Nie jest wcale kwietniowo-wiosenny. Ale jest zrobiony z włóczki, a więc na jego wykonanie trzeba było przeznaczyć jakieś nitki. I tak stał się ten misiek bohaterem zabawy blogowej u Anetty, na kwiecień br.:
Misiek ma jakieś 15 cm wzrostu i żeby nie był goły zupełnie, dostał ode mnie kubraczek zakrywający jego nagość. Na razie cieszy mnie swoją obecnością i rezyduje na stoliku nocnym.
%20(320%20x%20320%20px).jpg)
Śliczny misiaczek i fajny kubraczek:) Uwielbiam robić ubranka dla takich maluszków. Dziękuję za udział w niteczkowej zabawie. Twój misiu trafi do kwietniowego podsumowania. Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńŚliczne maleństwo, pilnuje Twojego snu, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńFajnie że tym miśkiem zaliczyłaś kolejną zabawę. Nie ma to jak dziergać szydełkiem , Chyba też do niego wrócę.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Jaki uroczy słodzik :)
OdpowiedzUsuńGratuluje,świetny misio,pozdrawiam ciepło i slonecznie
OdpowiedzUsuńTakie małe miski wymagają sporo pracy, kiedyś robiłam dla wnukow to wiem. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń