Strony

piątek, 21 listopada 2025

Dolina Prądnika (częściowo)

bo po części zeszłyśmy żółtym szlakiem, by dojść do Bramy Krakowskiej w Ojcowie i wrócić tą samą trasą do samochodu. Wycieczka miała na celu dotlenienie się oraz spacer z psami.


Pogoda jak to w jesieni, raczej szaro, buro i ponuro. Wynagradzały ją widoki na wapienne skały:





W szybkim tempie dotarłyśmy do Bramy Krakowskiej w Ojcowie:


Krótki odpoczynek:


Przejrzenie się w wodzie źródełka miłości, gdzie można pod wodą zobaczyć wymurowane serce: 


I powrót.

12 komentarzy:

  1. Swietny jesienny spacerek z Tola w tle :)))))))
    Pozdrawiam
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowna wycieczka :) Uwielbiam Ojcowski Park Narodowy, ale bywam tam stosunkowo rzadko ze względu na odległość. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. W Ojcowie była wieki temu, ale fajnie było tak zaglądnąć:) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne widoki i zdrowe spędzenie wolnego czasu. Pozdrawiam serdecznie ♥️

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojców warto zobaczyć. Fajny spacerek sobie zrobiliście i przy okazji świetne widoki zobaczyliście . Fajnie że masz z kim i gdzie łazić i jeździć.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniałe widoki i świetna wyprawa w góry do których mi baaaardzo daleko. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajna wycieczka. Towarzyszyły Wam pieski bliźniaki? Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie, nie mamy takich piesków. Po zaginięciu Hirka, zostały nam: moje: rudy mały kundelek (Tola)i jack russell terier (Lusi) oraz córki york (Heca). Na zdjęciu widać kundelka i yorka.

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajny pomysł na wycieczkę o tej porze roku. Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń