Moja wnuczka Wanda zażyczyła sobie rośliny: zwisając liście. Kupiłyśmy więc odpowiednią włóczkę (tu akryl) w kolorze zielonym i tak uczyniłam szydełkową roślinę zwisającą, składającą się z łodyżek z liśćmi, których różnej długości wyszło kilka sznurów. Liście nieco się zwijały, więc potraktowałam je żelazkiem i wtedy się "rozwinęły". Doniczki wnuczka nie chciała, nie wiem więc, jak je będzie sobie mocowała, ale to późniejsza "pieśń"
Oto roślina:
Prezentuję ją wiszącą na drzwiach (to tak na razie tymczasowo do zdjęć).
Ładne zdjęcie w tle na stronie głównej bloga. Roślina wygląda fajnie i nie wymaga pielęgnacji - to na pewno zaleta:) Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńmuszę przyznać, że to fantastyczny pomysł na ozdobienie dziecięcego pokoju. Nie trzeba sie martwić że uschnie, a jednak zieleń cieszy oko;) Gratuluje pomysłu i pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńŚwietny pomysł wnuczki a kochana babcia zrobiła, wyszło cudownie, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńFajny pomysł. Dobra alternatywa dla sztucznych roślin.
OdpowiedzUsuńA i uprać można gdy się zakurzy 🙂.
Świetnie poradziłaś sobie z zadaniem od wnuczki. :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło
Piękne pnącze. Na pewno Wandzi się spodobało. Pozdrawiam serdecznie ♥️
OdpowiedzUsuńCudna roślinka 🙂 Wnuczka ma się dobrze z Babcią- Czarodziejką szydełka. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńCiekawy pomysł na szydełkowanie, ciekawa jestem jak ja wnuczka przytwierdzi. I ma zadecydowanie wielką zaletę, nie trzeba jej podlewać i pielęgnować, czyli wg mnie jest wieczna !!! Lubię takie ozdoby o których nie trzeba pamiętać !!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Bardzo ciekawa roslinka, dziekuje za komentarz i odwiedziny,pozdrawiam cieplo
OdpowiedzUsuńJestem zachwycona Twoją pomysłowością i kunsztem wykonania tej "roślinki". A Wanda - cudowne, pradawne imię, od zawsze bardzo mi się podobało. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńFajna roślina 🌿
OdpowiedzUsuń