Strony

czwartek, 23 października 2025

Nie twórczość, a raczej odtwórczość

Z takim oto tytułem postu chcę wziąć udział w zabawie blogowej u Splocika "Rękodzieło i przysłowia, albo...3".

"Ale to już było"... i wróciło, gdyż ciągle "męczyłam" obrabianie kawałków lnu z prześcieradła. Tym razem powstało osiem serwetek obrobionych z czterech stron, szydełkową lamówką, po dwie w takim samym wzorze i kolorze. 

Wybrałam z zadania na październik cytat: "Tworzenie z prostego rzeczy skomplikowanych jest dość powszechne, natomiast tworzenie prostego z rzeczy skomplikowanych, jest kreatywnością" (Charles Mingus).




Mam wrażenie, że moje działanie jest zupełnie odtwórcze i nie jest skomplikowane, ot obrabianie koroneczką lnianych skrawków, jednak ten cytat jakoś mi tu pasuje, bo doszukuję się tu kreatywności w wykorzystaniu resztek tkanin ze starego prześcieradła i wykonanie z nich serwetek, które mogą posłużyć np. do zawijania chleba, bułki drożdżowej czy przykrywania potraw w ogrodzie przed muchami, osami i innymi żyjątkami.

13 komentarzy:

  1. Świetny pomysł na stworzenie czego nowego i ozdobnego. :)
    Twój link i fotkę dodałam do mojego wpisu.
    Miło mi, że bawisz się u mnie. :)
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ręcznie obrabiane serwetki, ściereczki, czy chusteczki są kolorowe i niepowtarzalne. To się z niczym nie pomyli i nie zgubi. Pozdrowionka !

    OdpowiedzUsuń
  3. Beautiful work! Warm greetings from Montreal, Canada.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czasami granica między tym co twórcze, a odtwórcze jest bardzo cienka. Wybrałaś kolorowe niteczki i różne wzorki do obrobienia brzegów, więc- jak dla mnie - jest to działanie twórcze. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluje,wspaniałe to wygląda,bardzo ciekawie i pożytecznie można wykorzystać resztki prześcieradła,pozdrawiam cieplo

    OdpowiedzUsuń
  6. Urocze serwetki. Moja babcia tak dekorowała chusteczki do nosa. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie wykorzystałaś prześcieradła. Takie serwetki przydadzą się na pewno. Ja też tak mam . Zanim coś wyrzucę , zawsze jeszcze kombinuję czy można to jeszcze jakoś wykorzystać. Brawo za kreatywność. Miłego weekendu 🍄🍁🍁🍄

    OdpowiedzUsuń
  8. Lniane serwetki dużo zyskują dzięki kolorowemu wykończeniu i są bardzo ładne. Obrzucenie brzegów było z pewnością pracochłonne.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. E dlaczego odtwórcze? pokaż mi ile osób to jeszcze robi? mnie sie podoba i bardzo lubię takie recyklingowe rzeczy:) pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  10. Twoje serwetki przywołały wspomnienia z dzieciństwa. Moja babcia obrabiała tak chusteczki, delikatną koronką. Ja usiłowałam kopiować na lnianych serwetkach. Teraz będę się zastanawiać czy by czegoś właśnie w ten sposób nie ozdobić.
    Motylek

    OdpowiedzUsuń
  11. Faktycznie do dzisiaj mam chusteczki, które obrabiałam cieniutkim szydełkiem i kordonkiem tzw. chusteczkowym. Dziś jednak nie pokusiłabym się o to. Po pierwsze zbyt cieniutkie to wszystko (batyst, kordonek, szydełko), po drugie takiej drobnicy nie widziałyby już moje oczy (nawet przez okulary do czytania). A chusteczki są piękną pamiątką.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wyobrażam sobie , że miałaś świetną zabawę przy tych koroneczkach,ja kiedyś popełniłam coś takiego i mnie to szalenie bawiło,a jednocześnie pożyteczna zabawa, pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  13. Nieważne czy twórcze czy odtwórcze, najważniejsze, że są super. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń