Obserwatorzy

czwartek, 23 listopada 2023

Kapliczka na przełęczy E. Rydza-Śmigłego

Kapliczka posadowiona została na przełęczy Edwarda Rydza-Śmigłego między Łopieniem (961 m n.p.m.) a Mogielnicą (1171 m n.p.m.) nieopodal jego pomnika.  



Na przełęczy znajduje się kamienny Pomnik Spotkania Pokoleń z 1938 r. oraz krzyż, postawione na pamiątkę walk Legionów Polskich w 1914 r., dowodzonych właśnie przez  E.Rydza-Śmigłego.

środa, 15 listopada 2023

Żołędzie jako ozdoba

Kiedy już prawie wszyscy pokazują ozdoby na zbliżające się święta Bożego Narodzenia, ja wciąż tkwię w aurze jesiennej, wszak jesień jeszcze trwa. Kiedyś już chwaliłam się na blogu żołędziami zrobionymi szydełkiem, było ich wówczas niewiele. Potem jeszcze dorobiłam kilkanaście:

Kolejna realizacja to nadal żołędzie szydełkowe z kolorowych włóczek, tym razem dostały prawdziwe żołędziowe czapeczki:

Bardzo pociągało mnie, żeby wykonać kolorowe żołędzie, pomalowałam je lakierem do paznokci:

Ostatnie żołędzie to ciekawostka, lata temu dostałam od koleżanki żeliwne żołędzie przeznaczone do obciążania obrusu:

Te żołędzie przechowuję w Zagórzu, służą cały sezon obciążając rogi obrusu na stole, na tarasie.

W domu najładniej kolorowe, pomalowane żołędzie prezentują się w szklanych naczyniach: 

Jak przygotować żołędzie? Kiedy je pozbieram pod drzewem, w domu płuczę w wodzie z błota i brudu. Następnie przesypuję na blaszkę przykrytą papierem do pieczenia i suszę w temperaturze 180 st.C przez dwie godziny, przy lekko uchylonych drzwiach piekarnika. To pozwoli zabić różne żyjątka we wnętrzu żołędzia. Wtedy też najczęściej odpadają czapeczki żołędzia, dlatego po wystudzeniu przyklejam je białym klejem do drewna. Mając taki surowiec maluję żołędzie kolorowymi lakierami do paznokci. Z reguły taki żołądź wymaga powleczenia farbą 2-3 razy. 

Żołędziom szydełkowym tym samym klejem przykleiłam naturalne czapki. 

Przed świętami planuję kolejne żołędzie pomalować na kolor złoty lub srebrny i użyć jako dekoracji bożonarodzeniowej.

Dodam jeszcze, że moje żołędzie były zbierane zarówno pod dębami szypułkowymi, jak i bezszypułkowymi. Te pierwsze mają szypułki czyli ogonki, te drugie rosną "siedząc" na gałęziach najczęściej gniazdami. Bezszypułkowe mają większe okrągłe owoce i duże czapeczki.


środa, 8 listopada 2023

Dla sąsiadki

Mam w Krakowie przemiłą sąsiadkę, która wraz z mężem opiekuje się moim ogrodem, kiedy my wyjeżdżamy do Zagórza. Najważniejsza czynność, to podlewanie roślin, szczególnie tych, które rosną w doniczkach. Teraz, kiedy już powróciliśmy na zimę, przywitała mnie niespodzianka: trawa w ogródku była skoszona - naturalnie to dzieło męża sąsiadki.

Kosz nr 3 został wykonany z białych i kremowych włóczek


Dlatego zawsze myślę co przygotować, aby zrewanżować się za opiekę. Naturalnie dzielę się swymi zasobami roślin, które przywożę z Zagórza, ale i tak uważam, że sąsiadom należy się specjalne podziękowanie. Tym razem przygotowałam: kosz szydełkowy, myjki (które już pokazywałam) i trzy podkładki pod talerze. Proces wykonania tych drobiazgów nieco trwał, więc nie od razu je zgromadziłam.





Dziś już mogę pokazać je wszystkie,  bo są gotowe do wręczenia, (dokupię tylko jakieś dobre wino). Jednocześnie doszłam do wniosku, że taka koncepcja doskonale wpisuje się w zabawę blogową u Splocika:  "Rękodzieło i przysłowia, albo..."



Tym razem wybrałam dwa człony z przysłowia: Co robisz dobrego, co robisz złego, zawsze do ciebie wróci  i brzmi ono: Co robisz dobrego, zawsze do ciebie wróci.

wtorek, 31 października 2023

Skrzaty na Halloween

Rozpisywać się nie będę. Zrobiłam szydełkiem dwa skrzaty (dziewczynkę i chłopca) związane z Halloween, żeby nam było miło w przeddzień święta zmarłych. Po prostu miałam ochotę, żeby wykonać takie skrzaty.





Jednocześnie chciałabym na listopad zgłosić te skrzaty do zabawy blogowej u Splocika Małe dekoracje. Ja wiem, że to jest jeszcze październik (ostatni dzień), ale bardzo bym chciała, żeby właśnie te skrzaty reprezentowały moją dekorację listopadową. Po prostu "muszę, bo się uduszę", je dzisiaj pokazać.



Zgłoszę te gnomy, kiedy Splocik dokona podsumowania prac październikowych.

sobota, 28 października 2023

Kosz (2)

w kolorach niebieskości i mięty powstał na bazie włóczek tasiemkowych. Już dawno miałam kupione (jeszcze w szmateksie włóczkowym) włóczkę tasiemkę, z której robiłam różne rzeczy, potem unicestwiałam, żeby ponownie coś tam zrobić. I ostatnio wymyśliłam z tych tasiemek kosz. Zdaje się, że będzie to już ostatnie ich życie . 



Dodałam jako kolejne: nitkę syntetyczną barwioną na miętę i bordo oraz nitkę starej, zużytej, białej anilany. No i powstał taki kosz, z którego jestem bardzo zadowolona i ten na pewno będzie mój (ze względu na kolor). 


Tym razem dokładnie oddzieliłam denko koszyka robiąc półsłupki reliefowe.

W planie mam jeszcze inne koszyki, które będą prezentami. Jeszcze raz podkreślam, że jest to sposób na wykorzystanie różnych resztek, różnych gatunków włóczek, z których nie wiadomo co zrobić, a szkoda wyrzucić.

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails