (szydełko nie było potrzebne).Chyba 3 lata temu wyrzuciłam taki kwietnik wiszący tym sposobem robiony.Siateczki pomysłowe,

bean pisze...

Bardzo fajnie wyglądają tak przyozdobione siateczki :) Makatki haftowały też moja babcia i ciocia i jak jeździłam na wakacje to uczyły mnie takiego haftu... ech, jak ten czas leci...

Gackowa pisze...

Nie ma życia bez torby na zakupy.
Nie siatki, siateczki, czy odcinającej ręce torebusi.
Ja w tym celu używam toreb typu "plażowa" z mocnymi uszami, zapinanymi kieszonkami i z co najmniej drelichu. A najlepiej z dakronu.
Wada jest taka, że prędzej czy później chodzę z taką na co dzień!

Shaker słów pisze...

Pytanie techniczne czy jak siatki są prane to mulina nie farbuje siatki ?
Pozdrawiam

Antonina pisze...

Mulina, której używam - nie farbuje.

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails